Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.

Kiedy w ostatnich miesiącach opinia publiczna z niepokojem śledziła kolejne niebezpieczne incydenty na kolei, a eksperci apelowali o pilny audyt przejazdów, przegląd procedur PKP PLK czy twardą weryfikację ewentualnych wątków dywersyjnych ze strony służb specjalnych, wielu liczyło na systemową odpowiedź państwa.

Odpowiedź nadeszła we wtorek, 15 września. Rada Ministrów przyjęła przygotowany przez resort Dariusza Klimczaka projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym oraz innych ustaw (druk UD469). Przekaz jest jasny: winni są wyłącznie kierowcy, a rozwiązaniem ma być zaostrzenie represji.

Błyskawiczny automat: 3 miesiące bez prawka

Sednem rządowego projektu jest przeniesienie mechanizmu znanego z przekroczenia prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym wprost na tory kolejowe. Uprawnienia będzie można stracić w trybie czysto administracyjnym: na 3 miesiące, z decyzją starosty wydawaną niezależnie od postępowania w sprawie o wykroczenie.

Policja zatrzyma prawo jazdy na miejscu za:

  • Wjazd na przejazd przy czerwonym świetle (lub dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych);

  • Objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór – także wtedy, gdy ich opuszczanie dopiero się rozpoczęło lub gdy szlabany są w trakcie podnoszenia;

  • Wjazd za sygnalizator, gdy po drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy (sytuacja utknięcia pojazdu między rogatkami).

Dodatkowo rząd dokłada zaostrzenie Kodeksu karnego. Obligatoryjny (a nie fakultatywny, jak dotychczas) zakaz prowadzenia pojazdów ma wynosić minimum 3 lata za spowodowanie katastrofy w komunikacji oraz minimum rok za sprowadzenie jej bezpośredniego niebezpieczeństwa: nawet jeśli nie doszło do żadnego wypadku.

Papierowa recepta na realne zaniechania

Choć oczywiście nikt przytomny nie broni kierowców, którzy omijają opuszczone rogatki czy wjeżdżają pod nadjeżdżający pociąg. Skrajna nieodpowiedzialność zasługuje na twarde sankcje. Rzecz w tym, że rządowa propozycja pachnie klasyczną PR-ową ucieczką do przodu.

Zamiast odpowiedzi na fundamentalne pytania o:

  • tempo modernizacji i likwidacji najniebezpieczniejszych przejazdów kategorii D,

  • stan techniczny urządzeń sterowania ruchem i awaryjność samoczynnych sygnalizacji,

  • realne zabezpieczenie kluczowych węzłów komunikacyjnych przed zagrożeniami asymetrycznymi,

rząd woli zadekretować bezpieczeństwo na papierze. W logice koalicji rządzącej wystarczy uchwalić przepis, by z dnia na dzień zamknąć temat zaniedbań infrastrukturalnych. Czy to zadziała? Oczywiście, że nie. Nie będzie jednak można pisać, że rząd nic nie zrobił.

Gotowy scenariusz polityczny

W projekcie UD469 kryje się jeszcze jeden, doskonale znany mechanizm polityczny. Wrzucenie do debaty nośnego hasła „odbierania praw jazdy piratom” tworzy wygodny poligon narracyjny. Jeśli ustawa przejdzie przez parlament, obóz władzy ogłosi wielki sukces.

Jeśli jednak projekt napotka na uzasadnione wątpliwości konstytucyjne czy prawne i trafi pod weto prezydenta, machina propagandowa natychmiast wskaże „winnego” każdego kolejnego wypadku na torach.

Zamiast twardego państwa dbającego o strategiczne bezpieczeństwo dostajemy kolejny doraźny bat podatkowo-mandatowy. Pytanie tylko, czy od samego zaostrzania kar polska kolej rzeczywiście stanie się bezpieczniejsza.

