Gospodarka

Tak złych danych dla małych firm w Polsce nie było od 3 lat. Potężny sygnał ostrzegawczy!

opublikowano:
Przedsiębiorca analizujący dane finansowe w notatniku przy laptopie i smartfonie – obraz ilustrujący wyzwania sektora MŚP w obliczu najgorszych od trzech lat nastrojów gospodarczych i spadającej sprzedaży”
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Pixabay)
Nastroje w sektorze mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) w Polsce osiągnęły poziom najniższy od ponad trzech lat, wynika z najnowszego Barometru EFL. Sygnał ostrzegawczy niesie zwłaszcza prognozowana sprzedaż – więcej firm spodziewa się spadków przychodów niż wzrostów, a część ogranicza planowane inwestycje w aktywa trwałe i nowe technologie.

Co pokazuje Barometr EFL?

Barometr EFL to wskaźnik mierzący skłonność firm z sektora MŚP do wzrostu, czyli chęć zwiększania sprzedaży, prowadzenia inwestycji i rozwoju na nowych rynkach. Jest oparty na regularnych badaniach środowiskowych przedsiębiorców, a jego dolnym progiem jest 50 pkt. (tzw. poziom ograniczonego rozwoju).

Najnowsze pomiary pokazują, że główny indeks Barometru w ostatnich kwartałach oscyluje w okolicach 50–52 pkt., czyli ledwo powyżej progu ograniczonego rozwoju. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy raczej stawiają na utrzymanie pozycji, niż na ekspansję.

MŚP w trybie "przetrwania"

Na początku 2026 roku Barometr EFL dla sektora MŚP wyniósł ok. 52,1 pkt., co jest niższe niż na koniec 2025 r., ale wyższe niż rok wcześniej. Prezes EFL Radosław Woźniak komentuje, że przedsiębiorcy nie rezygnują z ambicji rozwojowych, ale wchodzą w nowy rok dużo ostrożniej i mówią „o stabilności zamiast ekspansji”.

W praktyce widać to w prognozach: część firm ogranicza planowane inwestycje, a część rezygnuje z większych zakupów nowych linii produkcyjnych czy sprzętu. W wielu branżach – zwłaszcza w budownictwie i usługach – MŚP liczy głównie na utrzymanie sprzedaży, a nie jej dynamiczny wzrost.

Spadek sprzedaży i obawy o kondycję finansową

Kluczowy sygnał płynie z pionów odpowiedzialnych za sprzedaż. W najnowszych badaniach coraz większa liczba firm prognozuje spadki przychodów w porównaniu do ubiegłego roku, podczas gdy część spodziewa się wzrostu jedynie w małym, ograniczonym zakresie.

W najbardziej pesymistycznych segmentach - np. mikrofirmach - większa liczba firm obawia się gorszych miesięcy, niż liczy na poprawę. Subindeksy dla podmiotów zatrudniających do 9 osób często lądują w okolicach 48–49 pkt., co oznacza, że oczekiwania są poniżej poziomu „ograniczonego rozwoju”.

W ostatnich miesiącach spadł także apetyt MŚP na inwestycje w technologie, w tym sztuczną inteligencję. W nowych raportach EFL pokazano, że liczba firm planujących zwiększenie inwestycji w AI jest o połowę niższa niż rok wcześniej. 

Eksperci tłumaczą to m.in. wyższymi kosztami finansowania, większą niepewnością otoczenia regulacyjnego oraz trudnościami na rynkach pracy. W takiej sytuacji MŚP częściej ogranicza nowe projekty, niż podejmuje je z dużą przewagą optymistów.

Co to oznacza dla gospodarki Polski?

Przypomnijmy, sektor MŚP odpowiada za znaczącą część polskiego PKB i zatrudnienia, dlatego jego wyraźne schłodzenie może odbić się na dynamice gospodarczej. Jeśli spadek nastrojów będzie się utrzymywał dłużej, możliwe są mniejsze zatrudnienia, niższy przyrost inwestycyjny i mniejsze tempo innowacji, zwłaszcza w sektorach usługowych i przemysłowych mocno opartych na małych firmach.

Z perspektywy polityki gospodarczej kluczowe będzie dostosowanie instrumentów wsparcia (np. programów dotacyjnych, ulg inwestycyjnych) tak, aby nie tylko ratować płynność, ale też wzbudzać realne plany rozwojowe wśród MŚP.

źr. wPolsce24 za WNP/PAP

 

Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.