Czołg T-72A dla znajomego. Skandal w Ministerstwie Obrony Narodowej

O czym jest artykuł?
Wiceminister Paweł Bejda przekazał czołg T-72A stowarzyszeniu założonemu przez swojego bliskiego współpracownika, gen. Jerzego Jankowskiego.
Czołg został przetransportowany za darmo do miejscowości Czchów w woj. małopolskim, co wywołało oburzenie wśród wojskowych.
Błaszczak krytykuje decyzję Bejdy, uznając ją za nadużycie uprawnień i zapowiada skierowanie sprawy do prokuratury.
Czołg dla współpracownika
Portal Onet ujawnił w sobotę, że wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda podpisał decyzję o przekazaniu czołgu T-72A stowarzyszeniu założonemu przez swojego bliskiego współpracownika, gen. Jerzego Jankowskiego. Do pracy w ministerstwie miał rekomendować go wuj ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Serwis informuje, że następnie wojsko za darmo przetransportowało pancerny wóz do małego miasta na drugim końcu Polski. Chodzi o miejscowość Czchów w woj. małopolskim, gdzie czołg pojawił się 26 sierpnia 2025 roku.
Oburzenia decyzją wiceministra nie kryją wojskowi. Jeden z doświadczonych oficerów powiedział w rozmowie z Onetem, że „ten czołg mógłby służyć do celów militarnych, a wojsku dramatycznie brakuje sprzętu”.
- Dlatego nawet stary czołg T-72 powinien zostać wykorzystany jako trenażer, wóz do szkolenia rezerwy lub po prostu cel na poligonie. To rosyjska maszyna używana na wojnie w Ukrainie. Nadaje się idealnie do próbowania na niej różnych typów pocisków – podkreślił oficer.
Będzie zawiadomienie do prokuratury
Do sprawy odniósł się były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Polityk PiS uważa, że Bejda dopuścił się przekroczenia uprawnień i zamierza skierować sprawę do prokuratury.
- Przekazanie sprawnego czołgu swojemu współpracownikowi i znajomemu to skandaliczne nadużycie uprawnień. Kieruję wniosek do prokuratury wobec ministra Pawła Bejdy z art. 231 kodeksu karnego – napisał Błaszczak na platformie X.
Doniesienia Onetu skomentował także wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski. Jak zauważył polityk, „wojsko odmalowało, przetransportowało i zdjęło z ewidencji sprawny czołg, by kolega ministra mógł pomóc innemu koledze w kampanii samorządowej”.
- Chcecie czołg? Żaden problem! Jedynym warunkiem jest to, że trzeba mieć znajomego w PSL-u. Paweł Bejda z ministerstwa obrony narodowej postanowił podarować T-72 zaprzyjaźnionemu generałowi – komentuje Kurzejewski.
Wicerzecznik PiS stwierdził również, że wszystko wskazuje na to, że nie dość, że decyzja ministra Pawła Bejdy o przekazaniu koledze czołgu była nielegalna i jest nadużyciem uprawnień, to kolega-generał próbował usadowić sprawny T-72 z pominięciem przepisów w centrum Czchowa”.
źr. wPolsce24 za Onet/ X