Wojna drogo ich kosztuje. Rosyjski Bank Centralny przyznał, że PKB Rosji może przestać rosnąć

Jak informuje portal Euronews, dotychczas rosyjski Bank Centralny prognozował, że wzrost PKB w tym roku – wliczając prognozy na jego czwarty kwartał – wyniesie 0,5-1,5%. Teraz jednak wydał nowe prognozy. Wynika z nich, że albo całkiem ustanie, albo wyniesie maksymalnie 1%.
To nie koniec złych wiadomości dla Rosjan. Bank Centralny ujawnił, że spodziewa się, że w tym roku inflacja wyniesie 6-7%. Wcześniej przewidywał, że spadnie do 4,5-5,5%. Niezależni eksperci szacują, że będzie jeszcze wyższa.
Jego szefowa Elwira Nabiullina przyznała, że głównym winowajcą jest sytuacja na rynku paliw, którą uznała już za „szok zaopatrzeniowy”. Na większości rosyjskich stacji brakuje już paliw, wprowadzono ich reglamentację, a przed dystrybutorami ustawiają się kilometrowe kolejki. To ma negatywny wpływ na całą gospodarkę.
Główną przyczyną rosyjskich problemów z paliwem są ukraińskie ataki dronowe na rafinerie, składy itp. Tylko w sobotę drony uderzyły w rafinerię w Tiumeniu, centrum logistyczne w Jekaterynburgu i skład paliw i smarów w Rostowie. Nabjullina przewiduje, że zdolność produkcji paliw uda się odbudować do końca roku, ale biorąc pod uwagę, jak skuteczne są ukraińskie „sankcje dalekiego zasięgu”, może się to okazać pobożnym życzeniem.
źr. wPolsce24 za Euronews











