Polska

Podwójne standardy w Rzeszowie. Dlaczego "White Lives Matter" to rasizm, a "Black Lives Matter" to walka o równość?

opublikowano:
Grafika ilustracyjna przedstawiająca graffiti „White Lives Matter” na ścianie garażu przed zamalowaniem oraz pusty fragment ściany po usunięciu kontrowersyjnego napisu na osiedlu Kmity w Rzeszowie
Sprawa graffiti na osiedlu Kmity w Rzeszowie wywołała dyskusję o granicach wolności słowa, symbolach rasistowskich i znaczeniu haseł używanych w przestrzeni publicznej. (graf. AI)
Przez kilka tygodni na garażach przy Parku Zdrowia na rzeszowskim osiedlu Kmity widniał napis "White Lives Matter". Hasło w końcu zniknęło, a sprawą zajęła się policja i prokuratura. Hasło uznano za rasistowskie, choć w istocie nie jest ono ani wulgarne, ani nie nawołuje do przemocy.

Hasło "White Lives Matter" mówi jedynie o tym, że życie białych ludzi również ma znaczenie. I tu pojawia się kluczowe pytanie: dlaczego to hasło jest traktowane jako przestępstwo, podczas gdy "Black Lives Matter" jest promowane jako walka o równość? Czy nie jest to przejaw podwójnych standardów?

Podwójne standardy w praktyce

Zwolennicy ruchu BLM argumentują, że różnica wynika z kontekstu historycznego – czarnoskórzy przez wieki byli systemowo dyskryminowani, więc ich hasło jest walką o równość, a "White Lives Matter" jest odpowiedzią na BLM, mającą na celu odwrócenie uwagi. Jednak ta narracja, choć powtarzana jak mantra, pomija istotny fakt: rasizm to dyskryminacja ze względu na kolor skóry – niezależnie od tego, czy dotyka czarnych, czy białych.

Czy w dzisiejszej Polsce biali są grupą uprzywilejowaną do tego stopnia, że nie mogą mieć swojego hasła? Czy każde przypomnienie o wartości białego życia musi być od razu piętnowane jako przejaw białej supremacji?

Sprawę nagłośnił internauta Adam Gwiazda X/@delestoile

Historia z Burnley jako przestroga

W 2020 roku w Wielkiej Brytanii kibic drużyny Burnley, Jake Hepple, zorganizował przelot samolotu z banerem "White Lives Matter Burnley". Za ten gest stracił pracę - był spawaczem. Z pracy wyrzucono również jego dziewczynę, tylko za to, że jest związana z kimś, kto ośmielił się przypomnieć, że białe życie również się liczy.

Co ciekawe, brytyjska policja uznała, że przelot z banerem nie był przestępstwem. Mimo to, "postępowi" pracodawcy uznali, że samo wyrażenie poglądu o wartości białego życia jest wystarczającym powodem do zwolnienia.

Czy biali mają prawo do własnego głosu?

Sprawa z Rzeszowa wpisuje się w szerszy trend – tłumienia głosów białych, którzy ośmielą się przypomnieć, że ich życie też ma wartość. Gdy czarnoskórzy mówią "Black Lives Matter", to jest to walka o równość. Gdy biali mówią "White Lives Matter", to od razu jest to rasizm. 

Hasło na garażach w Rzeszowie nie było wyrazem nienawiści. Było – podobnie jak baner nad stadionem w Burnley – głosem przypominającym, że białe życie również ma znaczenie. I dopóki będziemy traktować jedne życia jako "bardziej równe" od innych, dopóty takie hasła będą pojawiać się na murach.

