„Zamach na konstytucyjny ustrój”. Eksperci bezlitośnie o planach władzy wykonawczej wobec TK
Dyskusja koncentrowała się wokół eskalacji sporu o Trybunał Konstytucyjny, granic władzy państwowej oraz bezprawnych prób ignorowania konstytucyjnej procedury powoływania sędziów. Uczestnicy debaty jednoznacznie odrzucili forsowaną przez koalicję rządzącą narrację o „przywracaniu praworządności”, wskazując na nadrzędność polskiej ustawy zasadniczej nad zewnętrznymi ingerencjami instytucji europejskich.
„Budowanie nowej rzeczywistości aparatem państwa to oczywiste naruszenie prawa”
Julia Przyłębska, Prezes Trybunału Konstytucyjnego odniosła się bezpośrednio do spekulacji o możliwym użyciu służb mundurowych do przejęcia kontroli nad instytucją. Wskazała, że taki krok byłby jaskrawym przekroczeniem uprawnień władzy wykonawczej:
Nie byłoby to już działanie w ramach, w granicach prawa wynikające bezpośrednio z konstytucji, tylko byłoby to użycie siły, czyli aparatu państwa do zrealizowania koncepcji budowania jakby nowej rzeczywistości prawnej przez władzę wykonawczą. Byłoby to oczywiste naruszenie prawa.”
Przypomniała również o unikalnej roli ustrojowej organu, którego zadaniem jest ochrona porządku prawnego przed polityczną samowolą:
Trybunał Konstytucyjny jest sądem prawa, nie należy do wymiaru sprawiedliwości. Jest organem powołanym do oceny konstytucyjności obowiązującego w Polsce prawa. Jeden jedyny organ.”
„Abstrakcja z filmu kryminalnego, a nie przywracanie praworządności”
Sędzia TK w stanie spoczynku, prof. Krystyna Pawłowicz, zwróciła uwagę na sztuczność zarzutów formułowanych pod adresem Trybunału. Podkreśliła, że funkcjonowanie i skład instytucji są szczegółowo określone w ustawie zasadniczej, dlatego próby jej politycznej weryfikacji są bezpodstawne:
Porządkowanie Trybunału jest po prostu czymś absolutnie bezsensownym. Konstytucja porządkuje Trybunał, mówi, kto może być sędzią, jak Trybunał działa. Jeśli te ustawy są i konstytucja są wykonywane, to nie ma potrzeby, to już jest uregulowane.”
Była sędzia odrzuciła również medialną i polityczną otoczkę wokół instytucji, kwestionując jednocześnie kompetencje organów międzynarodowych:
To wszystko jest zupełnie jakaś abstrakcja z filmu kryminalnego i to w ogóle nie ma co mówić o przywracaniu żadnej praworządności.”
„To już nie byłaby pełzająca dyktatura, tylko realna dyktatura”
Z punktu widzenia nauk prawnych najdalej idącą ocenę ewentualnych działań siłowych przedstawił konstytucjonalista dr Oskar Kida. Ekspert ostrzegł przed konsekwencjami prawnokarnymi przekroczenia konstytucyjnych ram przez rządzących:
To by była po prostu siłowa zmiana konstytucyjnego ustroju Rzeczypospolitej, czyli inaczej mówiąc zamach stanu w sensie prawnokarnym. To jest zamach stanu już taki klasyczny. To już, proszę państwa, nie jest żadna pełzająca dyktatura, żadna kryptodyktatura. To była realna dyktatura.”
Odnosząc się do manipulacji językowych stosowanych w debacie publicznej, dr Kida zwrócił uwagę na treść orzeczeń sądów międzynarodowych, w których status sędziów TK nie budzi wątpliwości:
W wyrokach tych słynnych Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie znajdziecie państwo ani razu ani jednej frazy, która by mówiła: osoba nieuprawniona do orzekania, dubler, sędzia, przebieraniec w todze i tak dalej. Za każdym razem jest powiedziane: sędzia Trybunału Konstytucyjnego.”
Wnioski płynące z debaty są jednoznaczne: próba podważenia fundamentów Trybunału Konstytucyjnego metodami pozaprawnymi doprowadzi do całkowitego rozmontowania polskiego ładu ustrojowego. Ochrona niezależności TK i przestrzeganie procedur zapisanych w Konstytucji RP pozostają jedyną tamą przed bezprawiem władzy wykonawczej.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24









