Gospodarka

Mocny cios w portfele. Drożyzna zjada podwyżki. Dlaczego wydajemy coraz więcej na zakupy?

opublikowano:
zakupy
Podstawowe produkty kosztują coraz więcej (fot Fratria)
Choć Donald Tusk obiecywał, że powstrzyma wzrost cen, ceny wciąż nieubłaganie rosną. „Miesięczny szok cenowy” - pisze portal PR24. W lutym wartość zakupów czteroosobowej rodziny wzrosła o blisko 100 zł (+5,02%) w porównaniu ze styczniem. Przyczyniły się do tego przede wszystkim podwyżki cen mięsa, warzyw i produktów śniadaniowych.

Indeks Miesięcznych Zakupów (IMZ) to cykliczny raport oparty na autorskiej metodologii Michała Tomaszkiewicza, realizowany dla PolskieRadio24.pl we współpracy z UCE Research i Uniwersytetami WSB Merito.

Trzeba pracować o dzień dłużej

Według lutowego odczytu IMZ dla czteroosobowej rodziny wyniósł 2046,76 zł. A to oznacza, że utrzymanie dotychczasowego standardu życia kosztuje polską rodzinę o 78,09 zł więcej niż w lutym ubiegłego roku (kiedy koszyk wart był 1968,67 zł). Skala wzrostu rok do roku wynosi 3,97% - pisze PR24.

W porównaniu do stycznia 2026 wskaźnik ten wzrósł o 1,11 punktu procentowego. Jak pisze PR24, choć różnica 1,11 punktu procentowego może wydawać się niewielka, w praktyce oznacza ona, że rodzina musi obecnie pracować na sfinansowanie zawartości koszyka o ponad jeden dzień roboczy dłużej niż jeszcze miesiąc temu.

– Luty to zimny prysznic dla domowych budżetów. Porównanie rok do roku pokazuje, że mimo nominalnego wzrostu płac, rodziny 2+2 są dziś w trudniejszym położeniu niż w lutym 2025 roku, kiedy obciążenie wydatkami wynosiło 22,83%. Potwierdza to niepokojący trend: noworoczna podwyżka pensji minimalnej została już w całości skonsumowana przez drożyznę przy kasach. Realna siła nabywcza rodzin maleje, bo ceny podstawowych produktów, bez których trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie czteroosobowego domu, uciekają tempu wzrostu naszych wynagrodzeń – wyjaśnia Michał Tomaszkiewicz, autor Indeksu Miesięcznych Zakupów.

Luty skasował obniżki

W porównaniu ze styczniem, wartość koszyka rodziny wzrosła o blisko 100 zł (+5,02%). To uderzający skok, który wynika z faktu, że luty „skasował” niemal wszystkie sezonowe obniżki z początku roku.

I tak:

  • wędliny (np. szynka pakowana) podrożały z miesiąca na miesiąc aż o 10,12%.
  • nabiału i produkty śniadaniowe, na czele z chlebem (+13,43% m/m)
  • śmietana (+10,34% m/m).

Rodzinne portfele najbardziej wydrenowały jednak skokowe podwyżki w dziale chemii gospodarczej.

Do tego dochodzą podwyżki kluczowych produktów:

  • kawa mielona jest dziś droższa o 21,1% r/r,
  • jajka podrożały aż o 18,5% r/r. 

W zestawieniu rocznym (luty 2026 vs luty 2025) koszyk rodziny jest droższy o blisko 78 zł (+3,97%). 

źr. wPolsce24 za PR24

 

Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.