Polska

NIK uderzy w Nawrockiego? Banaś zapowiedział raport z kontroli w IPN

opublikowano:
mid-25415190
Twierdzi, że ta kontrola nie ma nic wspólnego z wyborami (fot. PAP/Przemysław Piątkowski)
Szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś zapowiedział, że w szczycie kampanii wyborczej Izba opublikuje raport o rzekomych nieprawidłowościach w Instytucie Pamięci Narodowej, którego prezesem jest Karol Nawrocki. Wcześniej profesor Sławomir Cenckiewicz ostrzegał, że to próba pogrążenia popieranego przez PiS kandydata.

Banaś powiedział na antenie Polsatu, że NIK sprawdza wszystkie wydatki związane z funkcjonowaniem Instytutu Pamięci Narodowej. Myślę, że raport pojawi się za dwa – trzy miesiące – stwierdził.

Twierdzi, że ta sprawa nie ma związku z wyborami

Marcin Fijołek przytoczył wypowiedzi polityków PiS, według których kontrola w IPN w momencie, w którym trwa kampania wyborcza, a prezes IPN jest faworytem do zwycięstwa, to działanie polityczne i pomoc dla sztabu Rafała Trzaskowskiego. Banaś stwierdził, że to są niezgodne z prawdą opinie. Myśmy rozpoczęli planową kontrolę, która była zaplanowana jeszcze w ubiegłym roku. Nie ma tutaj żadnego kontekstu politycznego. Nasi kontrolerzy działają zgodnie z planem – powiedział.

Kilka dni temu przed takim scenariuszem ostrzegał też na portalu X.com profesor Cenckiewicz. Tusk liczy też na Mariana z NIK. Izba prowadzi aktualnie działania wobec IPN, które wykraczają poza definicję kontroli. W sensie politycznym to ma być realizacja prowokacji, której celem jest zbudowanie fałszywej opowieści o rzekomo funkcjonującej w IPN sieci powiązań parakorupcyjnych - związków ludzi będących beneficjentami zamówień, stypendiów i dofinansowań różnych projektów edukacyjnych – napisał.

Syn startował z Konfederacji 

Warto przypomnieć, że syn Banasia w 2023 roku startował do sejmu z list Konfederacji. Dwa lata wcześniej został zatrzymany z żoną przez CBA, postawiono mu m.in. zarzut posłużenia się sfałszowanymi fakturami na kwotę 310 tys. zł i wyłudzenia 200 zł. Rzeczpospolita informowała w grudniu zeszłego roku, że prokuratura postawiła im cztery dodatkowe zarzuty dotyczące oszustw – trzech na szkodę banków i jednego na szkodę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

W 2023 roku TVP Info pokazała też rozmowę Banasia ze znanym prawnikiem Markiem Chmajem. Na nagraniu wykonanym przez sygnalistów z NIK Banaś tłumaczył mu, że jego syn startuje z list Konfederacji m.in. po to, by nie dopuścić do koalicji tego ugrupowania z Prawem i Sprawiedliwością. Na nagraniu powiedział Chmajowi, by ten przekazał „szefowi” - zdaniem TVP chodziło tu o Donalda Tuska – że będziemy mieć dużą kontrolę i wpływ nad Konfederacją.

źr. wPolsce24 za Polsat, WP

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.