Gospodarka

Bruksela bezradna wobec chińskiego AGD. Polskie miejsca pracy zagrożone

opublikowano:
Otwarta pralka z ręcznikami – polski rynek AGD pod presją spadku sprzedaży i rosnących kosztów produkcji”
Europejscy producenci AGD mierzą się ze spadkiem cen, rosnącymi kosztami oraz coraz silniejszą konkurencją ze strony Chin (fot. pixabay)
Po raz pierwszy w historii azjatyccy producenci sprzętu AGD zdobyli większy udział w europejskim rynku niż rodzime firmy. W 2025 roku odpowiadali już za 44 proc. sprzedaży. Tymczasem ceny sprzętu w Polsce w ciągu dwóch lat spadły nawet o 5 proc., mimo że koszty energii, pracy i surowców stale rosną. Branża ostrzega: bez natychmiastowych działań Europa straci kolejne fabryki i tysiące miejsc pracy.

Dane sprzedażowe za ostatnie 12 miesięcy (do końca marca 2026 r.) pokazują pozornie dobrą koniunkturę – spada sprzedaż jedynie płyt kuchennych (o 1,1 proc.), a w ujęciu ilościowym rynek radzi sobie całkiem nieźle. Jednak w ujęciu wartościowym to już dramat – spadki notują niemal wszystkie sektory, tracąc po kilka procent. Jedynym wyjątkiem są suszarki do ubrań, które odnotowały wzrost o 4,7 proc.

Polska od lat jest jednym z europejskich liderów produkcji AGD. W 2025 roku z polskich zakładów wyjechało 26 mln urządzeń, w tym ponad 23 mln sztuk dużego sprzętu. To jednak oznacza 4-proc. spadek w porównaniu z poprzednimi latami. Efekt? Słaby popyt w Europie oraz zamknięcie w Polsce kilku fabryk. Pracę straciły już tysiące osób, a kolejne miejsca pracy wiszą na włosku.

Dominika Kosman, rzeczniczka Electrolux w regionie, nie kryje niepokoju:

Jako jeden z ostatnich dużych europejskich producentów AGD, posiadający 5 fabryk w Polsce, widzimy, że utrzymanie konkurencyjności produkcji AGD w Europie staje się coraz trudniejsze. W części kategorii ceny sprzedaży spadają lub nie rosną mimo wzrostu kosztów energii, pracy, surowców, finansowania oraz dostosowania do nowych regulacji" - ocenia Kosman.

 Ceny spadają, koszty rosną. Paradoks polskiego rynku

W ciągu ostatnich dwóch lat ceny sprzętu AGD w Polsce spadły nawet o 5 proc. Brzmi to dobrze dla konsumentów, ale dla producentów to prosta droga do upadku. Koszty energii, wynagrodzeń, surowców i dostosowań do unijnych regulacji nieustannie idą w górę, a rynek nie pozwala przenieść ich na ceny.

Efekt jest taki, że w pierwszym kwartale 2026 roku eksport AGD z polskich zakładów na rynki unijne spadł wartościowo aż o 10 proc. W tym samym czasie chiński eksport wzrósł o 7 proc., a Chiny odpowiadają już za 35 proc. rynku ilościowo.

 Czy nie jest już za późno na ratunek? 

Robert Stobiński, prezes Grupy Amica, nie pozostawia złudzeń:

W większości segmentów rynku AGD od trzech lat nie widać wzrostu cen, co biorąc pod uwagę inflację oznacza tak naprawdę ich erozję. Pytanie dziś nie brzmi więc: Czy Europa potrzebuje działań wspierających przemysł, redukujących nierówną konkurencję importu z Chin? i czy nie jest już za późno?"

Jego zdaniem skala importu z Chin uniemożliwia wprowadzenie ceł czy podatków, bo w Europie nie ma mocy produkcyjnych, by wypełnić lukę. To oznaczałoby przeniesienie kosztów na klientów i wzrost cen, co przy słabym rynku mogłoby doprowadzić do dalszego spadku popytu – wyjaśnia.

