Lewacki premier znalazł winnego społecznej złości po morderstwie Henry'ego Nowaka

Musk opublikował w tej sprawie ponad 100 wpisów, ostro krytykując zachowanie policji z Hampshire, która – według ujawnionych nagrań – zakuła w kajdanki umierającego chłopaka, podczas gdy ten błagał o pomoc, powtarzając „nie mogę oddychać”. Policja uwierzyła zabójcy – 23-letniemu Vickrumowi Digwie (Sikhowi), który twierdził, że był ofiarą „rasistowskiego ataku”.
Starmer, zamiast skupić się na ewidentnych błędach policji i polityce podwójnych standardów, ubolewa nad tym, że sprawa ujrzała światło dzienne. „Musk ingeruje w naszą politykę i próbuje siać podziały. To nie jest Wielka Brytania, którą znamy. My jesteśmy rozsądnym i tolerancyjnym narodem” – oświadczył premier.
To dzięki X sprawa wyszła na jaw
Henry Nowak został zamordowany nożem o długości 21 cm w grudniu 2025 roku. Zabójca nosił ceremonialny sztylet (kirpan) legalnie ze względów religijnych. Policja w kluczowych momentach potraktowała białą ofiarę jak agresora, a sprawcę jak ofiarę „rasizmu”.
Dopiero po fali oburzenia w mediach społecznościowych (głównie dzięki należącej do Muska platformie X) sprawa wyszła na światło dzienne.
Zamiast obiecać twarde zmiany w policyjnych procedurach, walkę z przestępczością i koniec z ideologicznym „anty-rasizmem”, który paraliżuje funkcjonariuszy – Starmer atakuje Muska. Bo prawda o realiach wieloetnicznej Wielkiej Brytanii jest dla lewicowych brytyjskich polityków zwyczajnie niewygodna.
Premier w oparach ideologii
Elon Musk nie „siał podziałów”. On jedynie pokazał Brytyjczykom, co naprawdę dzieje się na ich ulicach i w ich policji. Podziały istnieją od dawna – to efekt wieloletniej niekontrolowanej imigracji, polityki multikulturalizmu i strachu. Gdy premier zamiast chronić własnych obywateli i naprawiać system, woli walczyć z tymi, którzy o tym głośno mówią – to najlepszy dowód, że czas zmienić premiera.
źr. wPolsce24 za X











