Gospodarka

To się nie spodoba Tuskowi i Domańskiemu. Znany ekonomista ostro o polskich podatkach!

opublikowano:
Minister finansów Andrzej Domański, odpowiedzialny za politykę podatkową państwa, krytykowaną przez Arthura Laffera jako zbyt obciążającą i nieskuteczną fiskalnie.
Andrzej Domański (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Arthur Laffer, twórca słynnej krzywej Laffera, ostro ocenia polską politykę podatkową. Jego zdaniem obecny rząd przekroczył punkt krytyczny w tym segmencie.

Zdaniem Arthura Laffera Polska znajduje się dziś „po złej stronie” krzywej Laffera. Ekonomista podkreśla, że podwyżki podatków, zwłaszcza pośrednich, nie zawsze oznaczają większe wpływy do budżetu. W jego ocenie ostatnie decyzje dotyczące opodatkowania wyrobów nikotynowych pokazują klasyczny mechanizm: rząd liczył na wzrost dochodów, tymczasem realne wpływy okazały się wyraźnie niższe od zakładanych.

Laffer wskazuje, że przy zbyt wysokich stawkach podatkowych konsumenci i producenci szukają alternatyw poza legalnym rynkiem. Efektem są przemyt, nielegalna produkcja oraz spadek jakości sprzedawanych towarów. "To nie jest problem unikalny dla Polski, ale wasz przypadek idealnie pokazuje, co dzieje się po przekroczeniu szczytu krzywej" – przekonuje, dodając, że państwo traci podwójnie: zarówno finansowo, jak i społecznie.

-Znamy liczby z Polski. Wasz minister finansów jest już poza szczytem mojej krzywej. Rząd podwyższył opodatkowanie produktów nikotynowych, a wpływy do budżetu okazały się znacznie poniżej planu. Jeśli dobrze pamiętam, oczekiwano wpływu sięgającego 37 mld zł, a otrzymano ok. 5 mld zł mniej. Liczono, że stawka podatkowa zwiększy przychody. Nie zwiększyła, wpływy nie wzrosły. Dlaczego? Zapewne tak jak wszędzie na świecie: chodzi o przemyt, przestępczość, trefne produkty. A teraz wasz minister ma twardy orzech do zgryzienia, bo planujecie dalsze podwyżki - powiedział ekonomista.

Szczególnie krytycznie ekonomista odnosi się do argumentu, że wysokie podatki na produkty szkodliwe są skutecznym narzędziem polityki zdrowotnej. Jego zdaniem w praktyce uderzają one przede wszystkim w osoby biedniejsze i uzależnione, które albo ograniczają wydatki na podstawowe potrzeby, albo przenoszą się na nielegalny rynek. To ma prowadzić do wzrostu przestępczości i pogorszenia bezpieczeństwa, zamiast realnie zmniejszać konsumpcję.

Recepta Laffera na polskie problemy podatkowe jest prosta: niższe stawki, szersza baza podatkowa i odejście od traktowania wpływów budżetowych jako głównego celu polityki fiskalnej. Według niego rolą rządu powinno być wspieranie wzrostu gospodarczego i bogacenia się obywateli, bo dopiero wtedy finanse publiczne stabilizują się w sposób trwały. 

źr. wPolsce24 za Business Insider

 

 
 
Gospodarka

„Uśmiechnięta Polska” bankrutów. Ponad 7 tysięcy firm pod kreską

opublikowano:
Przedsiębiorca z problemami finansowymi przy dokumentach, pieniądzach i symbolu upadłości firmy
Coraz więcej przedsiębiorców mierzy się z problemami finansowymi. Rosnące koszty działalności, zadłużenie i utrata płynności prowadzą część firm do restrukturyzacji lub upadłości (fot. Fratria/graf. AI)
Rzeczywisty stan polskiej przedsiębiorczości wygląda znacznie dramatyczniej, niż wynikałoby to z suchych zestawień liczby bankructw. Jak wynika z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych, po trzech kwartałach 2026 roku problemem niewypłacalności dotkniętych zostało już ponad 7 tysięcy podmiotów. Rosnące koszty prowadzenia działalności, obciążenia fiskalne i zatory płatnicze sprawiają, że tysiące firm ucieka w postępowania naprawcze, a zlikwidowanie działalności gospodarczej coraz częściej kończy się upadłością konsumencką byłego właściciela.
Gospodarka

