Niepokojące informacje w sprawie czujników dymu rozdawanych przez rząd. Nie działają, czy są źle testowane?

- Niestety dochodzą do mnie niepokojące informacje z całej Polski: czujniki dymu, które miały ratować życie i ostrzegać o zagrożeniu pożarowym – rozdawane w ramach akcji MSWiA i PSP z Radiem ZET – po prostu nie działają. Mamy do czynienia z ogromną awarią. Jeśli to prawda, sprawa musi natychmiast zostać nagłośniona. Nie ma tu miejsca na kompromisy! – napisał na X gen. Andrzej Bartkowiak, były komendant główny straży pożarnej.
140 tysięcy darmowych czujników
Akcja MSWiA „Czadowa straż” polega na zakupie 140 tysięcy czujników dymu i czadu. Są one rozdawane seniorom, niepełnosprawnym i mieszkańcom budynków o podwyższonym ryzyku. Strażacy montują je bezpłatnie i szkolą domowników. Tylko pierwszego dnia akcji rozdano według danych rządu 5 tys. sztuk.
Warto przypomnieć, że 2024 czujki obowiązkowe w nowych budynkach, od 2030 r. będą musiały w nie być wyposażone wszystkie domy.
Straż pożarna twierdzi, że problemem jest niewłaściwe testowanie
Oświadczenie w sprawie informacji podawanych przez gen. Bartkowiaka wydała Państwowa Straż Pożarna. Potwierdzono, że są zgłoszenia od ludzi, ale mają one wynikać ze złego testowania sprzętu.
- W związku z pojawiającymi się pytaniami informuję, że czujki przekazywane przez strażaków spełniają normę PN‑EN 14604. Zgłoszenia wynikają z testowania niezgodnego z instrukcją. Prawidłową metodą sprawdzenia działania czujki jest wyłącznie użycie przycisku TEST na urządzeniu – napisał na X Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta głównego PSP.
Gen. Andrzej Bartkowiak uzupełnił potem swoją wypowiedź o kolejne elementy. Według jego informacji „czujka po aktywacji i teście wchodzi w 8 godzinną przerwę”. Potem znów ma aktywować się do pracy, by po wykryciu zagrożenia wyłączyć się na kolejne 8 godzin.
- Dziwne zasady działania… Nie słyszałem o takich czujkach, strażacy cały czas próbują rozwiązać problem – napisał na X były komendant główny PSP.
- Czujki nie mają trybu „8 godzinnej przerwy”. Zgłoszenia wynikają z testowania niezgodnego z normą PN‑EN 14604 np. dymem z papierosa czy zapałki, co może zabrudzić sensor i wywołać fałszywe odczyty. Jedyną prawidłową metodą sprawdzenia czujki jest przycisk TEST na urządzeniu – odpowiedział rzecznik straży.
Pozostaje mieć nadzieję, że sytuacja zostanie szybko wyjaśniona a czujniki będą działać, jak należy.
źr. wPolsce24











