Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.

Szok na stacjach paliw. Rachunki grozy po 1 września

Z najnowszych danych analityków rynku paliw (m.in. e-petrol.pl) wyłania się ponury obraz sytuacji na polskich stacjach. W zaledwie tydzień średnia ogólnopolska cena benzyny Pb95 wzrosła aż o 1,06 zł, osiągając poziom 7,63 zł za litr. Jeszcze mocniej uderzono w użytkowników silników Diesla, olej napędowy podrożał o 88 groszy, szybując do kwoty 8,39 zł za litr.

Podwyżki to bezpośredni efekt decyzji obecnego rządu o zakończeniu z dniem 31 sierpnia programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który w drugiej połowie sierpnia tymczasowo obniżał stawkę VAT z 23% do 8% oraz wprowadzał limity cenowe.

Obajtek: „Za naszych czasów nie miałoby to miejsca”

Do drastycznych podwyżek i polityki koalicji rządzącej odniósł się na antenie Radia ZET europoseł oraz wieloletni prezes Orlenu, Daniel Obajtek. Jego ocena sytuacji nie pozostawia złudzeń co do intencji rządzących:

To jest zwykłe złodziejstwo, w życiu za naszych czasów nie miałoby to miejsca. To okłamywanie Polaków i narzucenie podatku do budżetu, który tonie" - grzmiał Daniel Obajtek.

Były szef płockiego koncernu przedstawił konkretne wyliczenia rynkowe, pokazujące, jak mocno drenowane są obecnie portfele polskich rodzin i przedsiębiorców.

Dziś realna cena na stacjach paliw benzyny 95 powinna wynosić 6,60 – 6,70 zł, a oleju napędowego około 7 zł. Jeśli ceny paliw znów pójdą w górę, to będzie kolejny skandal, bo powinny iść w dół" - wyliczał europoseł.

Polska droższa niż Zachód. „Coś jest nie tak”

Obajtek zwrócił uwagę na absurdalną sytuację, w której polscy kierowcy płacą za paliwo więcej niż mieszkańcy bogatszych krajów Europy Zachodniej. Przypomniał, że Polska spadła na odległe, 14. miejsce w Europie pod względem cen paliw, a olej napędowy nad Wisłą jest obecnie droższy niż w Hiszpanii. Jak podkreślił Obajtek, tłumaczenia o braku przestrzeni do obniżek są bezpodstawne, biorąc pod uwagę bieżące zyski i marże przetwórcze Orlenu.

Zdaniem byłego szefa koncernu, rządowe programy osłonowe okazały się jedynie zasłoną dymną dla sięgania do kieszeni obywateli:

Program CPN i pierwszy, i drugi jest ściemą, bo wysokie ceny paliw są podyktowane dziurą w budżecie państwa. Podatki odkreśla się od kwoty bazowej" - wskazał polityk.

Rząd rozkłada ręce i szuka winnych

Tymczasem przedstawiciele obozu rządzącego przyznają wprost, że... na wsparcie dla kierowców zabrakło pieniędzy. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił, że program CPN to już definitywna przeszłość ze względu na „bardzo napięty” budżet państwa, próbując jednocześnie przerzucać polityczną odpowiedzialność za drożyznę na... prezydenta.

Dla milionów Polaków codziennie dojeżdżających do pracy, rolników czy przedsiębiorców walczących z kosztami transportu fakt pozostaje jeden: paliwowy szok uderza w fundamenty polskiej gospodarki, a zapowiedzi taniego tankowania okazały się kolejną niespełnioną obietnicą.

źr. wPolsce24 za Radio Zet

Gospodarka

Zmiana czasu już w ten weekend. Niektórzy Polacy zarobią za przestawienie zegarków

opublikowano:
zegarek
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W najbliższy weekend przestawiamy zegarki z czasu letniego na zimowy. Dla większości oznacza to dłuższą noc i dodatkową godzinę snu, jednak dla osób pracujących na nocnej zmianie – dodatkową godzinę obowiązków służbowych. Przepisy Kodeksu pracy precyzyjnie określają, jak pracodawca musi rozliczyć ten czas. W zależności od zajmowanego stanowiska, formy zatrudnienia i pensji, dodatkowy zastrzyk gotówki wyniesie od kilkudziesięciu do blisko 200 złotych.
Gospodarka

Elon Musk przejmuje wpływy na TVN! Miliard dolarów wyłożony na stół

opublikowano:
Siedziba TVN
Elon Musk inwestuje w nowego właściciela TVN. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Elon Musk dołącza do grona kluczowych inwestorów nowego właściciela stacji TVN. Amerykański miliarder wyłożył około miliard dolarów na wsparcie medialno-technologicznego giganta Skydance, który przejmuje globalne imperium rozrywkowe.
Gospodarka

Wodociągi znalazły sprytny sposób na właścicieli domów. Błyskawiczna kontrola i wysoka kara

opublikowano:
Budynek mieszkalny
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przedsiębiorstwa komunalne nasilają kontrole przydomowych instalacji i rynien. Pracownicy wodociągów wykorzystują specjalną metodę z użyciem dymu, aby wykryć nielegalne podłączenia deszczówki do kanalizacji sanitarnej. Za taki proceder grozi nakaz przebudowy instalacji, a w skrajnych przypadkach grzywna sięgająca nawet 10 000 zł.
Gospodarka

Widzisz piwo 0%, myślisz alkohol. Nowe badanie IBRiS uderza w „furtkę” browarów

opublikowano:
Piwo
(fot. Fratria)
Dla większości konsumentów puszka piwa bezalkoholowego to po prostu reklama trunku z procentami. Najnowszy sondaż IBRiS ujawnia, jak Polacy postrzegają popularne „zerówki”. W tle toczą się kluczowe prace w Senacie nad rewolucją w przepisach antyalkoholowych.
Gospodarka

Ile prądu zużywa AI? Dane tak wstrząsające, że próbowano je ukryć

opublikowano:
Serwery AI pochłaniają mnóstwo energii
Serwery AI pochłaniają mnóstwo energii (fot. shutterstock)
Zwykłym obywatelom wmawia się konieczność zaciskania pasa, ograniczenia emisji CO2 i wymiany pieców pod groźbą drakońskich kar. Tymczasem lewicowo-liberalne korporacje z Doliny Krzemowej, które od lat pouczają świat w kwestiach klimatu, po cichu drenują narodowe sieci energetyczne. Sprawa wyszła na jaw w Irlandii, gdzie Google i Microsoft bezskutecznie próbowały zablokować publikację kompromitujących danych.
Gospodarka

Kusili „życiem bez etatu”, zapłacą setki tysięcy! Prezes UOKiK bezlitosny dla liderów piramidy

opublikowano:
Werbowanie zamiast obiecanej edukacji. Sześć osób ukaranych za promowanie platformy iGenius
Dali się wciągnąć w „biznes marzeń”? UOKiK zdemaskował machinę i ukarał naganiaczy (fot. Fratria)
Wizja szybkiego bogactwa, egzotyczne wakacje i obietnice porzucenia pracy na etacie okazały się jedynie przykrywką dla nielegalnej machiny finansowej. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nałożył łącznie ponad 400 tysięcy złotych kar na sześć osób aktywnie promujących projekt iGenius. Jak ustalił Urząd, za fasadą szkoleń edukacyjnych krył się klasyczny system promocyjny typu piramida, w którym zarobek zależał od wpłat kolejnych zwerbowanych użytkowników.