Polska

Chcą zmusić wszystkich podatników, by płacili na propagandę Tuska. Nawet tych bez telewizora

opublikowano:
Słabo ściągalny abonament RTV ma zastąpić powszechna opłata, przed którą nikt nie ucieknie
(Fot. Fratria)
Od 2027 roku może dojść do jednej z największych zmian w finansowaniu mediów publicznych od lat. W miejsce obecnego abonamentu RTV miałaby pojawić się nowa opłata audiowizualna, obejmująca większość podatników. Oznaczałoby to, że obowiązek płacenia nie byłby już uzależniony od posiadania telewizora lub radia. W praktyce opłatę mogłyby ponosić także osoby, które z tradycyjnych mediów publicznych nie korzystają.

Obecny system abonamentu RTV od lat budzi kontrowersje. Niska ściągalność opłat, szeroki katalog zwolnień oraz problemy z egzekwowaniem należności sprawiają, że kolejne rządy rozważają zmianę sposobu finansowania mediów publicznych. Jednym z analizowanych rozwiązań jest właśnie opłata audiowizualna, która mogłaby wejść w życie od 2027 roku.

Koniec abonamentu RTV? Jak miałby działać nowy system

Najważniejsza różnica polegałaby na tym, że obowiązek płacenia nie zależałby już od posiadania odbiornika radiowego lub telewizyjnego. W praktyce oznaczałoby to objęcie opłatą również osób korzystających wyłącznie z internetu, smartfonów, komputerów czy tabletów. Państwo nie musiałoby już prowadzić kontroli dotyczących posiadania telewizorów ani sprawdzać, czy odbiorniki zostały zarejestrowane.

Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują, że system byłby prostszy i bardziej szczelny. Krytycy podnoszą jednak, że oznaczałoby to odejście od zasady, zgodnie z którą płaci ten, kto faktycznie korzysta z danej usługi.

Ile mogłaby wynieść nowa opłata?

W analizach dotyczących reformy najczęściej pojawia się kwota około 8–9 zł miesięcznie, czyli około 100–110 zł rocznie od osoby. Dla porównania obecny abonament RTV za telewizor wynosi 30,50 zł miesięcznie, choć wiele osób korzysta ze zwolnień lub nie uiszcza opłat. Niższa stawka mogłaby jednak zostać nałożona na znacznie większą grupę obywateli.

Kto miałby płacić?

Jeżeli reforma zostałaby przyjęta w rozważanym obecnie kształcie, obowiązek objąłby większość podatników. Wśród płatników mogliby się znaleźć:

  • pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę,
  • osoby prowadzące działalność gospodarczą,
  • osoby osiągające dochody podlegające opodatkowaniu,
  • część emerytów i rencistów – zależnie od ostatecznych przepisów.

Nadal analizowane są także możliwe zwolnienia dla wybranych grup społecznych.

Opłata pobierana razem z PIT?

Jednym z rozważanych wariantów jest automatyczne pobieranie opłaty podczas rozliczenia podatku PIT. Takie rozwiązanie ograniczyłoby koszty administracyjne i praktycznie wyeliminowało problem nieściągalności. Jednocześnie oznaczałoby to, że opłata byłaby pobierana niemal automatycznie, bez konieczności składania dodatkowych deklaracji.

Kontrowersje wokół finansowania mediów publicznych

Planowana reforma może wywołać dyskusję nie tylko o wysokości opłat, ale także o samym modelu finansowania mediów publicznych. Przeciwnicy takiego rozwiązania zwracają uwagę, że nowa opłata mogłaby objąć również osoby, które nie posiadają telewizora, nie słuchają radia publicznego i nie korzystają z oferty mediów finansowanych przez państwo. W praktyce oznaczałoby to przerzucenie kosztów utrzymania mediów publicznych na wszystkich podatników, niezależnie od faktycznego korzystania z tych usług.

Na razie to tylko propozycje

Warto podkreślić, że obecnie nie ma jeszcze uchwalonych przepisów, które likwidowałyby abonament RTV. Opłata audiowizualna pozostaje jednym z analizowanych wariantów zmian.

Kluczowe będą najbliższe miesiące oraz ewentualne prace legislacyjne. Dopiero przyjęcie odpowiedniej ustawy przesądzi o tym, czy od 2027 roku tradycyjny abonament RTV przejdzie do historii, a jego miejsce zajmie nowa, powszechna opłata obejmująca miliony Polaków. Przyjmując, że każda z ok. 25 milionów osób, które co roku składają deklaracje podatkowe zostanie obciążona kwotą 110 zł, da to w sumie 2 mld 750 mln złotych na propagandę uprawianą przez TVP. 

