Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

Mikrokawalerki stają się coraz większym problemem na rynku mieszkaniowym. Przeciwnicy takiego rozwiązania twierdzą, że zamiast zwiększać podaż normalnych, dostępnych cenowo mieszkań, deweloperzy oferują coraz mniejsze, a przez to mniej komfortowe lokale. Może to być za to atrakcyjne dla inwestorów.
O problemie – jednostkowym, ale emblematycznym – pisze portal RMF FM. Chodzi o stuletnią kamienicę w Poznaniu przy ul. Piekary 13b. Jej remontem poznański nadzór budowlany zainteresował się już kilka lat temu. Inspektorzy podejrzewali, że doszło tam do podziału lokali i utworzenia większej liczby mieszkań.
Z dokumentu z 2011 roku, odnalezionego w miejskim archiwum wynika, że oryginalnie w kamienicy były tylko 22 mieszkania. Tymczasem po remoncie liczba wzrosła do 56. Najmniejszy z lokali liczy mniej niż 10 metrów kwadratowych.
Nadzór budowlany nakazał więc likwidację tych mikrokawalerek. Sęk w tym, że niemal wszystkie lokale - kuszące niską ceną - znalazły już nabywców.
- Stwierdziliśmy, że prowadzone są prace, które po pierwsze polegają na przebudowie, ale efektem tej przebudowy było też powstawanie ścian działowych. Pojawiły się ściany działowe, które dzieliły większe mieszkania. W listopadzie wydałem decyzję, która nakłada na właściciela budynku obowiązek doprowadzenia tego budynku do stanu zgodnego z przepisami prawa budowlanego - powiedział dziennikarzowi RMF FM Paweł Łukaszewski, szef poznańskiego nadzoru budowlanego.
Deweloper nie zgadza się z tą decyzją, podkreślając, że działał w dobrej wierze i zapowiada odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ma na to 30 dni.
źr. wPolsce24 za RMF FM









