Znana publicystka obozu władzy przypadkiem wyjawiła plan? Chcą podważyć wybór Polaków i usunąć prezydenta Nawrockiego

Plan na jesień: Trybunał i próba usunięcia głowy państwa
Podczas jednej z ostatnich dyskusji Eliza Michalik otwarcie mówiła o planach obozu rządzącego wobec kluczowych instytucji w państwie, wskazując bezpośrednio na Trybunał Konstytucyjny oraz ewentualną zmianę jego składu osobowego.
Nie mogę się doczekać tej jesieni w Trybunale Konstytucyjnym, jak wreszcie będzie on praworządny i przegłosowany zostanie pan Maciej Berek, to będzie wniosek o pozbawienie Nawrockiego prezydentury ze względu na jego niezdolność do sprawowania urzędu”.
Słowa te wywołały natychmiastową reakcję komentatorów po prawej stronie sceny politycznej, którzy wprost oceniają takie zapowiedzi jako przygotowywanie gruntu pod bezprecedensowy kryzys konstytucyjny.
Kluczowym elementem opisywanego mechanizmu ma być przejęcie kontroli nad TK i forsowanie własnych nominatów (w tym Macieja Berka) jako warunek konieczny do uzyskania politycznej większości w Trybunale. To ma umożliwić wdrożenie procedury o „niezdolności do sprawowania urzędu” i wykorzystanie niejednoznacznych lub naciąganych interpretacji przepisów, tzw. „opinii prawnych” do próby wygaszenia mandatu prezydenta.
Czy obóz władzy podejmie próbę unieważnienia werdyktu milionów Polaków przy pomocy nominowanych przez siebie sędziów? Trudno taki scenariusz nawet rozważać na poważnie, bo przedstawiciele rządu muszą mieć świadomość, iż próba sięgnięcia po tak radykalne środki prawne oznaczałaby całkowite zdestabilizowanie państwa.
Wykorzystywanie instytucji sądowniczych do walki z demokratycznie wybraną głową państwa to nie tylko krok w stronę pogłębienia chaosu prawnego, ale także bezpośredni zamach na stabilność ustrojową Rzeczypospolitej. Odważą się?
źr. wPolsce24











