Polska

Moralne dno! Wyłudzili miliony na leczenie chorych dzieci i pomoc biednym

opublikowano:
videoframe_40021
Kadr z filmu Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości
To jedna z tych spraw, które nie tylko szokują, ale wręcz odbierają wiarę w ludzką przyzwoitość. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która – pod przykrywką działalności charytatywnej – przez lata wyłudzała pieniądze, żerując na ludzkiej dobroci i najsłabszych: chorych dzieciach.

To miała być fundacja niosąca pomoc. Wsparcie. Nadzieję. Zamiast tego był – dobrze zorganizowany "biznes" na ludzkim współczuciu. Według ustaleń śledczych, od 2016 roku grupa wyłudziła blisko 15 milionów złotych. Wszystko pod hasłami pomocy dzieciom w trudnej sytuacji zdrowotnej i rodzinnej. Wzruszające historie, zbiórki, apele o wsparcie – wszystko misternie zaplanowane, z chłodną kalkulacją, cynizmem i bezwzględnością.

Ale najgorsze dopiero przed nami. Do „pracy w terenie” zatrudniano osoby bezdomne. Najpierw „szkolenie”: jak rozmawiać z darczyńcami, jak wzbudzać litość, jak unikać trudnych pytań. Przerażające, że uczono ludzi technik manipulacji emocjonalnej tylko po to, by wyciągać kolejne złotówki z kieszeni tych, którzy chcieli pomóc.

I jeszcze jedno – szczegół, który może zmrozić. Organizacja posługiwała się wizerunkiem dziecka, które już… nie żyło. Mimo to jego historia wciąż „żyła” w Internecie, była źródłem wpływów, a na jego konto trafiały symboliczne przelewy – by wszystko wyglądało „wiarygodnie”.

To już nie tylko oszustwo. To moralne dno

W jednym z przeszukanych mieszkań funkcjonariusze znaleźli również znaczne ilości substancji psychotropowych, przygotowanych do dalszego obrotu. Bo przecież, jak się okazuje, ludzkie łzy to za mało – trzeba było jeszcze dorzucić handel narkotykami.

Zatrzymano cztery osoby w wieku od 34 do 74 lat. Wszyscy już wcześniej znani byli organom ścigania – to nie byli przypadkowi ludzie, tylko doświadczeni przestępcy. Teraz usłyszeli zarzuty: udział w zorganizowanej grupie przestępczej, pranie pieniędzy, wprowadzanie do obrotu środków odurzających, oszustwa podatkowe.

Funkcjonariusze zabezpieczyli mienie warte ponad 2 miliony złotych – luksusowe auta, nieruchomości, gotówkę. Część pieniędzy odnaleziono też na kontach bankowych. Trzem z podejrzanych Sąd Rejonowy we Wrocławiu zastosował tymczasowy areszt.

Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Podejrzanym grozi do 12 lat więzienia.

Ale nawet jeśli usłyszą najwyższy możliwy wyrok – nic nie zwróci zaufania, które zniszczyli. Bo jak uwierzyć w dobroczynność, kiedy za wzruszającym zdjęciem chorego dziecka może kryć się zimny biznesplan?

źr. wPolsce24 za policja.pl

Polska

Po Wielkanocy koniec Hennig-Kloski w rządzie? Tusk za słaby, by ją uratować

opublikowano:
Paulina Hennig-Kloska może być pierwszym ministrem rządu Donalda Tuska, który straci stanowisku w wyniku głosowania nad wotum nieufności
Paulina Hennig-Kloska może być pierwszym ministrem rządu Donalda Tuska, który straci stanowisku w wyniku głosowania nad wotum nieufności (Fot. PAP/Agnieszka Bielecka)
Coraz więcej wskazuje na to, że polityczne dni minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski są policzone. Wniosek o wotum nieufności, który ma być procedowany tuż po Wielkanocy, może stać się momentem przesądzającym o jej przyszłości w rządzie.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Mariusz Kamiński ujawnia kolejny skandal z udziałem Żurka. Tak może wpływać na wynik śledztwa w swojej sprawie?

opublikowano:
Mariusz Kamiński w Rozmowie Wikły na antenie telewizji wPolsce24, na zdjęciu tez Waldemar Żurek
Mariusz Kamiński w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
To sprawa, która obnaża prawdziwe oblicze pewnych elit. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zamiast dawać przykład transparentności, woli ukrywać swój stan posiadania przed opinią publiczną. Co gorsza, z bezprecedensową małostkowością mści się na funkcjonariuszach Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy mieli odwagę zbadać jego ogromny majątek.
Polska

„Po pierwsze Polska” – film, który musisz zobaczyć! Wyjątkowy dokument w wielkanocną niedzielę w Telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Po pierwsze Polska"  Karolu Nawrockim
Kadr z filmu "Po pierwsze Polska" (fot. wPolsce24)
W dobie niepewności i geopolitycznych napięć, opowieść o polskim przywództwie zyskuje nieocenioną wartość. Jak słyszymy w zwiastunie, z perspektywy obecnych światowych zawirowań, ta historia nabiera zupełnie nowego znaczenia. Telewizja wPolsce24 zaprasza na niezwykły dokument ukazujący kulisy prezydentury i dyplomacji na najwyższym szczeblu.
Polska

Szczepionkowa afera „Pfizergate”. Polacy płacą za błędy i układy Brukseli

opublikowano:
2315311_6
Sąd Unii Europejskiej nakazał Polsce zapłatę niemal sześciu miliardów złotych kary za nieodebrane szczepionki firmy Pfizer. Obecny obóz rządzący obarcza winą za straty finansowe poprzedników, podczas gdy opozycja wskazuje na nieprzejrzyste negocjacje Komisji Europejskiej.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Czas próby dla katolików. „Święta sprawa” kontra liberalny walec i medialne prowokacje

opublikowano:
ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Wielki Tydzień, a w szczególności Święte Triduum, powinien być dla wierzących czasem głębokiej zadumy, wyciszenia i duchowego towarzyszenia cierpiącemu Zbawicielowi. Jak zauważa ks. Tomasz Trzaska, kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, jest to moment, w którym powinniśmy odłożyć na bok codzienne spory i medialny zgiełk, by móc prawdziwie czuwać przy Chrystusie.
Polska

Burmistrz Kłodzka odpowiada w sprawie mieszkania Kamili W.(L.). Zaskakujące tłumaczenie

opublikowano:
2315956_5
Jak już informowaliśmy wcześniej Kamila W. (L.), skazana w aferze pedofilskiej w Kłodzku nieprawomocnym wyrokiem, w 2025 roku otrzymała od miasta mieszkanie socjalne. Pytania w tej sprawie skierowaliśmy do burmistrza miasta Marcina Piszko. Zdecydował się odpowiedzieć na antenie naszej telewizji. Okazuje się, że mieszkanie przyznał kobiecie, bo chodziło o dzieci, a poza tym, był tylko "notariuszem", bo decyzję podjęły inne organy.