Andrzej Szejna "wytłumaczył się" z drogiego zegarka. Nie uwierzycie!

Omega za blisko 40 tys. zł?
Sprawę zapoczątkował dziennikarz telewizji wPolsc324 Szymon Szereda, który zauważył na ręce posła Lewicy zegarek marki Omega Speedmaster. Model ten w wersji fabrycznie (nowej) kosztuje blisko 40 000 zł.
Problem polega na tym, że w oświadczeniu majątkowym Szejny, złożonym 30 kwietnia 2025 roku, nie ma żadnej wzmianki o tym zegarku.
Zgodnie z przepisami, posłowie mają obowiązek wykazywać ruchomości o wartości przekraczającej 10 tys. zł.
Kuriozalna rozmowa w Sejmie
Maciej Zemła, reporter telewizji wPolsce24, zapytał Szejnę bezpośrednio w Sejmie, czy zegarek na jego ręku to Omega.
Początkowo poseł potwierdził: „Tak, tak" – po czym nagle zmienił wersję, twierdząc: „To nie jest Omega". Na prośbę dziennikarza o pokazanie zegarka z bliska odmówił.
Podczas kolejnej próby kontaktu – tym razem telefonicznej, na antenie – Szejna zasłonił się kolacją z rodziną i zakończył rozmowę.
Najnowsza wersja Szejny
W najnowszym wystąpieniu poseł Lewicy przedstawił kolejne wyjaśnienia, tym razem na kontrolowanym przez siebie terenie, w telewizji publicznej w likwidacji.
„Nigdy nie posiadałem zegarka, którego wartość przekraczałaby 10 000 zł. Mam ich sporo, także dziś mam przy sobie jeden z nich" – powiedział Szejna.
Polityk podkreślił, że zegarek, o który pytał dziennikarz, „nie ma wartości przekraczającej 10 000 zł" i że „powinno to zamknąć temat", skoro chodzi o „transparentność i zgodność z przepisami".
Czy wyjaśnienia są wiarygodne?
Jednocześnie dziennikarze wPolsce24 zwracają uwagę, że nowy model Omega Speedmaster – identyfikowany na zdjęciach z nadgarstka Szejny – jest wyceniany na ok. 40 tys. zł. Sprzeczne odpowiedzi polityka (najpierw potwierdzenie, potem zaprzeczenie, że to Omega) budzą wątpliwości co do rzetelności jego wyjaśnień.
Jeszcze inne możliwe wyjaśnienie tej kwestii „zaproponował" na portalu X mecenas B. Lewandowski, który napisał:
- Stara metoda polegała na tym, że poseł/senator twierdził, że zegarek nie jest „własnością”, ale jest objęty wspólnością/współwłasnoscia z małżonką/partnerem i nie musiał wpisywać - czytamy w jego wpisie.
źr. wPolsce24 za X/TVP.info











