Polska

Absurd lewicowej nagonki obnażony na żywo! Dziennikarz sam pociągnął fasiąg, a lewaccy aktywiści dalej brną w kłamstwa o „katorżniczej pracy” koni

opublikowano:
Od miesięcy trwa bezpardonowy atak środowisk lewicowo-liberalnych i pseudoekologicznych fundacji na tradycję Podhala. Aktywiści, przy wsparciu przychylnych im mediów i urzędników resortu klimatu, za cel obrali sobie wyrugowanie fiakrów z trasy do Morskiego Oka. W imię modnej dziś „zielonej ideologii”. Rzeczywistość jednak brutalnie weryfikuje histerię eko-lobbystów.

Dziennikarz zamiast konia – eksperyment, który ośmieszył aktywistów

Na antenie telewizji wPolsce24 wyemitowano materiał z Palenicy Białczańskiej, który powinien zamknąć usta wszystkim samozwańczym obrońcom praw zwierząt. Reporter Stanisław Pyrzanowski, ubrany w tradycyjny strój góralski, postanowił osobiście sprawdzić, jak rzekomo „nieludzkim” ciężarem jest góralski wóz.

Efekt? Dziennikarz… w pojedynkę, bez większego wysiłku, ruszył i pociągnął za sobą cały fasiąg!

No słuchajcie, na Morskim Oku koni już nie będzie, reporterzy wozy będą ciągnąć, a konie będą w telewizji występować! Świat na głowie staje!” - ironizował reporter, pokazując, jak lekko toczą się nowoczesne bryczki.

Jak celnie zauważono w relacji, jeśli jeden człowiek po solidnym góralskim śniadaniu jest w stanie bez problemu pociągnąć załadowany wóz, to jak można twierdzić, że dla dwóch potężnych koni pociągowych – ważących łącznie ponad tonę i przystosowanych anatomicznie do pracy – stanowi to jakiekolwiek ponadnormatywne obciążenie?

Góralska tradycja kontra lobbing na „elektrofasiągi”

Podczas relacji głos zabrał Andrzej Mąka, prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka. Górale nie mają złudzeń – nagonka na fiakrów to nie troska o zwierzęta, ale zaplanowana operacja mająca na celu zrobienie miejsca dla „elektromobilności”.

Chcą elektrofasiągi wprowadzić, żeby tu jeździły. Firma lobbująca właśnie tę firmę została wynajęta, żeby nas szkalować, żeby weszli z tymi elektrofasiągami” — mówił bez ogródek prezes stowarzyszenia fiakrów.

Górale podkreślają, że konie na Podhalu były od zarania dziejów. Praca ze zwierzętami to nie tylko sposób na chleb, ale przede wszystkim dziedzictwo kulturowe i szacunek do tradycji przekazywanej z ojca na syna. Dziś tożsamość i wolność polskich górali próbuje się podeptać pod dyktando lewicowych ideologów i lobbystów czerpiących zyski z forsowania tzw. zielonej transformacji.

„Ekologia” jako biznes

W studiu wPolsce24 publicyści nie szczędzili gorzkich słów pod adresem organizacji mieniących się obrońcami zwierząt. Zwrócono uwagę na schemat, który powtarza się niemal przy każdej tego typu akcji: pod hasłami ochrony przyrody kryje się konkretny interes gospodarczy lub polityczny.

Nie ma nic bardziej naturalnego i ekologicznego niż obecność konia w tatrzańskim krajobrazie. Zastępowanie żywych zwierząt bateriami, plastikiem i drogą elektroniką to karykatura prawdziwej ochrony przyrody. Polscy konserwatyści i turyści szanujący narodową tożsamość mówią jasno: Murem za górami! Nie dla lewackiej dyktatury nad Morskim Okiem! Szanujmy konie, dbajmy, by nie pracowały ponad możliwości, ale nie brnijmy w absurdy. 

