Gospodarka

Spółdzielczość jako odpowiedź na wyzwania rynku – wnioski z debaty o ekonomii społecznej

opublikowano:
stack-money-coin-with-trading-graph.webp
Koniunktura w Unii Europejskiej może słabnąć, co dodatkowo ograniczy tempo wzrostu gospodarczego (fot. Freepik)
Podczas marcowej konferencji „Rynek finansowy a ekonomia społeczna” wiele miejsca poświęcono pytaniu, czy współczesna gospodarka potrzebuje nowych fundamentów. Jednym z najczęściej przywoływanych kierunków była spółdzielczość – model, który łączy efektywność ekonomiczną z odpowiedzialnością społeczną.

Debata wokół relacji rynku finansowego i ekonomii społecznej pokazuje wyraźnie, że coraz częściej kwestionowany jest model oparty wyłącznie na maksymalizacji zysku. Uczestnicy konferencji zwracali uwagę, że system finansowy, choć efektywny, nie zawsze odpowiada na potrzeby lokalnych społeczności, szczególnie w zakresie dostępności usług czy stabilności relacji gospodarczych. W tym kontekście spółdzielczość została wskazana jako rozwiązanie, które realnie funkcjonuje i rozwija się także dziś.

Dane międzynarodowe potwierdzają tę tezę – według Międzynarodowego Związku Spółdzielczego na świecie działa ponad 3 miliony spółdzielni, zrzeszających około miliarda członków. Ich znaczenie nie ogranicza się do wybranych sektorów – obejmuje finanse, rolnictwo, handel czy energetykę. W wielu krajach to właśnie spółdzielnie są podstawą lokalnych ekosystemów gospodarczych.

Przykładem współczesnego zastosowania tego modelu są rozwijające się w Europie spółdzielnie energetyczne. Nie chodzi w nich wyłącznie o produkcję energii, lecz o sposób organizacji przedsięwzięcia: wspólne inwestowanie, współwłasność i pozostawianie wypracowanych środków w regionie. To mechanizm, który wzmacnia lokalne gospodarki i ogranicza odpływ kapitału.

W trakcie konferencji podkreślano również znaczenie etyki w gospodarce. Spółdzielczość, dzięki swojej strukturze, w naturalny sposób wprowadza element odpowiedzialności – decyzje podejmowane są przez członków, którzy bezpośrednio odczuwają ich skutki. Taki model ogranicza krótkoterminowe podejście i sprzyja stabilności.

Fundacja im. Franciszka Stefczyka, powołana w 2012 roku w Gdyni, działa na rzecz upowszechniania idei spółdzielczości i wspierania inicjatyw społecznych. Jej działalność wpisuje się w wnioski płynące z debaty: rozwój gospodarczy nie musi oznaczać rezygnacji z odpowiedzialności społecznej. Przeciwnie – modele oparte na współpracy i wspólnocie mogą stanowić istotne uzupełnienie współczesnego rynku.

Partnerem artykułu jest FUNDACJA IM. FRANCISZKA STEFCZYKA

Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.
Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.