ROZMOWA WIKŁY. Czas próby dla katolików. „Święta sprawa” kontra liberalny walec i medialne prowokacje
Niestety, we współczesnym świecie katolicy zderzają się z bezpardonowym atakiem liberalnych mediów i politycznym wyrachowaniem, które za cel obrały sobie zniszczenie świętości tych dni.
Medialne ataki i prześladowanie Kościoła
Od lat możemy zaobserwować celowe działania wymierzone w wierzących właśnie w okresie najważniejszych świąt. Tuż przed Wielkim Czwartkiem, dniem ustanowienia sakramentu kapłaństwa, w mediach nagłaśniane są rzekome kryzysy i publikowane uderzające w księży materiały, byle tylko zminimalizować pozytywne oddziaływanie świąt. Dziś to zjawisko przybiera na sile na całym świecie – od symbolicznego wypychania katolików z Ziemi Świętej, gdzie w Niedzielę Palmową izraelskie władze zabroniły odprawienia mszy przy Grobie Pańskim, aż po drastyczne działania na naszym krajowym podwórku.
Wymownym symbolem tego uderzenia w Kościół było aresztowanie przed dwoma laty ks. Michała Olszewskiego dokładnie w Wielki Czwartek. Jak podkreślono, wybór tej daty z pewnością nie był przypadkiem, lecz stanowił celową, dodatkową dotkliwość i upokorzenie dla kapłana, który budował ośrodek dla potrzebujących
- Mamy dziś do czynienia z całkowitym odwróceniem pojęć, gdzie ludzie czyniący dobro są ścigani, a prawdziwi przestępcy uchodzą uwadze - słyszymy w rozmowie.
Liberalny chaos "róbta co chceta"
Środowiska liberalne, odrzucające tradycyjne wartości na rzecz hasła "róbta, co chceta", systematycznie doprowadzają do moralnego chaosu i zburzenia fundamentów społecznych opartych na Dekalogu. Brak jasnych granic i poluźnianie zasad pozwala na groźną dowolność, w której przymyka się oko na obrzydliwe dewiacje, chroniąc "swoich" sprawców.
Ten sam liberalny establishment legalizuje dziś łamanie norm społecznych – akceptuje niszczenie i sprejowanie kościołów, zakłócanie mszy świętych czy wulgarne hasła pokroju "osiem gwiazdek", na które nigdy nie powinno być przyzwolenia w cywilizowanym państwie.
Państwowe wsparcie dla antykultury
Szokujące jest również to, jak państwowe instytucje podchodzą do kwestii narodowej tożsamości. Obecnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego potrafi przyznać stypendium twórcy marnych piosenek do musicalu uderzającego w zakaz aborcji w Polsce, podczas gdy brakuje pieniędzy na renowację odnalezionego po 70 latach sztandaru Żołnierzy Wyklętych. To dowód na to, że instytucje mające chronić polskie dziedzictwo wspierają dziś kulturowy walec niszczący nasze wartości.
Recepta na kryzys? Nauczanie św. Jana Pawła II
W odpowiedzi na ten upadek zasad, ks. Trzaska przypomina słowa św. Jana Pawła II z Westerplatte, które stanowią bezpośrednią odtrutkę na współczesny liberalizm: "Wbrew wszelkim mirażom ułatwionego życia, musicie od siebie wymagać".
Młodzi ludzie, zagubieni dziś w wirtualnym świecie TikToka, którym wmawia się wyłącznie to, że mają prawa, potrzebują wyższego celu. Potrzebują "świętej sprawy", o którą warto walczyć – podobnie jak Żołnierze Wyklęci, którzy nierzadko poświęcali życie, mając Boga na sztandarze.
W obliczu tych wyzwań, niezwykle istotne staje się pielęgnowanie życia rodzinnego i religijnego. Bardzo dobrym krokiem dla umocnienia wiary i rodziny byłoby wdrożenie postulatu uczynienia Wielkiego Piątku dniem wolnym od pracy (nawet kosztem Poniedziałku Wielkanocnego). Pozwoliłoby to polskim rodzinom na wspólne i godne przeżywanie najważniejszych tajemnic wiary, dając szansę na duchowy opór wobec laickiego świata.
Rozmowa red. Marcina Wikły z ks. Tomaszem Trzaską w materiale wideo nad tekstem.
źr. wPolsce24