źr. wPolsce24 za torzeszów.pl/ Fronda/il globo/X/@delestoile

 

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Wyjątkowa wizualizacja obnaża skalę wykluczenia komunikacyjnego Polski lokalnej. Kolej dwóch prędkości widać gołym okiem

opublikowano:
Pociągi w Polsce
Pociągi w Polsce (fot. shutterstock, x.com)
W sieci furorę robi precyzyjna animacja pokazująca dobowy ruch pociągów na polskich torach. Choć autorom należą się brawa za znakomitą analizę danych, płynące z niej wnioski nie napawają optymizmem. Zamiast zrównoważonego rozwoju całego kraju, wciąż widzimy potężne dysproporcje i białe plamy – szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie Polski.
Polska

Miliony z zagranicy i uderzenie w Pałac Prezydencki. Kto naprawdę stoi za kampanią przeciwko prezydentowi?

opublikowano:
Screen za FB dokumentujące akcję Greenpeace i euro w tle
(fot. Pixabay/screen za FB)
W centrach polskich miast ruszyła kolejna zorganizowana akcja wymierzona w Prezydenta RP Karola Nawrockiego. Za nocnym rozwieszaniem plakatów uderzających w głowę państwa stoi Fundacja Greenpeace Polska. Jej przedstawiciele nie kryją się ze swoją działalnością, opisują cały proces w mediach społecznościowych. My natomiast zaglądamy do oficjalnych sprawozdań finansowych organizacji i sprawdzamy, z jakich źródeł zasilana jest machina prowadząca otwartą walkę polityczną w naszym kraju. Liczby nie pozostawiają złudzeń: ponad połowa budżetu to zagraniczne przelewy. Wysłaliśmy pytania do Prokuratury Krajowej i Prokuratury Okręgowej w Warszawie o to, jak państwo polskie reaguje na tego typu zdarzenia.
Polska

Strzały pod Zambrowem. Kierowca Audi dostał dwie kule w głowę. 43-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa WIDEO

opublikowano:
Policja zabezpiecza broń, amunicję i dowody w sprawie strzelaniny pod Zambrowem, w której kierowca Audi został postrzelony w głowę
Tak wyglądały przedmioty zabezpieczone przez policję po dramatycznej strzelaninie pod Zambrowem. Kierowca Audi został trafiony dwukrotnie w głowę (fot. policja.pl)
Do dramatycznego zdarzenia doszło na terenie gminy Rutki w województwie podlaskim. 43-letni mężczyzna oddał strzał w stronę kierowcy Audi, raniąc go w głowę. Ranny kierowca zdołał odjechać, ale chwilę później uderzył w ogrodzenie. Sprawca został zatrzymany w Białymstoku, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wiceminister zaatakował burmistrza Zakopanego za obronę przepisów

opublikowano:
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły
Michał Gramatyka w programie Rozmowa Wikły (fot. wPolsce24)
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka (Polska 2050) był gościem programu „Rozmowa Wikły” na antenie telewizji wPolsce24. Starcie z redaktorem Marcinem Wikłą obnażyło podejście koalicji rządzącej do konstytucyjnych fundamentów państwa, kwestii tożsamościowych oraz wolności słowa.
Polska

Afera goni aferę, Polacy wystawiają rachunek! Andrzej Adamczyk w wPolsce24 bezlitosny dla Tuska i Czarzastego: „PRL-owskie metody nie zatrzymają prawdy”

opublikowano:
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery. Patrzcie, jak zaciska usta w nienawistnym grymasie.
Zatroskany Donald Tusk, bo jego rządy topią wielkie afery (fot. wPolsce24)
Koalicja 13 Grudnia traci grunt pod nogami. W cieniu kuriozalnej afery z raportem generowanym przez sztuczną inteligencję za setki tysięcy złotych oraz spadających na łeb na szyję sondaży, przedstawiciele władzy coraz bardziej tracą nerwy. Na antenie telewizji wPolsce24 sytuację ostro skomentował były minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, który w porannym paśmie „Budzimy się” obnażył mechanizmy rządzącego obozu i skomentował bezczelne zachowanie marszałka Włodzimierza Czarzastego wobec dziennikarzy strefy wolnego słowa.