Stanowczy krok polskiego dyplomaty. Były ambasador w Kijowie odsyła Zełenskiemu order

W ubiegłym tygodniu Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek ukraińskich Sił Zbrojnych imię „Bohaterów UPA”. Uczynił to, jak tłumaczył, „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja ta wywołała w Polsce niemal powszechne oburzenie. Ukraińska Powstańcza Armia jest bowiem odpowiedzialna za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i Galicji Wschodniej w latach 1943-1944. W tragicznych wydarzeniach znanych jako Rzeź Wołyńska życie straciło od 60 tys. do nawet 100 tys. ludzi.
Dzielny polski ambasador
Cichocki, który pełnił misję ambasadora w latach 2019-2023, został odznaczony przez Ukraińców dwukrotnie. W czerwcu 2022 roku Zełenski wręczył mu Order „Za zasługi" II klasy, a w grudniu ówczesny naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Wałerij Załużny odznaczył go ukraińskim Krzyżem Zasługi.
W pamięci zapisał się przede wszystkim tym, że pozostał w Kijowie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 r., gdy większość ambasad państw zachodnich ewakuowała personel lub przeniosła działalność poza stolicę Ukrainy. Był jednym z nielicznych ambasadorów, którzy nie opuścili miasta. Cichocki utrzymał obecność polskiego państwa w najtrudniejszym dla Ukraińców momencie wojny.
W związku z decyzjami honorującymi UPA
W przesłanym PAP oświadczeniu Cichocki poinformował, że „w związku z decyzjami prezydenta Ukrainy honorującymi UPA i kolaboranta niemieckich nazistów” (chodzi o sprowadzenie do kraju prochów jednego z działaczy OUN Andrija Melnyka - przyp. red.) zwrócił w poniedziałek przez Ambasadę Ukrainy w Warszawie przyznane mu w czerwcu przez Zełenskiego odznaczenie. „W piśmie towarzyszącym zwróconemu odznaczeniu podkreśliłem jednocześnie, że »każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie«” – napisał w oświadczeniu były ambasador.
Swoją dezaprobatę wyraził wcześniej prezydent Karol Nawrocki, według którego Zełenski udowodnił, że Ukraina pod „względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej”. Ocenił, że prezydentowi Ukrainy powinien zostać odebrany przyznany mu w 2022 r. Order Orła Białego.
źr. wPolsce24











