Dramat pod Lesznem. 28-latek zadźgał brata, szukano go całą noc

Jak donosi "Fakt", zbrodnia miała miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek. Monika Żymełka, rzecznik prasowa policji w Lesznie powiedziała dziennikowi, że przed północą dostali zgłoszenie, że w jednym z domów w Mierzejewie 28-letni mężczyzna ugodził nożem 39-letniego brata. Ranny trafił do szpitala, ale lekarzom nie udało się go uratować, zmarł po kilku godzinach.
Podejrzany uciekł z domu jeszcze przed przybyciem policji. Komendant ogłosił alarm dla całej jednostki. Napastnika przez całą noc szukało ok. 150 osób, policja użyła także psów tropiących. Udało się go zatrzymać we wtorek o 8 rano na terenie gminy Krzemieniewo.
Mężczyzna w chwili zatrzymania był trzeźwy. Żymełka poinformowała, że trafił do aresztu, a dalsze czynności będzie wykonywał prokurator z Prokuratury Rejonowej w Gostyniu. Ma 48 godzin by go przesłuchać. Policja na razie nie ujawniła potencjalnego motywu zbrodni. Na chwilę obecną sami nie wiemy, co tam się tak naprawdę wydarzyło – powiedziała rzecznik.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











