Cud w Tatrach! Turystka spadła z samego szczytu najwyższej polskiej góry i przeżyła

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, podsumowali ostatnie dni. W sobotę interweniowali, ratując kobietę, która będąc na Rysach spadła i zatrzymała się dopiero u wylotu stoku. Z obrażeniami została przewieziona do zakopiańskiego szpitala, gdzie lekarze potwierdzili, że jej stan jest stabilny.
Jak podkreśla w rozmowie z RMF FM ratownik dyżurny TOPR Rafał Mikler, turystka była dobrze przygotowana do wyprawy. Była wyposażona w kask, czekan i raki. Jego zdaniem kobieta miała ogromne szczęście. Ratownicy nie ukrywają, że takie zdarzenia zwykle kończą się tragicznie, więc w tym przypadku można mówić o cudzie.
W akcji ratowniczej brał udział śmigłowiec Wojska Polskiego, co pozwoliło szybko dotrzeć do poszkodowanej. Sprzyjała też pogoda, umożliwiając bezpieczne użycie maszyny.
Ratownicy przypominają, że w Tatrach nawet najlepiej przygotowani turyści muszą zachować szczególną ostrożność. Wypadek na Rysach pokazuje, jak niebezpieczne mogą być górskie wyprawy, nawet przy idealnej pogodzie i odpowiednim wyposażeniu.
źr. wPolsce24 za RMF24