Nagle to nieskuteczne? Zdumiewające słowa Wiecha na debacie z Płażyńskim!

opublikowano:
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński (wPolsce24)
Czy narzucany przez Brukselę Zielony Ład powstrzyma globalne ocieplenie, czy raczej doprowadzi do gospodarczego upadku Europy? Podczas zorganizowanego pod patronatem telewizji wPolsce24 kongresu „Planeta płonie? Zgasimy to!” doszło do starcia pomiędzy posłem Prawa i Sprawiedliwości Kacprem Płażyńskim a Jakubem Wiechem. W pewnym momencie z ust publicysty padły słowa, które wprawiły salę w osłupienie.
Gospodarka

To koniec komputerów? Rynek PC na kolanach. Takich danych jeszcze nie było

opublikowano:
shutterstock_2381164895
Komputer osobisty (fot. shutterstock)
Tradycyjny, osobisty komputer – przez lata uchodzący za symbol niezależności, wolności i technologicznej samowystarczalności przełomu wieków – powoli odchodzi do lamusa. Najnowsze dane analityków z IDC są bezlitosne: rynek komputerów PC zaliczył bezprecedensowy zjazd. W trzecim kwartale globalne dostawy spadły o ponad 20 procent rok do roku. Gdy wielki kapitał i globalistyczne korporacje pompują miliardy w „święty graal” sztucznej inteligencji, zwykły człowiek zostaje na lodzie.
Gospodarka

Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę. Ponad 100 wagonów ze zbożem dziennie wjeżdża do Polski

opublikowano:
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę (fot. shutterstock)
Zapewnienia o szczelnych granicach, obietnice ochrony polskiego rynku i twardych negocjacjach z Brukselą okazały się kolejną fikcją koalicji rządzącej. Podczas gdy polscy gospodarze stają na krawędzi bankructwa, wschodnia granica znowu stoi otworem przed ukraińskimi zbożowymi potentatami. Z danych branżowych wynika, że każdego dnia do Polski wtaczają się dziesiątki wagonów załadowanych surowcem zza Buga. Rolnicy z Lubelszczyzny mówią wprost: zostaliśmy oszukani.
Gospodarka

Niemal 70 lat tradycji znika z Austrii. Znana firma przenosi się do Polski

opublikowano:
Kobieta szyjąca na maszynie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zapowiedź zamknięcia zakładu produkcyjnego w Górnej Austrii kończy pewien rozdział w historii słynnego producenta odzieży Eisbär Sportmoden. Firma, której czapki z charakterystycznym logo misia polarnego od dziesięcioleci noszą fani sportów zimowych, zwalnia część załogi i przenosi produkcję do Polski oraz Chin.
Gospodarka

Ponad 432 tysiące Polaków wpadło w „pelletową pułapkę”. Ministerstwo przyznaje, że nie panuje nad sytuacją

opublikowano:
Zdjęcie białego domu i okrągła fotografia pelletu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Programy państwowe przez lata zachęcały Polaków do wymiany pieców na ekologiczne kotły na pellet, ale tuż przed nowym sezonem grzewczym ceny opału drastycznie skoczyły do 2 tysięcy złotych za tonę. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznaje, że nie ma kontroli nad rynkiem pelletu, nie posiada danych o ilości drewna trafiającego do produkcji ani nie potrafi określić rocznego zapotrzebowania gospodarstw domowych.