Trzy minuty dla Henry’ego. Jutro symboliczna akcja Telewizji wPolsce24 przed brytyjską ambasadą!

Już jutro o godz. 15.00 przed Ambasadą Wielkiej Brytanii przy ul. Kawalerii 12 odbędzie się symboliczna akcja poświęcona pamięci Henry’ego Nowaka. Wraz z inicjatorami akcji – redaktorami Anną Popek i Damianem Stanisławskim – obecni będą inni dziennikarze Telewizji wPolsce24. W geście solidarności uczestnicy uklękną na trzy minuty. Wydarzenie będzie transmitowane na żywo.
Będziemy składać hołd Henry’emu Nowakowi i zwracać uwagą na rasizm brytyjskich służb wymierzonych w białych i będziemy apelować do polskiego rządu, w przeddzień wprowadzenia paktu migracyjnego, aby nasze ulice pozostały bezpieczne. Kto może przyjść, bardzo gorąco zachęcamy — zapowiadał na antenie Telewizji wPolsce24 red. Marek Pyza.
Przygotowano także manifest, który dokładnie wyjaśnia potrzebę takiej akcji:
1. Oddajemy hołd Henry’emu Nowakowi, białemu Brytyjczykowi polskiego pochodzenia, który zginął w wyniku rasistowskiego ataku.
2. Postępowanie brytyjskiej policji w sprawie Henry’ego budzi wiele wątpliwości. Potępiamy wszelkie akty przemocy i domagamy się rzetelnego informowania o nich. Każda ofiara, niezależnie od pochodzenia czy koloru skóry, zasługuje na sprawiedliwość i ochronę.
3. Nie chcemy, by przemoc wobec białych mieszkańców Europy Zachodniej przeniosła się na ulice polskich miast. Dlatego domagamy się od polskiego rządu zachowania pełnej kontroli nad własnymi granicami i prawem do samodzielnego decydowania o polityce migracyjnej państwa.
Zapraszamy wszystkich, którzy chcą wspólnie oddać hołd Henry’emu Nowakowi i wyrazić swoje stanowisko wobec tej tragedii.
Zamordowany i oskarżany
Przypomnijmy, Henry Nowak zmarł w nocy z 3 na 4 grudnia 2025 r. w Southampton od ran zadanych nożem przez sikha Vickruma Digwę. Po przybyciu na miejsce policji Digwa fałszywie oskarżył Nowaka o rasistowską napaść. Wprowadzeni w błąd policjanci aresztowali wykrwawiającego się 18-latka. Zignorowali jego słowa, gdy na nagraniu powtarzał: „nie mogę oddychać” i „zostałem dźgnięty”. Chłopak krótko potem zmarł.
Podczas procesu sądowego udowodniono jednak, że przedstawione przez Digwę oskarżenia były bezpodstawne. 1 czerwca 23-latek został skazany na dożywocie. O przedterminowe zwolnienie będzie mógł się ubiegać najwcześniej po 21 latach więzienia.
Zamordowanego Henry’ego Nowaka wspominała w poruszającej rozmowie na antenie Telewizji wPolsce24 przyjaciółka rodziny polsko-brytyjskiego studenta. Kobieta, która rozmawiała z redaktorami Anną Popek i Damianem Stanisławskim nie ma wątpliwości, że policja dążyła do zamiecenia sprawy pod dywan i sprawa została nagłośniona tak naprawdę wyłącznie dzięki determinacji najbliższych młodego chłopaka (jak również możliwościom finansowym, które pozwoliły rodzinie zaangażować w sprawę prawników). Przyjaciółka babci 18-latka w bardzo ciepłych słowach wypowiada się o Henrym Nowaku i jego najbliższych, jak również - dostrzega pewne sygnały przebudzenia społeczeństw europejskich
Cieszę się, że ludzie wzięli sprawy w swoje ręce. Policja chciała zamieść sprawę pod dywan, że to był „atak rasistowski” — powiedziała w programie „Popek Stanisławski do południa”.
Tragiczna śmierć Henry’ego Nowaka wstrząsnęła nie tylko polską opinią publiczną. Przypomnijmy chociażby mocny i pełny emocji wpis samego wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, wstrząśniętego tą historią.











