Polska

Oszust wyłudził 70 tysięcy, podając się za piosenkarza

opublikowano:
meme-4656855_1280
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Uwielbienie fanów dla swoich muzycznych idoli może być bardzo kosztowne jeśli jest silniejsze zdrowego rozsądku. Boleśnie przekonała się o tym 31-letnia mieszkanka Krakowa, która straciła aż 70 tysięcy złotych, bo była przekonana, że prowadzi prywatną korespondencję ze znanym piosenkarzem.

„Pod koniec września br., do Komisariatu Policji VI w Krakowie zgłosiła się 31-letnia mieszkanka Krakowa, która została oszukana przez mężczyznę, poznanego na jednym z portali społecznościowych. W rozmowie z kobietą podawał się za znanego artystę. Mężczyzna zdobył jej zaufanie, co zaowocowało rozmowami o prywatnym życiu i karierze rzekomego piosenkarza. Oszust zaproponował kobiecie, aby wykupiła kartę podarunkową, dzięki której będzie mogła przyjść na jego koncert i otrzymać miejsce VIP” - czytamy w komunikacie policji.

Oszustw, zorientowawszy się, że zarzucona przez niego przynęta zadziałała kontynuował swoją „ofertę”. Po kilku dniach od wykonania przelewu za miejsce w sektorze VIP na koncercie, „artysta” zaoferował swojej fance wykupienie tzw. pakietu spotkaniowego. Jego cena była uzależniona od czasu jaki fance miał poświęcić rzekomy artysta.

„Kobieta, chcąc zobaczyć się z rzekomym piosenkarzem, wykonała kilkanaście przelewów bankowych, łącznie przekazując blisko 70 tysięcy złotych na wskazane przez niego konto” - informuje policja.

Oczywiście do żadnych spotkań nigdy nie doszło. Były one wciąż odwoływane z różnych powodów, co być może nie powinno dziwić w przypadku prawdziwego, obciążonego obowiązkami artysty, ale wreszcie jednak zaniepokoiło biedniejszą o 70 tysięcy złotych kobietę, która straciła cierpliwość i zgłosiła sprawę policji.

Dochodzenie szybko wykazało, że oszust nigdy nie nawiązał z poszkodowaną telefonicznego kontaktu, a korespondował z nią jedynie za pomocą komunikatora. W ten sposób kobieta nie zweryfikowała nawet czy głos osoby, której przelewa 70 tys. zł to głos jej idola. Policja jeszcze raz i bez ustanku apeluje i przestrzega, by nie dawać się zwieść osobom, których tożsamości nie jesteśmy w stanie w 100 procentach potwierdzić. Póki co oszusta nie udało się jeszcze zatrzymać. Nie ujawniono także pod czyją tożsamość podszywał się złodziej.

Źródło:Policja.pl
Zdjęcie: Pixabay

Polityka

Bunt w policji! Mundurowi odmawiają udziału w zamachu stanu Tuska

opublikowano:
Warszawa, 31.10.2026. Policja przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie, 31 bm. Do kryzysu w TK doszło po tym, jak 30 bm. po południu pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK. Prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. (mr)
(fot, PAP/Przemysław Piątkowski)
W szeregach polskiej policji narasta potężny bunt przeciwko uwikłaniu formacji w polityczną pacyfikację Trybunału Konstytucyjnego. Rada Krajowa Związku Zawodowego Policyjna Solidarność skierowała bezprecedensowy list otwarty do Komendanta Głównego Policji, gen. insp. Marka Boronia. Mundurowi wprost alarmują o ryzyku popełnienia przestępstw zamachu stanu z Kodeksu karnego oraz o skrajnym spadku morale funkcjonariuszy rzuconych na odcinek walki politycznej.
Polityka

Kulisy nocnej akcji przed TK i nagłej mobilizacji sił prewencji

opublikowano:
mid-26a30689
Kontrowersje wokół mobilizacji policji w Warszawie. Ujawniono pismo wiceszefa KGP i szczegóły operacji (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Około 800 funkcjonariuszy, pistolety maszynowe, amunicja gładkolufowa oraz sprzęt noktowizyjny – tak wyglądały kulisy ściśle tajnej mobilizacji sił policyjnych, którą zarządzono na początku listopada w Warszawie. Choć Komenda Główna Policji oficjalnie przekonuje, że nadzwyczajna gotowość ma związek wyłącznie z zagrożeniem dywersją, sami mundurowi kwestionują te tłumaczenia. Z medialnych ustaleń wynika, że termin operacji wokół Trybunału Konstytucyjnego zaplanowano z premedytacją na okres świątecznych wyjazdów i zagranicznej wizyty głowy państwa.
Polska

Dramatyczny apel Episkopatu w sprawie sytuacji w kraju. Mocne słowa o „głębokim kryzysie państwa”

opublikowano:
Projekt bez nazwy (4)
Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Nie jest rolą Kościoła rozstrzyganie o przyczynach tego sporu i odpowiedzialności za brak jego rozwiązania. W trosce jednak o dobro Ojczyzny i spokój społeczny apelujemy o nieeskalowanie konfliktu, podjęcie konstruktywnego dialogu i pokojowe rozwiązywanie wszystkich trudności" – napisała Konferencja Episkopatu Polski w komunikacie dotyczącym wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Polityka

Policja próbuje ratować twarz. Wydała specjalny komunikat

opublikowano:
mid-26a31070 (1)
Oddział policji przed TK/Fot. PAP/Radek Pietruszka
Policja została wykorzystana przez rząd Donalda Tuska do próby siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Na formację spadła olbrzymia fala krytyki ze strony dużej części społeczeństwa, pojawiają się również porównania do jej poprzednika z czasów PRL. Policja próbuje ratować twarz, dlatego wydała komunikat.
Polska

To nagranie powinien zobaczyć każdy. Zapłakana matka z dzieckiem na rękach złożyła dramatyczną obietnicę

opublikowano:
2506569_6
Podczas manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do niezwykle emocjonalnego wystąpienia. Wśród manifestujących pojawiła się kobieta z dzieckiem na rękach, która ze łzami w oczach mówiła o narastającym lęku przed powrotem autorytarnych metod rządzenia i o determinacji, by uchronić przed tym dorastające pokolenie.
Polityka

„Policji nie ma w środku”. Jedno zdjęcie zburzyło całą narrację

opublikowano:
Radiowóz policyjny i zdjęcie wpisu z X.com
Kontrowersyjne działania policji w Trybunale Konstytucyjnym. (fot. screen z X/@SamuelPereira)
Oficjalne komunikaty służb brutalnie zderzyły się z rzeczywistością. Choć policja przekonuje, że wewnątrz gmachu Trybunału Konstytucyjnego nie ma funkcjonariuszy, dziennikarze i parlamentarzyści publikują fotografie przeczące tym deklaracjom. W tle toczą się dramatyczne wydarzenia na alei Szucha, alarmowa mobilizacja sił z całego kraju oraz zarzuty o zamach stanu.