Polska

Droga jak z Barei za pieniądze podatników. Wójtem z Pomorza zainteresowała się prokuratura

opublikowano:
Nowo wybudowana droga w gminie Stężyca z widocznymi nierównościami nawierzchni, która stała się przedmiotem śledztwa prokuratury w sprawie nieprawidłowości przy inwestycjach drogowych za miliony złotych
Zbudowali bez pozwolenia, teraz muszą zrywać (fot. Facebook/Sygnalista Stężycy)
O kaszubskiej Stężycy na chwilę przycichło. Ale temat wraca z dużą siłą. 24 lipca 2025 roku Prokuratura Rejonowa w Gdańsku-Wrzeszczu wszczęła postępowanie wobec potencjalnego niedopełnienia obowiązków przez Ireneusza Stencla. Śledczy badają, czy przy realizacji gminnych inwestycji drogowych i budowy ścieżki rowerowej nie doszło do naruszenia prawa oraz działania na szkodę interesu publicznego.

"Prokuratura rejonowa w Gdańsku-Wrzeszczu, postanowieniem prokuratora z dnia 24.07.2025 r. wszczęła postępowanie w sprawie mającego mieć miejsce w 2024 roku w Stężycy niedopełnienia obowiązków przez Wójta Gminy Stężyca w związku z wydatkowaniem środków publicznych na realizację inwestycji budowlanych oraz przy sprzedaży nieruchomości gruntowych przy czym działano na szkodę interesu publicznego tj. czyn z art. 231 par. 1 KK."

Tak brzmi treść postanowienia Prokuratury, która zajęła się zgodnością inwestycji z ustawą o finansach publicznych. Każdy samorząd ma obowiązek wydatkować pieniądze w sposób celowy, oszczędny i zgodny z prawem. W przypadku Stężycy pojawiły się poważne wątpliwości, czy te warunki zostały spełnione.

Drogi za 7 milionów bez papierów

Największa z  inwestycji, które znalazły się pod lupą Prokuratury to przebudowa dróg w Kamienicy Szlacheckiej i Nowej Wsi. Jej wartość to około 7 milionów złotych, a finansowanie pochodziło z budżetu gminy oraz środków zewnętrznych.

Kolejnym wydatkiem – mającym służyć mieszkańcom – była się ścieżka rowerowa Szymbark–Wierzyca. To inwestycja szacowana na blisko 2 miliony złotych. W obu przypadkach chodzi więc o projekty o strategicznym znaczeniu i dużym ciężarze finansowym.

I w obu przypadkach pojawiły się potężne wątpliwości. Prace budowlane związane z drogami w gminie rozpoczęto jeszcze latem 2024 roku. Problem w tym, że formalne pozwolenia na budowę wydano dopiero 8 i 9 października. W grudniu uchylił je wojewoda, ponowne pozwolenie zostało uzyskane w maju. A ścieżka przecież powstała. Jak odpowiednie zapisy znalazły się w dzienniku budowy? Jak powstała wszelka dokumentacja budowlana bez stosownych pozwoleń? To może oznaczać, że przez kilka miesięcy inwestycje za miliony złotych były prowadzone bez niezbędnych decyzji administracyjnych.

Jak widać, wątpliwości te podzielają organy ścigania.

Wójt pod paragrafem 231? Pracownicy gminy pod lupą!

Zgodnie z informacją Prokuratury, wójt gminy Stężyca mógł przekroczyć swoje uprawnienia i nie dopełnić obowiązków służbowych. Sprawa została zakwalifikowana jako potencjalne naruszenie art. 231 §1 Kodeksu karnego.

Na liście osób do przesłuchania znajdują się również była naczelnik wydziału inwestycji Weronika Ciachowska, obecnie sekretarz gminy oraz urzędnicy odpowiedzialni za finanse gminy oraz radni i sołtysi, którzy wizytowali inwestycje prowadzone bez pozwoleń na budowę. Co ciekawe, radni omawiali te inwestycje na sesji rady gminy. We wrześniu 2024 roku. Wygląda na to, że śledczy chcą odtworzyć cały przebieg wydarzeń i wskazać osoby odpowiedzialne.

Warto dodać, że obecnie warstwa asfaltu ze „śmiesznej” drogi w Stężycy została zdjęta i droga powstaje ponownie, ponownie za pieniądze mieszkańców gminy. 