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Znana publicystka obozu władzy przypadkiem wyjawiła plan? Chcą podważyć wybór Polaków i usunąć prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
ElizaMichalik_YouTube_Jak pozbyć się Nawrockiego
Kadr z nagrania Elizy Michalik na YouTube (fot. screen: YouTube/Eliza Michalik)
Wypowiedź Elizy Michalik wywołała burzę w sieci. Dziennikarka kojarzona z obozem twardogłowych sympatyków obecnego rządu przedstawiła scenariusz, który wprost wskazuje na próbę siłowego i instytucjonalnego podważenia demokratycznego mandatu prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Wyjątkowa wizualizacja obnaża skalę wykluczenia komunikacyjnego Polski lokalnej. Kolej dwóch prędkości widać gołym okiem

opublikowano:
Pociągi w Polsce
Pociągi w Polsce (fot. shutterstock, x.com)
W sieci furorę robi precyzyjna animacja pokazująca dobowy ruch pociągów na polskich torach. Choć autorom należą się brawa za znakomitą analizę danych, płynące z niej wnioski nie napawają optymizmem. Zamiast zrównoważonego rozwoju całego kraju, wciąż widzimy potężne dysproporcje i białe plamy – szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie Polski.
Polska

Podwójne standardy w Rzeszowie. Dlaczego "White Lives Matter" to rasizm, a "Black Lives Matter" to walka o równość?

opublikowano:
Grafika ilustracyjna przedstawiająca graffiti „White Lives Matter” na ścianie garażu przed zamalowaniem oraz pusty fragment ściany po usunięciu kontrowersyjnego napisu na osiedlu Kmity w Rzeszowie
Sprawa graffiti na osiedlu Kmity w Rzeszowie wywołała dyskusję o granicach wolności słowa, symbolach rasistowskich i znaczeniu haseł używanych w przestrzeni publicznej. (graf. AI)
Przez kilka tygodni na garażach przy Parku Zdrowia na rzeszowskim osiedlu Kmity widniał napis "White Lives Matter". Hasło w końcu zniknęło, a sprawą zajęła się policja i prokuratura. Hasło uznano za rasistowskie, choć w istocie nie jest ono ani wulgarne, ani nie nawołuje do przemocy.
Polska

Miliony z zagranicy i uderzenie w Pałac Prezydencki. Kto naprawdę stoi za kampanią przeciwko prezydentowi?

opublikowano:
Screen za FB dokumentujące akcję Greenpeace i euro w tle
(fot. Pixabay/screen za FB)
W centrach polskich miast ruszyła kolejna zorganizowana akcja wymierzona w Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Za nocnym rozwieszaniem plakatów uderzających w głowę państwa stoi Fundacja Greenpeace Polska. Jej przedstawiciele nie kryją się ze swoją działalnością, opisują cały proces w mediach społecznościowych. My natomiast zaglądamy do oficjalnych sprawozdań finansowych organizacji i sprawdzamy, z jakich źródeł zasilana jest machina prowadząca otwartą walkę polityczną w naszym kraju. Liczby nie pozostawiają złudzeń: ponad połowa budżetu to zagraniczne przelewy. Wysłaliśmy pytania do Prokuratury Krajowej i Prokuratury Okręgowej w Warszawie o to, jak państwo polskie reaguje na tego typu zdarzenia.
Polska

Strzały pod Zambrowem. Kierowca Audi dostał dwie kule w głowę. 43-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa WIDEO

opublikowano:
Policja zabezpiecza broń, amunicję i dowody w sprawie strzelaniny pod Zambrowem, w której kierowca Audi został postrzelony w głowę
Tak wyglądały przedmioty zabezpieczone przez policję po dramatycznej strzelaninie pod Zambrowem. Kierowca Audi został trafiony dwukrotnie w głowę (fot. policja.pl)
Do dramatycznego zdarzenia doszło na terenie gminy Rutki w województwie podlaskim. 43-letni mężczyzna oddał strzał w stronę kierowcy Audi, raniąc go w głowę. Ranny kierowca zdołał odjechać, ale chwilę później uderzył w ogrodzenie. Sprawca został zatrzymany w Białymstoku, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.