źr. wPolsce24 za dziennik.pl

Polska

Kołodziejczak - Od „jedynki” Tuska do obyczajowego skandalu. Relacje byłych podwładnych

opublikowano:
4 (8)
Człowiek Tuska pogrąża koalicję! Narkotyki, przemoc i Rutkowski w Sejmie. Porażające relacje kobiet (fot. wPolsce24)
Narkotyki, poniżanie, przemoc psychiczna i groźby karalne – to obraz relacji Michała Kołodziejczaka z byłymi współpracownicami i podwładnymi w resorcie rolnictwa, jaki wyłania się ze wstrząsających świadectw ujawnionych przez Kanał Zero. Choć lider AgroUnii był politycznym odkryciem Donalda Tuska i dostał pierwsze miejsce na listach Koalicji Obywatelskiej, premier wciąż unika zabrania głosu w sprawie skandalu.
Polska

Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Nocna warta przed Trybunałem

opublikowano:
6 (9)
Presja Komisji Weneckiej i groźby Tuska. Patrioci barykadują się przed Trybunałem! (fot. wPolsce24)
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nie opadają emocje. Obywatele, którzy od ponad miesiąca pełnią tam całodobową straż, wzmacniają zabezpieczenia po sygnałach o możliwej próbie siłowego wejścia służb do budynku. W tym samym czasie obóz rządzący powołuje się na opinię Komisji Weneckiej, forsując pomysł pominięcia prezydenta Karola Nawrockiego przy ślubowaniu sędziów.
Polska

Koszmar w Grodzisku Mazowieckim. Śmierć Kacperka obnaża zapaść służby zdrowia

opublikowano:
4 (8)
„Tato, przytul mnie”. Dramatyczne słowa 3,5-letniego Kacperka tuż przed śmiercią (fot. wPolsce24)
„Tato, przytul mnie” – to były ostatnie słowa wypowiedziane przez 3,5-letniego Kacpra tuż przed utratą przytomności. Chłopiec zmarł w Szpitalu Zachodnim w Grodzisku Mazowieckim. Zamiast natychmiastowych badań obrazowych doszło do błędnej diagnozy, a sekcja zwłok wykazała niedrożność jelit.
Polska

Kolejna afera w koalicji. 10 lat więzienia dla wiceszefa MSZ? Bartoszewski traci grunt pod nogami

opublikowano:
Wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski ujawnił, że dron, który eksplodował w Osinach nie wleciał do Polski z Białorusi, a raczej z Ukrainy
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Dymisja wisi na włosku. Władysław Teofil Bartoszewski, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych z ramienia PSL, może wkrótce pożegnać się ze stanowiskiem w rządzie Donalda Tuska. Po zrzeczeniu się immunitetu prokuratura ma otwartą drogę do przedstawienia mu ciężkich zarzutów sprzeniewierzenia milionów złotych. Sam polityk niespodziewanie udał się na dwutygodniowy urlop, a koalicjanci już dzielą jego fotel.
Polska

Petardy z kulkami i zarzut obalenia rządu. Prokuratura szyje sprawę o zamach stanu?

opublikowano:
2491909_6
Akcja SOP i prokuratury we Wrocławiu. Groził politykom i miał petardy – usłyszał 9 zarzutów (fot. wPolsce24)
Służba Ochrony Państwa i policja zatrzymały 66-letniego mieszkańca Wrocławia, który w sieci nawoływał do siłowej zmiany władzy i gromadził improwizowane materiały pirotechniczne. Prokuratura przedstawiła mu aż 9 zarzutów, w tym przygotowania do obalenia rządu przemocą, za co grozi do 15 lat więzienia. W studiu Telewizji wPolsce24 zwrócono jednak uwagę na kuriozalne elementy narracji śledczych i próbę budowania wielkiej operacji z działań internetowego radykała.
Polska

Patrioci pilnują Trybunału! Bogucki odpowiada Komisji Weneckiej: Prezydent nie ugnie się pod naciskami

opublikowano:
2491874_5
Obrona Trybunału i twarde „nie” dla nacisków z zewnątrz. Bogucki: Najwyższym prawem jest Konstytucja, nie Komisja Wenecka! (fot. wPolsce24)
Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nie ustaje społeczna warta patriotów sprzeciwiających się próbom siłowego przejęcia instytucji przez obóz rządzący. W tym samym czasie minister Zbigniew Bogucki przypomina zasady polskiego porządku prawnego w odpowiedzi na opinie płynące ze strony Komisji Weneckiej. „Prezydent ma obowiązek strzec konstytucyjnego porządku bez względu na próby upolitycznionych nacisków – z wewnątrz czy z zagranicy” – podkreśla.