Dlaczego policja nie zareagowała na to, że morderca Henry'ego Nowaka miał przy sobie nóż? Wyjaśniamy

Przypomnijmy: pod koniec zeszłego roku Nowak wracał ze spotkania z przyjaciółmi. W drodze do domu wdał się w scysję z 23-letnim Sikhiem Vickrumem Digwą, który zadał mu pięć ciosów nożem. Gdy na miejsce przybyła policja, stwierdził, że Nowak kierował do niego rasistowskie obelgi i wdał się z nim w bójkę. Policjanci, zamiast udzielić mu pierwszej pomocy, skuli go przez to w kajdanki. Przed sądem wyszło jednak na jaw, że kłamał – i został skazany na dożywocie za morderstwo.
Policja nie zwróciła uwagi na nóż
Jak informowaliśmy wcześniej, policja udostępniła w końcu nagranie z kamer nasobnych funkcjonariuszy, którzy brali udział w tej interwencji. Wielu internautów zauważyło, że wyraźnie widać na nim wyraźnie, że Digwa ma przy sobie duży nóż. Mimo tego, że noszenie broni białej jest w Wielkiej Brytanii zakazane, policjanci w żaden sposób na to nie reagują. Obudziło to oskarżenia, że członkowie mniejszości etnicznych są traktowani w preferencyjny sposób. W rzeczywistości policjanci nie zareagowali jednak na ten nóż, bo Sikhowie mogą je legalnie nosić przy sobie.
Wielka Brytania słynie z bardzo restrykcyjnych przepisów dotyczących broni białej. Zgodnie z prawem Brytyjczyk może nosić przy sobie jedynie scyzoryk, pod warunkiem, że jego ostrze ma nie więcej niż trzy cale (7,62 cm) i nie da się zablokować w pozycji otwartej. W tym kraju jest jednak wiele miejsc, w których nawet takich noży nie można wnieść legalnie. Jest też cała gama noży, których nie wolno im posiadać nawet w domu. Obejmuje m.in. noże sprężynowe i motylki, maczety, a także tzw. noże zombie. Ich definicja jest skomplikowana i czasami się zmienia, ale upraszczając są to duże noże, którym celowo nadano wygląd, który ma budzić strach.
Wyjątek religijny
Skoro więc noszenie noży jest nielegalne, to dlaczego policja nie zareagowała na to, że Digwa miał go przy sobie, w wyraźnie widocznym miejscu? Wynika to z tego, w jaki sposób ustawodawca skonstruował te przepisy. Wprowadzono do nich istotny wyjątek – nóż można mieć przy sobie, jeśli ma się ku temu istotny powód. Chodzi o sytuacje, w których ktoś np. potrzebuje noża w pracy czy wraca z nim do domu po zakupieniu go w sklepie. O tym, czy miało się istotny powód, decyduje indywidualnie sąd.
Sikhizm to religia wywodząca się z XV-wiecznych Indii. Jednym z jej nakazów jest to, że każdy Sikh po ceremonii inicjacji, także kobieta, zawsze musi mieć przy sobie nóż, zwany kirpanem. Mają różne długości ostrza, ale najczęściej od 15 do 30 centymetrów. Ich celem jest przypominanie Sikhom, że mają obowiązek nie okazywać strachu na polu bitwy i stawać w obronie słabszych. Jako, że jest to nakaz religijny, brytyjskie sądy uznają, że dla Sikha istotnym powodem do noszenia noża w miejscu publicznym jest to, że jest Sikhiem.
Wielka Brytania nie jest tutaj skądinąd wyjątkiem. Sikhizm jest piątą największą religią na świecie i w wielu państwach świata jej wyznawcy mogą nosić publicznie noże nawet, jeśli ogólnie jest to zabronione. W Indiach wolno im z nimi wsiadać nawet na pokłady samolotów pasażerskich. Podobne wyjątki są także dla ich turbanów, których nie wolno im zdejmować nawet podczas np. robienia oficjalnego zdjęcia.
Czy będą je mogli nadal nosić?
Być może jednak sytuacja brytyjskich Sikhów wkrótce się zmieni. Morderstwo Nowaka wywołało bowiem dyskusję o tym, czy noszenie przez nich noży powinno być nadal legalne. Przeciwnicy zwracają uwagę, że nakaz religijny nie jest w tym wypadku absolutny, bo w państwach, w których nie jest to legalne, jak Włochy czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, Sikhowie noszą medaliony czy wisiorki w kształcie noża, którym nie można zrobić nikomu krzywdy. Zwracają też uwagę, że to niesprawiedliwe, że jedna grupa etno-religijna może nosić przy sobie broń, podczas gdy zwykły Brytyjczyk nie może posiadać nawet gazu pieprzowego. Zwolennicy tego wyjątku argumentują, że to walka z nieistniejącym problemem, gdyż incydenty z takimi nożami są niezwykle rzadkie, a także naruszanie przez państwo wolności religijnej.
Sami Sikhowie odpowiedzieli już na te dyskusje. Gurmel Singh, przewodniczący Najwyższej Rady Sikhów w Wielkiej Brytanii, powiedział, że jako społeczność potępiają to, co zrobił Digwa. Dodał, że odrzucają reakcjonistyczne polityczne stwierdzenia, które używają tej tragedii dla populizmu, to uważają, że mają obowiązek działać. W najbliższych dniach przywódcy społeczności Sikhów odbędą spotkania, na których będą dyskutować o tym, jak nie dopuścić do powtórki tej tragedii. Ich działania mają objąć m.in. akcje edukacyjne wśród Sikhów.
źr. wPolsce24 za Telegraph, BBC











