Polska

Artur Łącki w końcu przeprosił Karola Nawrockiego. Sprostował "oczywisty błąd"

opublikowano:
mid-25107044
(fot. PAP/Szymon Łabiński)
Nosił wilk razy kilka... ponieśli i wilka. Czyżby poseł Artur Łącki, który zamieścił w mediach społecznościowych nieprawdziwy wpis dotyczący śp. prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i Karola Nawrockiego, przestraszył się rozprawy sądowej? Wiele na to wskazuje.
Zaczęło się od absurdalnego wpisu posła Łąckiego na portalu X, który połączył śmierć byłego włodarza Gdańska z osobą szefa IPN-u. Na kłamstwa polityka Koalicji Obywatelskiej zareagowały setki oburzonych internautów. Do słów Łąckiego odniósł się także Nawrocki, który komentując wpis posła KO zauważył, że "łączenie go ze śmiercią Pawła Adamowicza jest głęboką niegodziwością".
 
- Z panem prezydentem Pawłem Adamowiczem znaliśmy się bez wątpienia lepiej niż Paweł Adamowicz z panem Łąckim. Jego wpis jest zupełnie bezsensowny, ponieważ ja nigdy nie byłem kandydatem na prezydenta Gdańska. To już pokazuje istotę tego ataku - powiedział Nawrocki.
 
- Czekamy na moment ogłoszenia wyborów prezydenckich i takie kłamstwa będą rozstrzygane w sądzie - zapowiedział kandydat na prezydenta, nawiązując do postępowań prowadzonych w trybie wyborczym.
 
Widocznie takie postawienie sprawy wystarczyło, bo polityk Koalicji Obywatelskiej uznał, że jednak przeprosi za swoje słowa. Co prawda w sposób specyficzny i trochę zawoalowany, ale... lepiej tak, niż wcale:
 
- Przepraszam pana Karola Nawrockiego, obywatelskiego i niezależnego kandydata na prezydenta Polski za wpis sugerujący jakoby był on w przeszłości kandydatem PiS na prezydenta Gdańska. To mój oczywisty błąd, pan Karol Nawrocki, niezależny I obywatelski kandydat na prezydenta Polski, był jedynie brany pod uwagę jako jeden z kandydatów PiS na prezydenta Gdańska - napisał na portalu x poseł Koalicji Obywatelskiej.
 

Jednocześnie warto dodać, iż wpis z nieprawdziwymi treściami nie zniknął z profilu polityka.

źr. wPolsce24

 
 
 
Polska

Przemówił pod Trybunałem, chwilę później doszło do zatrzymania. Nagrania ujawniają, co stało się naprawdę

opublikowano:
Policyjna hucpa i prowokacja służb Kierwińskiego?
Policyjna hucpa i prowokacja służb Kierwińskiego? (fot. wPolsce24)
Wielka manifestacja patriotów w obronie konstytucyjnego porządku i niezależności Trybunału Konstytucyjnego stała się celem bezpardonowego ataku ze strony obecnej władzy. Brutalne zatrzymanie obywatela wspierającego manifestantów, utrudnianie dostępu do obrońcy, a na koniec ordynarne próby wykreowania z niego „groźnego nożownika” – to ponury obraz standardów, jakie funduje dziś Polsce koalicja 13 grudnia. O kulisach skandalu i metodach rodem z PRL mówił w programie „Dzień dobry z TV wPolsce24” poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski.
Polska

Niezidentyfikowany obiekt w granicach Polski

opublikowano:
Trwają poszukiwania obiektu
Trwają poszukiwania obiektu fot. PAP/Wojtek Jargiło)
Znowu cos im wleciało? W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej, do którego mogło dojść minionej nocy, podjęto działania mające na celu weryfikację zdarzenia – podało w niedzielę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na platformie X. Policjanci, Żandarmeria Wojskowa i Wojska Obrony Terytorialnej przeszukują w niedzielę teren w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie, gdzie według zgłoszeń od mieszkańców słychać było odgłosy jakiegoś lecącego obiektu. Nic dotychczas nie znaleziono.
Polska

Miało być „odzyskanie prestiżu”, jest kompromitacja. Wielka klapa Pride of Poland pod rządami ekipy Tuska

opublikowano:
Konie z Janowa Podlaskiego. Obecna ekipa niszczy historyczną aukcję (
Konie z Janowa Podlaskiego. Obecna ekipa niszczy historyczną aukcję (fot. shutterstock)
Przez lata robili z Janowa Podlaskiego polityczny oręż do uderzania w poprzedni rząd. Kreowali się na jedynych obrońców polskiej hodowli i obiecywali powrót do „złotej ery”. Gdy jednak przyszło do realnego zarządzania, okazało się, że pod rządami obecnej koalicji słynna aukcja zakończyła się wizerunkową i finansową katastrofą. Jak donosi „Rzeczpospolita”, szumnie ogłaszany „sukces” Pride of Poland okazuje się zwykłą wydmuszką.
Polska

Wielki bunt przeciwko „demokracji walczącej”. Politycy i obywatele murem za TK

opublikowano:
3 (13)
Bitwa o Trybunał Konstytucyjny. Opozycja zjednoczona przeciwko bezprawiu (fot. wPolsce24)
Tysiące Polaków zjechało z całego kraju przed siedzibę Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, by zaprotestować przeciwko planom przejęcia i sparaliżowania tej kluczowej instytucji przez koalicję rządzącą. Podczas manifestacji oraz trwającego od przeszło miesiąca protestu padły mocne słowa ze strony czołowych polityków prawicy i prawników, którzy wprost zarzucają ekipie Donalda Tuska odrzucenie prawa i próbę zniszczenia fundamentów ustrojowych państwa.
Polska

„To moja stacja, tu bije serce Polski”. Nasi widzowie murem za wolnością i Polską pod Trybunałem Konstytucyjnym

opublikowano:
3 (12)
Gorące serca i ciepła herbata pod Trybunałem. Nasi Widzowie zachwycili: „Trzeba pilnować wolności!” (fot. wPolsce24)
Choć za oknami panuje chłodna, jesienna aura, przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie panowała niezwykle gorąca atmosfera. Tysiące Polaków zebrało się, by stanąć w obronie kluczowej dla państwa prawa i praw obywatelskich instytucji. Wśród manifestujących nie zabrakło naszych niezawodnych Widzów, którzy tłumnie odwiedzali stanowisko Telewizji wPolsce24, by ogrzać się ciepłą herbatą, uścisnąć dłoń i podzielić się swoją miłością do Ojczyzny.
Polska

Ponad 30 godzin w kajdankach i narracja o „nożowniku” - Porażające kulisy sprawy Piotra W.

opublikowano:
4 (11)
Nocna interwencja w komendzie i brutalne traktowanie. Piotr W. w prokuraturze (fot. wPolsce24)
Blisko 30 godzin potrzebowała policja, aby postawić zarzuty Piotrowi W. – uczestnikowi protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Mężczyzna przez większość tego czasu był przetrzymywany w kajdankach, a jego obrońcy oraz interweniujący posłowie mówią wprost o bezprawiu, wprowadzaniu w błąd opinii publicznej i rażącym łamaniu praw zatrzymanego.