Gospodarka

Za pralkę tyle co Niemiec, za pracę połowa. To jest polski standard?

opublikowano:
D 543.webp
(Fot. Fratria)
Przez lata przyzwyczailiśmy się myśleć o Polsce jako o kraju tanim – dla turystów, dla zagranicznych firm, dla zachodnich emerytów. Ten mit właśnie legł w gruzach. Nad Wisłą płacimy już tyle samo za samochody, sprzęt AGD czy odzież, co w Niemczech czy Francji. A jednocześnie zarabiamy ułamek tego, co nasi zachodni sąsiedzi. To jest cywilizacyjny dysonans, który powinien wstrząsnąć każdym Polakiem.

Z danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika że w ekspresowym tempie doganiamy zachód...jeśli chodzi o ceny. W 2015 roku przeciętny koszyk konsumpcyjny w Polsce kosztował niecałe 58 proc. średniej unijnej. W 2025 roku to już 73,3 proc. W ciągu zaledwie dekady zrobiliśmy skok, który w normalnych warunkach trwałby pokolenia. A to dopiero początek. Najbardziej dynamiczne wyrównanie cen nastąpiło w latach 2020–2025. To właśnie wtedy Polska – obok Estonii – należała do krajów Europy Środkowo-Wschodniej najszybciej zmniejszających dystans cenowy do Europy Zachodniej.

Co konkretnie podrożało?

  • Energia– ceny gazu i prądu wzrosły niemal dwukrotnie.
  • Usługi – fryzjerskie, stomatologiczne, remontowo-wykończeniowe podrożały o blisko 70 proc.
  • Żywność– silniejszy niż na Zachodzie wpływ szoku energetycznego, wysoka energochłonność gospodarki i duży udział żywności w koszyku konsumpcyjnym zrobiły swoje.

A co z produktami przemysłowymi?

Tu jest największy cios dla polskiego portfela.Ceny odzieży, samochodów czy sprzętu AGD uplasowały się na poziomie niemal równym temu obowiązującemu w pozostałych gospodarkach Unii. Innymi słowy: za pralkę płacisz tyle samo co Niemiec. Za samochód – tyle samo co Francuz.Tylko że on zarabia dwa razy więcej. Tylko Rumunia i Bułgaria są od nas tańsze. Ale czy to pocieszenie, gdy patrzymy na nasze pensje?

Wynagrodzenia: W unijnym ogonie. Dalekim ogonie.

Bo jeśli ceny dogoniły Zachód, to co z pensjami? Odpowiedź jest brutalna: nic. Według danych Eurostatu za 2024 rok średnie roczne wynagrodzenie brutto w Polsce wyniosło ok. 21,25 tys. euro. To daje nam szóste miejsce od końca w Unii Europejskiej. Porównajmy to z liderami:

Średnie roczne wynagrodzenie brutto (2024) 

  • Luksemburg 83 000 euro
  • Dania 71 600 euro
  • Irlandia 61 100 euro 
  • Niemcy ok. 53 800 euro 
  • Francja ok. 43 800 euro 
  • Polska ok. 21 250 euro

Średnia unijna to 39 800 euro. Polskie wynagrodzenie to zaledwie 53 proc. średniej UE. Ponad 18 tys. euro rocznie mniej niż przeciętny Europejczyk. A przecież za chleb, prąd czy usługę fryzjerską płacimy już prawie tyle samo.

Godzinowe koszty pracy – w połowie europejskiej stawki

Jeszcze bardziej wymownie wygląda to w ujęciu godzinowym. W 2025 roku koszty pracy w Polsce wyniosły 19,1 euro za godzinę. Średnia unijna to 34,9 euro. W Luksemburgu 56,8 euro, w Danii 51,7 euro, w Holandii 47,9 euro.

Polska plasuje się w środku europejskiej stawki – wyraźnie powyżej najtańszych krajów, ale wciąż znacznie poniżej rynków Europy Zachodniej. Tyle że to nie jest środek, na którym można poprzestać. To przepaść, która wciąż się nie domyka.

Paradoks polskiej gospodarki

Ceny dogoniły Zachód. Pensje – nie. I to jest sedno problemu. Polska dogania Zachód pod względem cen szybciej niż pod względem wynagrodzeń, bo uczestniczymy we wspólnym rynku, nie ma barier handlowych, a presja płacowa w sektorze usług napędza inflację. Szybki wzrost wynagrodzeń – który sam w sobie podbija ceny – wciąż nie wystarcza, by realnie dogonić zachodni poziom życia.

Płacimy tyle samo za telewizor, za samochód, za pralkę. Ale zarobki to wciąż tylko nieco pod 50% średniej europejskiej.

To oznacza jedno: polski pracownik jest dziś w najgorszym możliwym punkcie – koszty życia zbliżone do zachodnich, dochody wciąż na poziomie wschodnioeuropejskim. I choć ekonomiści mówią o konwergencji, to dla przeciętnego Polaka ta konwergencja oznacza na razie tylko jedno: drożej, a nie lepiej.

źr. wPolsce24 za dlaHandlu.pl/StrefaBiznesu/euronews

 

Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.
Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.