Polska

"Ta sprawa to odlot". Ujawniono kulisy błyskawicznego zatrzymania emerytki, która skrytykowała Owsiaka

opublikowano:
_MIL3557_WOSP (1)
(fot.Fratria/Liudmyla Kazakova)
Komentarz w mediach społecznościowych pod adresem Jerzego Owsiaka postawił na nogi policję. Jego autorką była 66-letnia, chorująca kobieta, która zaledwie po kilku dniach została zatrzymana i nałożono na nią środki zapobiegawcze. Media ujawniły kulisy operacji, która doprowadziła do zatrzymania kobiety, a eksperci z zakresu prawa nie mają wątpliwości – „ta sprawa to odlot”

Kulisy zatrzymania 66-latki opisała Wirtualna Polska. Cała sprawa zaczęła się od jednego komentarza pod facebookowym wpisem Jerzego Owsiaka.

- Giń człeku i to jak najszybciej dość okradania dość twego dorabiania się z naiwności Polaków twoje wille za granicą, twoja willa w Polsce twoje dzieci uczą się za granicą i pensje twoje i twojej żony dość rozlicz się i zmień okulary bo takie noszą LGBT – napisała 66-letnia Izabela.

Sprawą zajęła się policja, a funkcjonariusze działali błyskawicznie. Już po 3 dniach kobieta została wyprowadzona ze swojego mieszkania przez mundurowych.

- Na podstawie kilkudziesięciu dokumentów i rozmów z kilkunastoma osobami pokazujemy, jak wyglądała sprawa, którą zajmowali się najważniejsi politycy w państwie - od chwili umieszczenia wpisu „giń człeku" aż po postawienie zarzutów 66-letniej Izabeli Majewskiej – podaje Wirtualna Polska.

Jak czytamy na portalu, zapytana o sprawę policja „próbowała wprowadzić opinię publiczną w błąd”. Dopiero gdy policjanci zorientowali się, że dziennikarze dotarli do ich wewnętrznej dokumentacji, WP otrzymała przeprosiny.

Błyskawiczna reakcja policji

Komentarz seniorki z 12 stycznia niemal natychmiast po publikacji zauważyli funkcjonariusze z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zwrócono się wówczas do operatora Facebooka o przekazanie danych autorki wpisu oraz do firmy telekomunikacyjnej o kolejne dane. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku prośba policji została spełniona. Śledczy ustalili, że wpisu dokonała 66-latka z Torunia.

W ocenie CBZC kobieta dopuściła się przestępstwa z art. 190 kodeksu karego, czyli groźby bezprawnej. W związku z tym 14 stycznia funkcjonariusze przesłali notatkę do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód. Tego samego dnia do zarządu CBZC w Warszawie przyszedł adwokat Jerzego Owsiaka, Jacek Olejarz, który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez „Izę Izabelę”. Jego zdaniem kobieta popełniła dwa przestępstwa. Jednym z nich była „groźba karalna”, zaś drugim „nawoływanie do popełnienia zbrodni”. Prawnik wniósł także o odstąpienie od przesłuchania Jerzego Owsiaka, ponieważ szef WOŚP „nie ma nic do dodania”.

Zastępca komendanta chciał osobiście zatrzymać seniorkę

Jak podaje Wirtualna Polska, do pierwszej próby zatrzymania 66-latki doszło jeszcze 14 stycznia. Około godziny 19 do jej mieszkania udał się pierwszy zastępca komendanta miejskiego policji w Toruniu nadkom. Arkadiusz Górecki w towarzystwie naczelnika wydziału kryminalnego KMP w Toruniu asp. szt. Cezarego Więcławskiego oraz jednego z funkcjonariuszy wydziału kryminalnego. Nikt im jednak nie otworzył, a w notatce stwierdzono, że wszystko wskazywało na to, że w mieszkaniu nikogo nie ma.

Następnego dnia po godzinie 6 rano policjanci z wydziału kryminalnego KMP w Toruniu podjęli kolejną – tym razem skuteczną – próbę zatrzymania seniorki. W protokole zapisano, że takie działanie było konieczne ze względu na to, że „zachodzi obawa matactwa i ukrywania się”. Dodatkowo funkcjonariusze przeszukali mieszkanie Izabeli Majewskiej, ale bez zgody sądu. Jak podaje portal, zrobili to „na legitymację”, uzasadniając to pilnością sprawy.

Kobieta chce tylko jednego

Tego samego dnia około godziny 11 prokuratura przesłuchała zatrzymaną. 66-latka zapewnia, że nigdy nie chciała śmierci Owsiaka.

- To jest dla mnie kpina. To jest nękanie człowieka. Ja nie mam nic przeciwko LGBT, my nawet z mężem mamy takiego znajomego, którego zaprosiliśmy do swojego domu na święta i go ugościliśmy. On nas odwiedza. Ja tylko uważam, że te okulary są brzydkie i powinien je zmienić – wyjaśniała Majewska, którą cytuje WP.

