Gospodarka

Von der Leyen jak władczyni absolutna. Co tam skażona wołowina, umowa z Mercosur wchodzi w życie

opublikowano:
"Władczyni" Europy bawi właśnie w Australii, gdzie przeszła "ceremonię palenia" czyli stary zwyczaj Aborygenów owiania dymem w celu "oczyszczenia i zapewnienia sobie bezpieczeństwa"
"Władczyni" Europy bawi właśnie w Australii, gdzie przeszła "ceremonię palenia" czyli stary zwyczaj Aborygenów owiania dymem w celu "oczyszczenia i zapewnienia sobie bezpieczeństwa" (Fot. PAP/EPA/DEAN LEWINS)
Komisja Europejska ogłosiła, że umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur zacznie być tymczasowo stosowana od 1 maja. Decyzja zapadła mimo sprzeciwu części państw członkowskich oraz trwających protestów rolników w całej Europie. Na jej drodze nie stanęły nawet pierwsze skandale dotyczące jakości mięsa i innych produktów sprowadzonych z Ameryki Południowej.

Porozumienie zostało przyjęte na początku stycznia, choć przeciwne były m.in. Polska i Francja. 17 stycznia umowę podpisano w Asunción. Dokument wciąż nie został jednak ostatecznie zatwierdzony przez Parlament Europejski – sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, co powinno wstrzymać procedurę do czasu wydania opinii przez sąd.

Ursula nie pyta, ona informuje

Mimo to Komisja Europejska zdecydowała o wdrożeniu tzw. tymczasowego stosowania umowy. Oznacza to, że część jej zapisów zacznie obowiązywać jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury legislacyjnej. Jak to zrobiono? Po prostu Komisja Europejska poinformowała o tym kraje Wspólnoty.

Decyzja wywołuje sprzeciw organizacji rolniczych, które od miesięcy protestują przeciwko porozumieniu. Wskazują one na ryzyko napływu tańszych produktów rolnych z Ameryki Południowej, które mogą nie spełniać europejskich norm – m.in. w zakresie stosowania hormonów w produkcji mięsa czy standardów upraw.

Rolnicy podnoszą również argument nierównej konkurencji. Produkcja w krajach Mercosur jest znacznie tańsza, co może prowadzić do destabilizacji rynku w Unii Europejskiej i uderzyć w lokalnych producentów.

Komisja widzi same zalety

Komisja Europejska przekonuje jednak, że umowa przyniesie korzyści gospodarcze. Wśród nich wymienia zniesienie ceł na część produktów, większe możliwości eksportowe dla europejskich firm oraz wzmocnienie łańcuchów dostaw, zwłaszcza w obszarze surowców krytycznych. Podkreśla także, że w umowie zawarto mechanizmy ochronne dla wrażliwych sektorów gospodarki oraz zapisy dotyczące współpracy w obszarach takich jak prawa pracownicze czy zmiany klimatyczne.

Krytycy decyzji zwracają jednak uwagę, że wprowadzenie umowy jeszcze przed jej pełnym zatwierdzeniem podważa sens trwających procedur i ignoruje obawy części państw członkowskich oraz środowisk rolniczych.

W praktyce oznacza to, że jedna z najbardziej kontrowersyjnych umów handlowych ostatnich lat zacznie obowiązywać, zanim zapadnie ostateczny werdykt na poziomie unijnym.

źr. wPolsce24 za elDiario.es

Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.