źr. wPolsce24

 

Polska

Wstrząs w wymiarze sprawiedliwości. Zbigniew Kapiński mówi wprost: Wkroczenie policji do TK to gwałt na prawie

opublikowano:
Prezes Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński wydał oświadczenie ws. ignorowania wyroków TK i stanowiska KRS ws. asesorów.
Zbigniew Kapiński / autor: Fratria/sn.pl
Po wkroczeniu uzbrojonych oddziałów policji do Trybunału Konstytucyjnego i zablokowaniu legalnych sędziów, głos zabrał Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W nadzwyczajnym, bezprecedensowym oświadczeniu prezes SN z całą mocą potępił operację siłową władzy wykonawczej, ostrzegając, że autorytetu Rzeczypospolitej nie da się zbudować za pomocą pałek, kasków i kordonów mundurowych.
Polska

Fałszywe tożsamości i zdjęcia infrastruktury krytycznej. Rosyjski szpieg zatrzymany na Dolnym Śląsku

opublikowano:
Rosyjski szpieg zatrzymany na Dolnym Śląsku. Fotografował infrastrukturę krytyczną
Rosyjski szpieg zatrzymany na Dolnym Śląsku. Fotografował infrastrukturę krytyczną (fot. Policja)
Funkcjonariusze policji ze Świdnicy zatrzymali 55-letniego obywatela Federacji Rosyjskiej, podejrzanego o szpiegostwo na rzecz obcego wywiadu. Mężczyzna gromadził dokumentację fotograficzną polskiej i zagranicznej infrastruktury kolejowej. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Polska

Wymazali Armię Krajową, chrzest Polski i Wołyń. Rewolucja MEN w szkołach!

opublikowano:
9cfb6d92b09a4f2e9c400b70a82d9378
Gmach MEN / autor: Fratria
Bez Chrztu Polski i AK? Burza wokół nowych planów MEN Do Ministerstwa Edukacji Narodowej trafiły projekty nowych podstaw programowych dla szkół ponadpodstawowych, przygotowane przez Instytut Badań Edukacyjnych (IBE). Eksperci biją na alarm: z programów nauczania systematycznie wycina się fundamenty polskiej tożsamości narodowej i chrześcijańskiej, a w ich miejsce wprowadza ideologiczne konstrukcje i nowomowę.
Polska

Dramatyczne sceny w Krakowie! Nożownik wpadł do apteki i zaatakował pracownice. Trzy kobiety ranne

opublikowano:
Atak w aptece
Atak w aptece (fot. shutterstock, zdjęcie ilustracyjne)
Chwile grozy rozegrały się w piątkowy poranek w jednej z aptek w Krakowie. Młody mężczyzna uzbrojony w nóż rzucił się na pracujące na miejscu farmaceutki, po czym zaczął sam zadawać sobie rany. Na szczęście napastnika udało się obezwładnić, a poszkodowane kobiety nie odniosły obrażeń zagrażających ich życiu.
Polska

Koszmar powrócił. "Człowiek z gnijącą ręką" terroryzuje Wrocław

opublikowano:
Mężczyzna z gnijącą ręką terroryzuje mieszkańców Wrocławia
Mężczyzna z gnijącą ręką terroryzuje mieszkańców Wrocławia (fot. shutterstock.pl, x.com/sierpowka)
Wrocławianie znów drżą o własne bezpieczeństwo. Na ulice stolicy Dolnego Śląska powrócił agresor znany z ropiejącej, nieopatrzonej rany, który kilka lat temu terroryzował miasto. Mimo że odsiedział wyrok za sprowadzanie zagrożenia na życie i zdrowie innych, system po raz kolejny okazał się całkowicie bezradny. Zaledwie opuścił mury więzienia, a już dopuścił się kolejnego odrażającego aktu przemocy – opluł pracownicę lokalnej gastronomii i skopał psa.
Polska

Poranny przegląd prasy: Polska pamięta o bohaterach, a u władzy bezsilność i skandale

opublikowano:
Poranny przegląd prasy
Poranny przegląd prasy (fot. wPolsce24)
Przełom października i listopada to dla Polaków czas szczególnej zadumy, modlitwy oraz pielęgnowania narodowej pamięci. Kiedy patrioci porządkują mogiły powstańców warszawskich i bohaterów walk o wolną Polskę, a w rocznicę brawurowego lądowania kapitana Tadeusza Wrony z dumą przypominamy sobie o kunszcie polskich pilotów, rzeczywistość serwowana przez obecną ekipę rządzącą i jej zaplecze uderza w zupełnie inne, kompromitujące tony.