Gospodarka

Kolejny przykład „zabawy” państwem przez Tuska. Premier chce sparaliżować prace NBP

opublikowano:
Donald Tusk postanowił "zamachnąć się" na decyzyjność NBP
Donald Tusk postanowił "zamachnąć się" na decyzyjność NBP (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Prezes Rady Ministrów Donald Tusk zwrócił bez kontrasygnaty postanowienia Prezydenta RP o powołaniu członków zarządu Narodowego Banku Polskiego – prof. Marty Kightley oraz Ludwika Koteckiego. Informację przekazał w piątek Narodowy Bank Polski.

Jak podał rzecznik NBP Maciej Antes: „Narodowy Bank Polski informuje, że Prezes Rady Ministrów zwrócił bez kontrasygnaty postanowienia Prezydenta RP dotyczące powołania członków Zarządu Narodowego Banku Polskiego – Pani prof. Marty Kightley oraz Pana Ludwika Koteckiego, obecnie członka Rady Polityki Pieniężnej”.

Polityczna blokada niezależności banku centralnego

Marta Kightley zasiadała w zarządzie NBP od 2020 roku – jej kadencja upłynęła w marcu 2025 r. Ludwik Kotecki nie był wcześniej członkiem zarządu, od 2022 roku jest członkiem Rady Polityki Pieniężnej (powołał go Senat). Kancelaria premiera zwróciła pismo z prośbą o kontrasygnatę, w tym kluczową nominację Marty Kightley na wiceprezesa NBP. Tego samego dnia kancelaria prezydenta potwierdziła, że premier odmówił podpisu pod wszystkimi nominacjami do zarządu banku centralnego. Prezesowi Adamowi Glapińskiemu zależało szczególnie na przedłużeniu mandatu pierwszej wiceprezes. Zgodnie z ustawą o NBP, w skład zarządu wchodzi prezes oraz od 6 do 8 członków (w tym dwóch wiceprezesów). Członków zarządu powołuje Prezydent RP na wniosek prezesa NBP. Akt ten wymaga jednak kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów – co ekipa Tuska właśnie wykorzystuje jako narzędzie politycznej presji.

Obecna sytuacja w NBP

Prezesem NBP pozostaje Adam Glapiński. Obecny zarząd wraz z prezesem oraz wiceprezesem Adamem Lipińskim liczy siedem osób. Do zarządu należą m.in.: Marta Gajęcka, Paweł Mucha, Rafał Sura, Paweł Szałamacha oraz Artur Soboń.

W listopadzie 2026 r. kończy się kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego. Jeśli rząd Tuska będzie nadal blokował nominacje, NBP może znaleźć się poniżej ustawowego minimum członków zarządu, co grozi paraliżem decyzyjnym jednego z najważniejszych instytucji państwa.

Kontekst polityczny

To nie jest zwykła procedura, lecz kolejny etap wojny totalnej ekipy Donalda Tuska z instytucjami, które nie poddały się nowej władzy. Po atakach na prezesa Glapińskiego, próbach zmian w prawie i medialnych nagonkach, przyszedł czas na blokowanie nominacji prezydenckich. Tusk najwyraźniej chce mieć „swoich” ludzi w banku centralnym, który przez lata skutecznie bronił stabilności złotego i polskiej gospodarki w trudnych czasach. Kosztem niezależności NBP i zasad konstytucyjnych gra się o wpływy i kontrolę nad polityką pieniężną kraju.To klasyczna „zabawa” państwem w wydaniu koalicji 13 grudnia – instytucje są traktowane instrumentalnie, a prawo jest gięte tak, jak akurat pasuje do politycznego planu.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Koszty SAFE już rosną! Wszystko przez Niemców

opublikowano:
Tusk i Merz ściskają swoje niemieckie dłonie
Tusk i Merz (fot. shutterstock)
Miały być tanie unijne pożyczki na modernizację armii, a będzie gigantyczny rachunek wystawiony polskiemu podatnikowi. Przez lata wmawiano nam, że niemiecka gospodarka to wzór cnót i stabilności, a uzależnianie się od unijnych mechanizmów to czysty zysk. Dziś te bajki pękają jak bańka mydlana. Katastrofalna polityka Berlina, niekontrolowane rozdawnictwo i forsowanie zielonych ideologii doprowadziły do potężnego kryzysu niemieckiego długu. Niestety, rykoszetem obrywa Polska – koszty pożyczek z programu SAFE gwałtownie rosną.
Gospodarka