Mieszkańcy Stężycy oczekiwali nowych dróg i wygodnej ścieżki rowerowej. Zamiast tego pojawiły się pytania o brak pozwoleń, nielegalną wycinkę i sposób wydawania publicznych pieniędzy. Teraz sprawa znalazła się w rękach prokuratury, a nad wójtem zawisły naprawdę czarne chmury. A to tylko część problemów, z jakimi mierzą się samorządowcy Stężycy. Niedawno uprawomocnił się wyrok w głośnej sprawie trenera lokalnej młodzieży – Michała Chmielewskiego, który padł ofiarą bezpodstawnych oskarżeń. Za te oskarżenia wójt Ireneusz Stencel nagradzał lokalnych działaczy. Czy odznaczenia i związane z nimi benefity zostaną odebrane, czy wójt wycofa się ze składanych przez siebie gratulacji? Do tematu wrócimy.

źr. wPolsce24

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.
Polska

Kto korzystał z Saloniku VIP w szpitalu Południowym w Warszawie? Przemysław Czarnek rzuca głośne nazwiska

opublikowano:
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP
Przemysław Czarnek pyta, kto korzystał z salonu VIP (fot. wPolsce24, PiS)
Kiedy polska ochrona zdrowia tonie w gigantycznych długach, a pacjenci są dosłownie wyrzucani z kolejek na ratujące życie badania, polityczna elita urządza sobie prywatne eldorado. W warszawskim Szpitalu Południowym funkcjonował specjalny „salonik VIP” z przyspieszoną ścieżką medyczną, z którego mieli korzystać politycy związani z obecną władzą. Przemysław Czarnek mówi, sprawdzam!
Polska

Salonik VIP dla władzy i „kolejki śmierci” dla Polaków. Porażające kulisy afery w Szpitalu Południowym

opublikowano:
Anna Krupka o Saloniku VIP dla Koalicji Obywatelskiej
(fot. wPolsce24)
Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego zatacza coraz szersze kręgi. Informacje o luksusowym saloniku VIP przeznaczonym dla rządzącej elity oraz astronomicznych zarobkach młodego radnego Koalicji Obywatelskiej wywołały oburzenie opinii publicznej. Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości podjęli kontrolę poselską, napotykając jednak na mur milczenia i ucieczkę kierownictwa placówki.
Polska

Trzęsienie ziemi w Warszawie! „Salonik VIP” pogrążył zarząd szpitala, wszyscy stracili stołki

opublikowano:
Zdjęcia polityków Koalicji Obywatelskiej ustawione przed Szpitalem Południowym w Warszawie
Cały zarząd Szpitala Południowego w Warszawie został odwołany. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie afery dotyczącej uprzywilejowanego traktowania polityków Koalicji Obywatelskiej oraz astronomicznych zarobków jednego z lekarzy-radnych. Jak przekazał polityk, cały zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego został odwołany.
Polska

Taki przelew dostał lekarz z 26-letnim stażem! Jemu wystarczy na pizzę, a "kolega" kupił Porsche

opublikowano:
Lekarze podczas operacji i zdjęcie przelewu bankowego
Kolejny lekarz ujawnił swoje zarobki. (fot. screen z Instagram/marcinsocha1975)
W polskiej służbie zdrowia obok siebie istnieją dwa światy. W jednym doświadczony chirurg szczękowy z 26-letnim stażem otrzymuje przelew, który nazywa „kosztowną ekstrawagancją”. W drugim 29-letni lekarz w trakcie specjalizacji zarabia miliony, kupuje luksusowe Porsche i współtworzy system „uprzywilejowanej kasty” dla polityków. Afera w warszawskim Szpitalu Południowym odsłoniła głębokie nierówności, które uderzają nie tylko w kieszenie medyków, ale przede wszystkim w godność zwykłego pacjenta.
Polska

„Angielskie wyjście" Dawida Kacprzyka. Radny lekarz-milioner zapadł się pod ziemię

opublikowano:
2401098_6
Choć emocje wokół afery w warszawskim Szpitalu Południowym sięgają zenitu, główny bohater skandalu, Dawid Kacprzyk, „zapadł się pod ziemię”. Mimo trwającego posiedzenia Rady Dzielnicy Ursus, radny Koalicji Obywatelskiej nie zjawił się, by osobiście pożegnać się z funkcją, radnymi i mieszkańcami, którzy wcześniej obdarzyli go zaufaniem. Rezygnację złożył w zaskakujących okolicznościach.