Czad zabił całą rodzinę. Areszt dla właścicielki lokalu

Do tragedii doszło w czwartek około godziny 17:30 w jednej z kamienic w centrum Chełmna. Służby zostały wezwane do siłowego otwarcia mieszkania. Po wejściu do lokalu strażacy ujawnili ciała czterech osób. Przeprowadzone na miejscu pomiary wykazały bardzo wysokie stężenie tlenku węgla – przekraczające 900 ppm.
Właścicielka wiedziała, że zaniedbała przegląd?
– Po wejściu do mieszkania ujawniono ciała czterech osób. Następnie sprawdzono instalację grzewczą i wentylacyjną – przekazał kpt. mgr inż. Kasper Korczak z Komendy Powiatowej PSP w Chełmnie.
W poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver poinformowała, że współwłaścicielka mieszkania, Joanna M., usłyszała zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających wykonanie przeglądu i kontroli pieca gazowego. Jak ustalili śledczy, podejrzana miała próbować uzyskać taki dokument już po tragedii.
Prokuratura wstępnie wyklucza udział osób trzecich. Jako najbardziej prawdopodobną przyczynę zdarzenia wskazuje nieszczęśliwy wypadek związany ze złym stanem technicznym piecyka gazowego. Według ustaleń reporterów Polsat News, w mieszkaniu nie było zamontowanego czujnika tlenku węgla, a do zdarzenia mogło dojść na skutek rozszczelnienia dwufunkcyjnego pieca gazowego, co ciekawe - piec miał być urządzeniem nowego typu.
Przeglądy pieców gazowych są obowiązkowe
Śledczy podkreślają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami właściciele i zarządcy nieruchomości są zobowiązani do przeprowadzania regularnych, corocznych przeglądów instalacji gazowych i urządzeń grzewczych przez osoby posiadające odpowiednie uprawnienia. Zaniedbanie tych obowiązków może nie tylko skutkować konsekwencjami prawnymi, ale – jak pokazuje tragedia w Chełmnie – prowadzić do śmierci domowników.
Na poniedziałek zaplanowano sekcję zwłok ofiar. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Chełmnie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
źr. wPolsce24 za polsatnews.pl