Stobiński proponuje rozwiązanie: działania propopytowe – wsparcie dla zakupu sprzętu AGD, ale wyłącznie produktów wytwarzanych w Europie. Taki mechanizm nie tylko uratowałby miejsca pracy, ale także – poprzez wymianę sprzętu na nowy, bardziej energooszczędny – ograniczyłby zużycie energii i emisję CO₂.

 Nierówne szanse. Zielony Ład zabija europejski przemysł

Andrzej Maślak, rzecznik BSH (sprzedającego marki Bosch i Siemens), wskazuje na kluczowy problem:

Unijne przepisy wprowadzane w ramach Zielonego Ładu nakładają dodatkowe obciążenia finansowe na producentów AGD wewnątrz UE. Takich obciążeń nie ponoszą importerzy gotowych produktów. To uderza bezpośrednio w równe zasady konkurencji na rynku."

Problem pogłębia również subsydiowanie chińskiego eksportu do UE oraz sztucznie podtrzymywane osłabienie juana. Producenci europejscy muszą mierzyć się z wysokimi cenami energii i silną niestabilnością cen surowców" – dodaje Maślak.

 Europa traci innowacje i miejsca pracy

Europa potrzebuje dziś konkretnej polityki przemysłowej, która pozwoli utrzymać miejsca pracy, zakłady produkcyjne i kompetencje technologiczne" – apeluje Dominika Kosman z Electrolux.

Procesy decyzyjne na poziomie europejskim są długotrwałe, podczas gdy presja konkurencyjna stale rośnie. Bez szybkich działań istnieje ryzyko dalszej utraty mocy produkcyjnych, inwestycji i kompetencji przemysłowych" – ostrzega.

Michał Grzeliński, country director Beko Poland, dodaje:

Erozja cen jest efektem bardzo silnej konkurencji na rynku, która zbiegła się z rosnącą presją kosztową po stronie producentów. Marże maleją, a możliwości inwestowania i dalszego rozwoju europejskich fabryk stają się coraz bardziej ograniczone."

Jeśli Bruksela nie podejmie natychmiastowych działań, za kilka lat europejski przemysł AGD utraci znaczenie w kwestii innowacji i rozwoju produktów, a produkcja zostanie radykalnie ograniczona. W konsekwencji – dziesiątki tysięcy miejsc pracy znikną z europejskiego rynku.

Polska, która od lat jest sercem europejskiego AGD, może stracić nie tylko fabryki, ale także kompetencje technologiczne budowane przez dekady. Pytanie, które zadaje sobie dziś cała branża, brzmi: czy Europa zdąży się obudzić, zanim będzie za późno? Czy w Brukseli ktoś wreszcie dostrzeże, że Zielony Ład bez przemysłu to droga donikąd? Czas na konkretne decyzje.

źr. wPolsce24 za rp.pl

 

Gospodarka

Niemcy miały być hubem rosyjskiego gazu, a to Polska może być hubem LNG z USA. Byle Tusk tego nie zepsuł!

opublikowano:
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Polska może stać się jednym z najważniejszych centrów energetycznych w Europie. Wszystko za sprawą planów budowy regionalnego hubu LNG, które – jak wynika z materiału „Wiadomości wPolsce24” – uzyskały wsparcie Stanów Zjednoczonych. To efekt intensywnych działań dyplomatycznych prezydenta Karola Nawrockiego.
Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.
Gospodarka

Skandal! Postanowili złupić Polaków przed wakacjami. Ropa tanieje, a cena paliwa poszybowała w górę

opublikowano:
Nowe ceny paliwa
(fot. wPolsce24
Letnie wyjazdy naszych rodaków na urlopy staną pod znakiem drożyzny! Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę, choć... ropa na rynku tanieje. „Mieliście mieć benzynę po 5,19 zł, a macie drenaż kieszeni” – grzmią politycy opozycji. Nie tylko oni, bo nowe ceny i podwyżka zaskoczyła nawet red. Jakuba Wiecha.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.