Wypuścili ją z aresztu, chociaż wiedzieli, że jest białoruskim szpiegiem. Teraz nie stawiła się do odbycia wyroku

- Skazana za szpiegostwo Białorusinka Daria A., nie stawiła się do odbycia kary – przekazała Katarzyna Brogosz, kierowniczka Biura Obsługi Interesantów Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w rozmowie z Biełsatem.
Dodatkowo kobieta miała zapłacić 15 546 zł z tytułu rekompensaty. Dostała 30 dni na uiszczenie zapłaty, ale tego także nie zrobiła. W związku z tym po upływie terminu wydano zarządzenie o przekazaniu sprawy do odpowiedniego organu skarbowego w celu wszczęcia egzekucji.
Za Darią A. wystawiono list gończy, ale – jak podaje Biełsat – policja nie zna jej aktualnego miejsca pobytu.
Działalność wywiadowcza
Białorusinka od 2020 roku próbowała uzyskać wizę Schengen za pomocą organizacji politycznych, by wyjechać za granicę. Dopiero w 2023 roku opuściła kraj i przyjechała do Polski, gdzie mieszkała najpierw w Warszawie, a później w Łodzi. Od tego czasu starała się nawiązać kontakty z aktywistami białoruskiej diaspory.
20 grudnia 2023 roku Daria A. będąc pod wpływem alkoholu, opowiedziała swoim znajomym, że jej prawdziwym celem pobytu w Polsce jest działalność na rzecz białoruskiego wywiadu. Informacja o kobiecie została przekazana do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a funkcjonariusze zatrzymali ją jeszcze tego samego dnia.
Od lat była szpiegiem
Śledczy znaleźli na smartfonie kobiety dowody świadczące o tym, że pracowała na rzecz KGB Białorusi od 2017 roku. Do oficerów prowadzących wysyłała w tym czasie wszystkie informacje, zdjęcia oraz materiały, które zdobyła w Polsce. Daria A. zbierała informacje m.in. o Pospolitym Ruszeniu (białoruska organizacja ochotnicza), białoruskich ochotnikach walczących na Ukrainie i osobach, które im pomagają.
W sierpniu ub.r. Prokuratura Krajowa przekazała, że „władze białoruskie wykorzystały przekazywane informacje do rozpowszechniania propagandy politycznej poprzez przedstawianie w komunikatach o zasięgu międzynarodowym opozycję białoruską jako organizację ekstremistyczną”.
- Oskarżyli również Polskę o szkolenie organizacji terrorystycznych zrzeszającej obywateli Białorusi, które rzekomo planowały na zlecenie polskich służb specjalnych zamachy na obiekty infrastruktury krytycznej Białorusi – dodano.
Nadzwyczajnie złagodzona kara
Dwa dni po aresztowaniu Białorusinka została umieszczona w areszcie śledczym, a w sierpniu 2024 roku Prokuratura Krajowa skierowała do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko niej. We wrześniu warszawski sąd skazał Darię A. na karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Zastosowano przy tym nadzwyczajne złagodzenie kary, choć groziło jej co najmniej pięć lat pozbawienia wolności. Dodatkowo wyrok uwzględniał okres, który kobieta spędziła w areszcie.
- Darię A. uznano za winną popełnienia zarzucanego jej czynu (...) i skazano ją na karę 1 roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności (nadzwyczajnie łagodząc). Na poczet kary zaliczono okres tymczasowego aresztowania oraz zatrzymania, tj. od 20.12.2023 roku do 10.09.2024 roku – informował wówczas Biełsat, cytując komunikat Sądu Okręgowego w Warszawie.
Wyszła z aresztu i zniknęła
Sąd wydał także nakaz zwolnienia Białorusinki z aresztu, wyznaczając termin ponownego stawienia się w celu odbycia kary. Jednak Daria A. tego nie zrobiła, nie wpłaciła rekompensaty i zniknęła.
Szpiegująca na rzecz białoruskiego wywiadu kobieta z wykształcenia jest weterynarzem. Miała jednak inny sposób na zarabianie pieniędzy, oferowała „usługi towarzyskie” oraz dorabiała na platformie dla dorosłych „OnlyFans”, gdzie subskrybentom udostępniane są materiały pornograficzne.
źr. wPolsce24 za Biełsat