Niemcy mają gigantyczny problem! Muszą blokować dystrybutory paliwa

Masowe kradzieże
Jak donoszą niemieckie media, w ostatnim czasie w całym kraju zanotowano wzrost liczby przestępstw związanych z kradzieżą paliwa. Dotyczy to zarówno przypadków, kiedy złodzieje kradną większe ilości, jak i nawet zaledwie kilka litrów surowca. Skala tego zjawiska okazała się na tyle duża, że w części landów zaczęły obowiązywać specjalne restrykcje związane z dystrybucją benzyny.
Przykładem jest chociażby sieć stacji Aral, która w regionie Szlezwik-Holsztyn wprowadziła blokady dystrybutorów od godziny 20 do wczesnych godzin porannych. Klienci, którzy zdecydują się w tych godzinach na tankowanie, będą musieli wcześniej poprosić personel o odblokowanie urządzenia.
Trend ten został podchwycony także w innych częściach kraju. W Kilonii część lokalnych przedsiębiorców zaczyna uniemożliwiać tankowanie pojazdów bez uprzedniej zgody obsługi stacji tuż po zmroku. To właśnie w tych godzinach najczęściej dochodzi do kradzieży, co jest spowodowane głównie trudnościami w identyfikacji sprawców tych czynów – zwłaszcza w przypadku mniejszych placówek, nienależących do żadnej znanej sieci, które nie dysponują odpowiednim monitoringiem oraz oświetleniem, mogącymi pomóc w odstraszeniu potencjalnych złodziei, a w przypadku popełnienia przez nich przestępstwa – w ich schwytaniu.
Będzie obniżka cen?
Niemcy, podobnie jak wiele innych krajów europejskich, od kilku miesięcy zmagają się z problemem rosnących cen paliw. W związku z tym władze federalne tego kraju planują wprowadzenie tymczasowej obniżki podatku energetycznego, która pomogłaby czasowo odciążyć portfele kierowców. Mowa nawet o realnych obniżkach na poziomie kilkudziesięciu eurocentów.
źr. wPolsce24 za Interia