Portal informuje również, że kobieta podczas składania zeznać wyjaśniała, że napisała do Owsiaka „giń człeku”, ale „to nie oznacza, że chciała go zabić”. Tłumaczyła, że szef WOŚP denerwuje ją, a ona oczekuje jedynie, że zamiast się głupiego tłumaczenia, rozliczy się on ze wszystkich faktur.

Kobieta usłyszała zarzuty i została ostatecznie wypuszczona, ale prokurator Sylwia Czarnecka nałożyła na nią obowiązek stawiania się na komisariacie trzy razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju. Kobieta dodatkowo musiała zapłacić 300 zł poręczenia majątkowego i dostała zakaz publicznego wypowiadania się o sprawie.

Śledczy próbują wprowadzić opinię publiczną w błąd?

WP zauważa, że w sprawie pojawia się kilka znaków zapytania. Zastanawiające jest m.in. to, że CBZC przekonuje, że „powzięło informację o wskazanym przez Panów wpisie od pełnomocnika Jerzego Owsiaka. Pokrzywdzony złożył zawiadomienie o przestępstwie do CBZC”.

- Szkopuł w tym, że CBZC dowiedziało się o wpisie 12 stycznia, na co jest dowód w postaci notatki policyjnej, a pełnomocnik otrzymał pełnomocnictwo od Jerzego Owsiaka i złożył zawiadomienie 14 stycznia. Jak to więc możliwe, że policja dowiedziała się o sprawie z zawiadomienia? Nikt tego nie wyjaśnia – piszą dziennikarze.

źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska

Polska

Lekarz milioner z Warszawskiego Szpitala Południowego szuka pracy i znowu kręci

opublikowano:
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce
Dawid Kacprzyk szuka pracy w Małopolsce (fot. Liudmyla Kazakova/Fratria)
Dawid Kacprzyk, bohater afery w Warszawskim Szpitalu Południowym, szuka szpitala, gdzie mógłby dokończyć specjalizację z anestezjologii. Jak ustaliła Wirtualna Polska, młody lekarz milioner rozmawiał o pracy z dyrektorami kilku placówek w Małopolsce. Wszędzie zapewniał, że ma zgodę na przeniesienie specjalizacji. Sęk w tym, że wojewoda, który musi wydać taką zgodę, zaprzecza.
Polska

Tęczowy występ za publiczne pieniądze. Takie przedstawienie szykuje Muzeum Polin

opublikowano:
Muzeum POLIN promuje występ transartysty Simony Kasprowicz, który odbędzie się 9 września w Galerii Rotacyjnej.
Utrzymywane ze środków publicznych, jak i zagranicznych funduszy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN reklamuje w swojej siedzibie występ transartysty znanego jako „Simona Kasprowicz”. To zresztą nie jedyne kontrowersje związane z tym miejscem w ostatnim czasie.
Polska

Państwo z dykty uderzyło w ulubionego generała rządzącej koalicji. Nie poleciał na wakacje

opublikowano:
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce (Fot. Tygodnik Sieci)
Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyleciał dziś z Polski do Turcji, gdzie wybierał się z żoną na wakacje. Powód? Podczas kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemie aktualny wpis o zakazie opuszczania kraju. Co ciekawe, zakaz miał pochodzić jeszcze z wcześniejszego postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Polska

Marny debiut nowych warszawskich autobusów. Izraelskiej firmie wolno więcej niż podmiotom samorządowym

opublikowano:
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Nowe, hybrydowe autobusy tureckiej marki Otokar właśnie rozpoczęły regularne kursowanie po Warszawie. Miały być jednym z symboli nowego kontraktu stołecznego transportu z prywatnym przewoźnikiem Mobilis, który w całość należy do izraelskiej firmy przewozowej Egged. Zamiast bezproblemowego debiutu pojawiła się jednak seria usterek. Pierwszego dnia zgłoszono aż 14 problemów technicznych, a następnego kolejnych pięć. Część autobusów trzeba było wycofać z tras, a rozkład ratowały pojazdy Miejskich Zakładów Autobusowych i autobusy rezerwowe innych operatorów.
Polska

Minister rolnictwa miał grozić staroście zambrowskiej. Dziś uciekał przed pytaniami wPolsce24

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Stefan Krajewski miał grozić staroście zambrowskiej. Gdy dziennikarz telewizji wPolsce24 chciał zapytać go o tę sprawę, zaczął uciekać i obrażać naszą telewizję. Warto obejrzeć ten materiał.
Polska

Hit z TVP w likwidacji! Wszyscy politycy kłamią... chyba, że są z Koalicji Obywatelskiej: "Mówią szczerze i uczciwie"

opublikowano:
Dziennikarka TVP Info Magdalena Pernet stwierdziła, że młodzi posłowie Koalicji Obywatelskiej i politycy Polski 2050 należą do osób, które nie kłamią.
Magdalena Pernet (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
W państwowej stacji TVP kolejny raz doszło do kuriozalnego chwalenia polityków partii rządzącej przez tamtejszych dziennikarzy. Tym razem ciekawą osobistą refleksją podzieliła się Magdalena Pernet, która stwierdziła, że tylko posłowie Koalicji Obywatelskiej nie kłamią.