Ćwiczenia wojskowe rządu i prezydenta. Czy minister zdradził informacje niejawne?

Informacja na temat tajemniczych ćwiczeń wojskowych dla najważniejszych osób w państwie zelektryzowała media. Wszystkich najbardziej zainteresował fakt obecności prezydenta Karola Nawrockiego, tym bardziej że stosunki między politykami są szorstkie.
- Za dużo nie mogę o tym mówić. Miały miejsce bardzo ważne ćwiczenia. Dlatego posiedzenie rządu nie mogło się odbyć. Cały rząd uczestniczył w tych ćwiczeniach. Trwały one od rana do późnych godzin popołudniowych. Zawsze polski rząd musi być przygotowany. To są ćwiczenia, które są realizowane od czasu do czasu - powiedział minister Rutnicki na antenie RMF FM, a potem sam dodał jeszcze: Nie możemy o tych ćwiczeniach mówić.
Dziennikarz tej stacji dowiedział się nieoficjalnie, że było to specjalnie przygotowane szkolenie dla rządu i prezydenta, podczas których były rozpatrywane scenariusze reakcji w przypadku różnych zagrożeń.
Szkolenie było obowiązkowe i wynikało z zapisów ustawy o obronie ojczyzny.
Szkopuł tylko w tym, czy należało o tym mówić publicznie. Bo – jak zauważył na platformie X szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz – informacje tego typu są niejawne.
A to oznacza, według Ustawy o ochronie informacji niejawnych, że nie można ich przekazywać nikomu, kto nie ma odpowiedniego poświadczenia bezpieczeństwa. Zakazane jest także ich rozpowszechnianie – nawet częściowe lub „przypadkowe”. Za złamanie tych zasad grożą konsekwencje. Czy teraz spotkają pana ministra?
źr. wPolsce24 za RMF FM








