Skradzione miliony Polaków? Tajemnicze początki wielkiej fortuny Czarzastego
Jak przedstawili autorzy reportażu, Julia Borkowska i Łukasz Wróblewski, korzenie majątku Włodzimierza Czarzastego sięgają dawnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR). Zamiast trafić do Skarbu Państwa po transformacji ustrojowej, miliony złotych należące do Polaków zostały rozdzielone między członków ugrupowania. To właśnie dzięki tym środkom Czarzasty założył świetnie prosperujące wydawnictwo Muza.
Komunistyczne korzenie i „partyjna nomenklatura”
Analiza przeszłości rodziny marszałka wskazuje, że wpływy komunistyczne były w niej obecne od pokoleń. Dziadek braci Czarzastych był członkiem partii komunistycznej, a ojciec, inżynier Wincenty Czarzasty, piastował stanowisko wicedyrektora mazowieckiego kombinatu budowlanego, co plasowało go w szeregach ówczesnej nomenklatury partyjnej.
W budowaniu biznesowego imperium mieli brać udział także dawni koledzy z Zrzeszenia Studentów Polskich (ZSP) oraz stowarzyszenia „Ordynacka”. Wspólnie stworzono m.in. spółkę zarządzającą hotelem Mościcki w Spale.
Rosyjski ślad: Współpracownica Putina w polskim biznesie?
Najbardziej niepokojące ustalenia dotyczą jednak teraźniejszych powiązań biznesowych. W reportażu opisano relacje rodziny Czarzastych z Rosjanką Swietłaną Czestnych, która weszła do spółki powiązanej z wydawnictwem Muza.
Z dokumentów i analiz wynika, że Czestnych jest osobą, której nazwisko pojawiało się w kontaktach ze współpracownikami Władimira Putina. W przeszłości miała prowadzić interesy m.in. z osobami bezpośrednio kojarzonymi z rosyjskim dyktatorem, co budzi pytania o bezpieczeństwo i charakter zaplecza finansowo-operacyjnego osób z otoczenia marszałka.
Sam Włodzimierz Czarzasty unika odpowiedzi na pytania dziennikarzy, określając niektóre media mianem „szczujni”.
źr. wPolsce24