Niemcy pompują miliardy, a w Polsce rzucają ochłapy. Rząd Tuska zwija polski przemysł pod dyktando Berlina!

opublikowano:
Fabryka spowita dymem, w tle góry, włoskie Alpy
Niemcy pomagają swoim, a Polska? (fot. Fratria)
Maski opadły. Jak donoszą branżowe media ekonomiczne, dysproporcja w państwowym wsparciu dla przemysłu energochłonnego pomiędzy Polską a Niemcami osiągnęła poziom wręcz groteskowy. Podczas gdy Berlin bez skrupułów pompuje dziesiątki miliardów euro we własne fabryki i huty, rząd Donalda Tuska oferuje rodzimym przedsiębiorcom pomoc aż 80 razy mniejszą.
Gospodarka

Polska technologia podbija NATO. Producent zainkasuje miliony euro, Niemcy już płacą

opublikowano:
Żołnierz na strzelnicy
Polska firma wygrała przetarg na zaopatrzenie niemieckiej armii. (fot. Fratria/ Liudmyla Skwarczyńska)
Firma Trawena z Lublina będzie realizowała kontrakt na rzecz niemieckich sił zbrojnych. Umowa podpisana na 7 lat, opiewa na kwotę kilkudziesięciu milionów euro.
Gospodarka

Wielki odwrót migrantów zarobkowych? Liczba pozwoleń na pracę w Polsce runęła o połowę

opublikowano:
Mężczyzna pracujący na rusztowaniu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W pierwszym półroczu 2026 roku na polskim rynku pracy doszło do zmian w strukturach napływu cudzoziemców. Urzędy wydały takim osobom 69 tysięcy zezwoleń na pracę. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku było to 144 tysiące, a dwa lata wcześniej – w 2024 roku – aż 173 tysiące.
Gospodarka

„Polska stała się dojną krową”. Znany polski miliarder bezlitośnie o planie rządu

opublikowano:
Donald Tusk znowu idzie na rękę zagranicznym koncernom. To jest strasznie antypolski polityk. Niemiec
Donald Tusk znowu idzie na rękę zagranicznym koncernom (fot. wPolsce24)
Zapowiedzi premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Andrzeja Domańskiego dotyczące „wielkiej reformy podatkowej” wywołały falę oburzenia wśród polskich przedsiębiorców, ekonomistów i komentatorów życia publicznego. Choć rządowa propaganda próbuje przedstawiać zmiany jako ukłon w stronę podatników, eksperci i praktycy biznesu nie mają wątpliwości: to kolejny skok na kieszenie rodzimych firm, kreatywna księgowość i próba ratowania dziury budżetowej kosztem krajowej gospodarki.
Gospodarka

System kaucyjny w Polsce to porażka. 70 proc. kaucji przepada, a miliardy trafiają do zagranicznych koncernów

opublikowano:
Obraz symbolizuje problemy i frustracje Polaków związane z niedziałającym systemem zwrotu opakowań
Kaucja w Polsce to wielki biznes kosztem obywateli. Tysiące skarg i miliony dla zagranicznych gigantów (fot. pixabay)
Od 1 października 2025 roku polski system kaucyjny miał być ekologicznym sukcesem. Jest chaosem. Recyklomaty nie działają – awarie, przepełnienia, brak dostępności to codzienność. Do tego obowiązek przechowywania niezgniecionych butelek w domach – aż 56% Polaków uznaje to za poważny problem. Zamiast ułatwienia, system stał się udręką.