Awantura o wodę. Mikołajki zarzucają turystom kradzież - i proszą o donosy

W ostatnim czasie w Polsce coraz popularniejsza robi się turystyka z wykorzystaniem kamperów. Tak nazywa się specjalne pojazdy turystyczne, zbudowane zwykle na bazie furgonetek, które są czymś w rodzaju ruchomych domów, zapewniając użytkownikom miejsce do spania, toaletę czy kuchnię.
Używają kranu na cmentarzu
Teraz w Mikołajkach wybuchła z ich powodu awantura. Wszystko zaczęło się od wpisu na oficjalnym profilu miasta na portalu społecznościowym Facebook. Jego autor poinformował, że użytkownicy kamperów i biwakowicze dzielą się na swoich grupach informacjami, gdzie za darmo można uzupełniać wodę. Na jednej z map z takimi miejscami zaznaczono kran na cmentarzu komunalnym w Mikołajkach.
Miastu bardzo się nie podoba, że użytkownicy kamperów korzystają z tego kranu. Zauważają, że ta woda służy wyłącznie do pielęgnacji grobów i utrzymania czystości na tej nekropolii.
Nie wybudowano jej po to, by turyści napełniali tam kilkudziesięciolitrowe zbiorniki swoich pojazdów czy pobierali wodę w baniakach na biwak – napisano. - Taki bezumowny pobór wody z miejskiego ujęcia to kradzież. Gmina płaci rachunki za każdy wylany w ten sposób litr. Koszty te pokrywamy my wszyscy z naszego wspólnego budżetu.
Miasto poinformowało także, że „promowanie” cmentarza jako infrastruktury turystycznej powoduje także błyskawiczne zapełnianie pobliskich koszy na śmieci. Zauważyło, że są one przeznaczone na odpady cmentarne, jak wypalone znicze czy wiązanki.
Zamiast tego lądują tam worki z kempingowymi śmieciami bytowymi. Za wywóz nadmiarowych odpadów ponownie płaci samorząd. Każdy podrzucony przez turystów worek uszczupla finanse miasta – napisano.
Miasto wzywa do donoszenia
Miasto poprosiło też mieszkańców, by reagowali, gdy coś takiego się dzieje.
Jeśli widzisz, jak ktoś tankuje kampera wodą z cmentarza lub wyrzuca tam obozowe śmieci, nie bądź obojętny. Zrób zdjęcie dokumentujące zdarzenie. Zgłoś incydent do Urzędu Miasta lub bezpośrednio na policję. Wakacyjny wypoczynek nieuczciwych biwakowiczów nie może odbywać się naszym kosztem – napisano.
Ten wpis wywołał ostre reakcje wielu internautów. Zwracają uwagę, że Mikołajki to miasto żyjące z turystyki, więc tamtejszy samorząd, zamiast się oburzać, powinien zadbać o to, by turyści mieli gdzie uzupełnić wodę i wyrzucać śmieci. Inni zauważają, że koszt tej wody i wywozu dodatkowych śmieci jest nieporównywalnie mniejszy, niż zyski, jakie miasto czerpie z turystów, którzy zostawiają swoje pieniądze w okolicznych restauracjach czy sklepach. Nie brak też opinii, że zamiast zabraniać jej czerpania, miasto powinno zapewnić możliwość zapłacenia za tę wodę, np. przez ustawienie obok kranu skarbonek.
źr. wPolsce24











