100 tysięcy ludzi bez pracy, najgorsza passa od 16 lat. A Biedroń z Lewicy swoje: „Polska jest czempionem, tu przyjeżdża się szukać pracy”
To prawie trzykrotnie więcej niż w roku 2024. Warto podkreślić, że aż 46 tysięcy z tych wniosków dotyczy sektora prywatnych przedsiębiorstw. Codziennie znika 200 etatów, codziennie 200 rodzin musi zastanawiać się, co dalej?
Dla przykładu fabryka samochodów w Tychach planuje zlikwidować 740 miejsc pracy a firma produkująca części do aut w Pikutkowie pod Włocławkiem zwolni nawet 90 proc. załogi.
Pod koniec 2025 roku stopa bezrobocia w Polsce wynosiła 5,7 proc. Najgorzej sytuacja wygląda w województwach warmińsko-mazurskim i podkarpackim. Jeśli chodzi o regiony, najwyższe bezrobocie odnotowano w regionie radomskim i szczecinecko-pyrzyckim. Nie wszędzie jest więc tak różowo, jak w Warszawie czy Trójmieście.
Dramatyczną sytuację na rynku pracy dostrzegają wszyscy, tylko nie ci, którzy za nią odpowiadają. Europoseł Lewicy (partii teoretycznie upominającej się o los pracujących) Robert Biedroń twierdzi na przykład, że tak dobrze jeszcze nie było.
- To do Polski przyjeżdżają ludzie, żeby szukać pracy, także z Unii Europejskiej. To Polska jest dzisiaj tym czempionem – przekonywał Biedroń na antenie telewizji wPolsce24.
Więcej o sytuacji na rynku pracy w materiale „Raportu Extra” telewizji wPolsce24.











