Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego przeciętny dochód z jednego hektara przeliczeniowego w gospodarstwach rolnych wyniósł w 2025 roku aż 5479 zł. To o 50 zł więcej niż jeszcze w zeszłorocznych zestawieniach.
GUS tłumaczy wzrost między innymi większą wartością produkcji rolnej oraz wyższymi cenami takich produktów jako mleko, warzywa, jaja i owoce. Znaczenie miał mieć również wzrost produkcji w gospodarstwach indywidualnych o 7,3 proc. Urząd posługuje się przy tym pojęciem hektara przeliczeniowego, który nie oznacza rzeczywistej powierzchni gruntu, lecz jest jednostką uwzględniającą m.in. jakość i klasę gleby.
Rolnicy nie wierzą w wyliczenia GUS
Wyliczenia urzędu wywołały jednak duże emocje wśród samych rolników, którzy przekonują, że przedstawione kwoty mają niewiele wspólnego z tym, ile faktycznie zostaje im w kieszeniach. Marcin Sobczuk, prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego, wskazuje na przykład pszenicy. Przy cenie około 750 zł za tonę oraz plonie wynoszącym 4–5 ton z hektara przychód może sięgnąć około 3–3,75 tys. zł. I mowa tutaj o przychodzie, a nie dochodzie, ponieważ od tej kwoty trzeba jeszcze odliczyć wszystkie koszty związane z produkcją. Podobne problemy mają dotyczyć także chociażby buraków cukrowych, ziemniaków czy kukurydzy.
Zdaniem innego rolnika dochód na poziomie 5,5 tys. zł z hektara może być możliwy w przypadku niektórych warzyw, jednak ich produkcja wiąże się jednocześnie ze znacznie większymi kosztami. W przypadku tradycyjnej produkcji roślinnej i zwierzęcej podawana przez urząd kwota ma natomiast znacząco odbiegać od rzeczywistości.
Dodatkowo rolnicy zwracają uwagę, że przy zbiorze 5 ton i cenie 800 zł za tonę uzyskaliby zaledwie 4 tys. zł przychodu z hektara, czyli mniej niż wynosi wyliczony przez GUS dochód. Jeden z nich, którego gospodarstwo liczy 400 hektarów, ironizował nawet że według statystyk na czysto powinno pozostać mu ponad 2,5 mln zł. Zastanawiał się więc, gdzie znajdują się pieniądze wynikające z urzędowych wyliczeń.
Sprawa nie kończy się jednak na sporze o statystyki. Dane GUS mają realne znaczenie przy ustalaniu sytuacji finansowej rodzin rolniczych. Są wykorzystywane między innymi przy rozpatrywaniu wniosków o niektóre świadczenia czy stypendia dla dzieci rolników, a mogą być również brane pod uwagę przez banki przy ocenie zdolności kredytowej.
Sam GUS podkreśla natomiast, że podawany dochód jest średnią dla całego kraju, a sytuacja poszczególnych gospodarstw może się znacząco różnić. Na końcowy wynik wpływają w końcu m.in. wartość produkcji, ponoszone koszty oraz dotacje krajowe, czy też unijne.
źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska









