Burza w Ukrainie po decyzji Nawrockiego. Skandaliczne słowa o Piłsudskim!

Zarzewiem całego sporu dyplomatycznego okazała się kontrowersyjna decyzja prezydenta Ukrainy dotycząca jednostki Samodzielnego Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, która wsławiła się swoimi dokonaniami w trakcie trwającego konfliktu z Rosją. Zełenski zdecydował się nadać jej nazwę „Bohaterów UPA”.
Sprawa spotkała się z ogromnym oburzeniem po stronie polskiej. Wielu Polaków odebrało tę decyzję z niesmakiem, mając w pamięci zbrodnię ludobójstwa, jakiej dopuścili się żołnierze OUN-UPA wobec ludności polskiej mieszkającej na Wołyniu w pierwszej połowie lat 40. ubiegłego wieku. Zwłaszcza że w ostatnich latach kwestia rzezi wołyńskiej, a przede wszystkim ekshumacji ofiar tej tragedii, stanowiła jedną z głównych kości niezgody w stosunkach polsko-ukraińskich. Władze w Kijowie często unikały tego tematu, mimo ogromnej pomocy udzielanej Ukrainie przez Polskę po wybuchu pełnoskalowej wojny z Rosją.
Nawrocki domaga się odebrania Orderu Orła Białego
Sprawa wywołała także reakcję polskich władz, przede wszystkim prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydowanie sprzeciwia się wszelkim próbom gloryfikowania zbrodniarzy związanych z organizacjami banderowskimi. W jego opinii decyzja Zełenskiego stanowi jawne „dostarczanie tlenu rosyjskiej propagandzie”.
W związku z tym zwierzchnik Sił Zbrojnych RP wyszedł z inicjatywą zmierzającą do odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy. W tym celu polski prezydent zwoła posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego, które zaplanowano na 8 czerwca.
Skandaliczny wpis ukraińskiego doradcy
Jak się okazuje, decyzja Nawrockiego nie została ciepło przyjęta przez część środowisk w Ukrainie. Szczególnie ostro zareagował doradca ukraińskiego szefa MON, Sierhij Starnenko, który w długim wpisie zdecydował się zrównać Józefa Piłsudskiego ze zbrodniarzami z OUN-UPA. Jego zdaniem to właśnie polityka jednego z twórców polskiej niepodległości przyczyniła się do późniejszych wydarzeń na Wołyniu.
– Polscy przywódcy czczą Piłsudskiego, który zdradził URL na rzecz bolszewików. To on był ideologiem „eksperymentu wołyńskiego” i dał początek pacyfikacji – kampanii terroru przeciwko Ukraińcom w Galicji. Ukraina nigdy nie domagała się od Polski potępienia Piłsudskiego. Dla Polski jest on bohaterem narodowym i nie będziemy ingerować w tę decyzję. Polska celowo podsyca konflikt z państwem, które broni między innymi jej. Taka krótkowzroczność jedynie pomoże Rosji w przyszłych agresywnych działaniach przeciwko samej Polsce – napisał Ukrainiec.
Piłsudski niczym banderowcy? Dalekie od trafności
Mężczyzna odnosi się do traktatu ryskiego z 1921 roku, który zakończył wojnę polsko-bolszewicką i przypieczętował podział ziem ukraińskich między Polskę a Rosję Sowiecką. Trudno jednak uznać takie porównanie za trafne. To właśnie Józef Piłsudski był jednym z głównych orędowników niepodległości Ukrainy. Podpisany w Rydze pokój między Polską a Rosją był dla Warszawy przykrą koniecznością. Kraj był wówczas wyczerpany działaniami wojennymi i z ogromnym wysiłkiem odparł bolszewicką ofensywę. Tym bardziej że Polska zaledwie trzy lata wcześniej odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów.
Zwłaszcza jeśli zestawimy to z działalnością formacji związanych ze Stepanem Banderą, które współpracowały z hitlerowskimi Niemcami podczas II wojny światowej. Żołnierze OUN-UPA dopuścili się w 1943 roku zbrodni ludobójstwa na polskiej ludności Wołynia, gdzie nierzadko mordów dokonywali sąsiedzi na swoich sąsiadach wyłącznie z powodu ich narodowości. Opisy brutalnych metod stosowanych podczas tych zbrodni do dziś budzą grozę i pozostają jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów w historii relacji polsko-ukraińskich.
źr.wPolsce24 za Tysol











