Autobus z Polski bije rekordy popularności w największych światowych mediach. Zdjęcie stało się viralem

Kilka lat temu niezwykłą karierę zrobiło zrobiło zdjęcie autobusu PKS Gdynia, który kursował z Dębek lub Karwi na Hel. Powodem był numer tej linii – 666. W Apokalipsie św. Jana 666 to „liczba bestii”. Zdaniem wielu biblijnych badaczy autor tej księgi zapisał w ten sposób imię cesarza Nerona, znanego z prześladowań chrześcijan, ale od tego czasu ta cyfra ma wyraźnie satanistyczne konotacje. Zestawienie jej ze słowem Hel – bardzo podobnym do angielskiego słowa hell, czyli piekło – rozbawiło wielu internautów.
Szatański numer wraca
W 2023 roku PKS Gdynia poinformował jednak, że numer tej linii zostanie zmieniony na 669. Rzecznik prasowy tej firmy nie ukrywał, że stało się tak z powodu licznych skarg i zarzutów promowania satanizmu. Kilka dni temu media poinformowały jednak, że kontrowersyjny numer wróci nad polskie morze.
Tym razem wykorzystał go prywatny przewoźnik FlixBus, który nadał ten numer sezonowej linii Kraków – Hel. Niemiecki przewoźnik nie ukrywał, że zrobił to w celach marketingowych.
Celem jest przede wszystkim wyróżnienie sezonowego połączenia i zwrócenie uwagi na nową opcję podróży do kultowego miejsca nad polskim morzem. Numer 666 został wybrany celowo jako element komunikacji marketingowej, mający zwiększyć rozpoznawalność połączenia na popularnej wakacyjnej trasie do Helu" – powiedział TVN 24 Aleksander Kalenik z biura prasowego FlixBus.
Mówią o tym najważniejsze media
Wygląda na to, że ta strategia zadziałała. O „szatańskiej linii autobusowej” na Hel donoszą największe światowe media. Materiały poświęciły jej już m.in. BBC, CNN, Daily Mail, Euronews, Independent czy CBS.
Ta strategia marketingowa nie spodobała się za to przedstawicielom kościoła katolickiego.
Nadanie sezonowej linii Kraków - Hel numeru 666 trzeba uznać, w świetle wcześniejszych i skutecznych protestów, za posunięcie całkowicie niezrozumiałe i prowokacyjne" – powiedział portalowi O2 ks. Maciej Kwiecień, rzecznik prasowy archidiecezji gdańskiej.
Dodał, że działania marketingowe powinny być prowadzone z uwzględnieniem każdej grupy odbiorców, w tym wierzących, a wobec skojarzeń z tą liczbą wielu z nich może wybrać inny środek podróży.
źr. wPolsce24 za TVN 24











