Andrzej Duda uderza w Donalda Tuska: „Na pewno nie jest reprezentantem rozwoju Rzeczypospolitej”. Mocne słowa w "Rozmowie Wikły"
Andrzej Duda krytykował metody koalicji rządzącej, nazywając je brutalnymi i porównując do standardów „rynsztoka”, szczególnie w kontekście ataków na Karola Nawrockiego.
- To brutalna polityka realizowana od czasów prezydentury profesora Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam te metody stosowane wobec mnie i teraz wobec Karola Nawrockiego. Bardzo dobrze, że prezydent Nawrocki jest twardy; ci, którzy go wybrali, zrobili to dobrze. Podobało mi się również, że wziął udział w pielgrzymce kibiców. To środowisko trudne, a modlitwa łagodzi obyczaje i przypomina o konieczności szacunku do drugiego człowieka. Wyśmiewają to osoby, które z reguły na żadnej pielgrzymce nigdy nie były - mówił były prezydent.
Prezydent bronił swoich dawnych decyzji o wetach w sprawach sądownictwa, argumentując to troską o prawa pracownicze i zasady prawne.
- Jako prawnik nie mogłem pozwolić, by prokurator generalny, będący stroną w sprawach, dokonywał weryfikacji sędziów Sądu Najwyższego. To rozwiązanie nie do zaakceptowania w żadnym cywilizowanym kraju. Przeciwko ustawie protestowała też „Solidarność”, ponieważ pozbawiała ona pracowników administracyjnych SN wszelkiej ochrony kodeksu pracy. Przypominam, że dwukrotnie wygrałem wybory (w 2015 i 2020 roku), zdobywając znacznie więcej głosów niż cała Zjednoczona Prawica. Musiałem szanować głos wszystkich moich wyborców, a nie tylko jednej partii - dodawał.
W rozmowie poruszono również kwestię sporów o nominacje ambasadorskie. Była głowa państwa zarzucała ministrowi Sikorskiemu próby pozbawienia go konstytucyjnych prerogatyw.
Były prezydent wyraził niepokój o stan gospodarki, wskazując na wyhamowanie kluczowych inwestycji, takich jak CPK czy elektrownia jądrowa.
Więcej w materiale wideo nad tekstem.
źr. wPoslce24











