Gospodarka

Coraz mocniej uzależniamy się od towarów z Chin. Te wręcz zalewają polski rynek!

opublikowano:
Chińskie towary zalewają polski rynek
(fot. ac)
Chińskie towary zalewają polski rynek, co w krótkim terminie pomaga konsumentom niższymi cenami, ale w dłuższej perspektywie grozi utratą miejsc pracy, upadkiem części przemysłu i rosnącą zależnością gospodarczą od Państwa Środka. Coraz więcej danych pokazuje, że Polska zyskuje jako rynek zbytu, ale przegrywa jako kraj produkcyjny.

Chińska fala importu do Polski

Jak czytamy na portalu Interia.pl, udział Chin w imporcie do Polski przekroczył 15 proc. w pierwszych trzech kwartałach 2025 r., przy czym tempo wzrostu importu z Państwa Środka jest najwyższe wśród kluczowych partnerów handlowych.

Wartość towarów sprowadzanych z Chin sięga dziesiątek miliardów euro rocznie, a nadwyżka handlowa Pekinu wobec Polski i całej UE stale rośnie, co potwierdzają dane o rekordowej, ponad bilionowej nadwyżce Chin w handlu towarowym.

Co zalewa polski rynek

Z Chin masowo napływają m.in. sprzęt AGD, elektronika, komponenty przemysłowe oraz coraz częściej samochody, których import do Polski w 2025 r. ponad dwukrotnie zwiększył się w ujęciu rocznym.

Jednocześnie rośnie udział chińskich towarów w segmencie zakupów online, gdzie agresywne strategie cenowe i subsydiowane przez rząd koszty logistyczne pozwalają chińskim platformom wypierać rodzimych sprzedawców.

Cios w polskich producentów

W branży AGD produkcja w Polsce „cofnęła się o kilka lat”, mimo lekkiego odbicia do ok. 23–24 mln sztuk rocznie. Jednocześnie, wciąż jest daleko od szczytowego poziomu ponad 30 mln urządzeń, a fabryki ograniczają moce i zatrudnienie.

Redukcje w dużych koncernach, takich jak Beko Europe (likwidacja zakładów w Łodzi i Wrocławiu, planowane zwolnienia sięgające tysięcy etatów) czy cięcia w Amice pokazują, że presja taniej konkurencji z Azji przekłada się bezpośrednio na miejsca pracy w Polsce.

Korzyści dla konsumentów i ukryte koszty

Napływ tanich towarów z Chin pomaga schładzać inflację i podnosi realną siłę nabywczą Polaków, bo - co oczywiste - za tę samą pensję można kupić więcej elektroniki, ubrań czy wyposażenia domu.

Jednak długotrwały deficyt w handlu z Chinami oznacza stały odpływ kapitału, osłabienie pozycji krajowych firm oraz presję na likwidację produkcji w Polsce, co w przyszłości może odbić się na płacach i stabilności zatrudnienia.

Co dalej? Scenariusze dla Polski

Ekonomiści i przedstawiciele branży ostrzegają, że bez zdecydowanej polityki ochronnej na poziomie UE oraz wsparcia dla inwestycji i innowacji w polskich zakładach, Polska pozostanie przede wszystkim rynkiem zbytu dla chińskich produktów.

Jako szanse wskazuje się m.in. przyciąganie inwestycji wyższego rzędu (R&D, komponenty zaawansowane technologicznie), dywersyfikację eksportu oraz rozwój specjalizacji, których nie da się łatwo zastąpić masową produkcją w Chinach.

źr. wPolsce za Interia.pl

 

Gospodarka

Rolnicy protestują! Zobacz, jakie mają postulaty?

opublikowano:
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze. Na zdjęciu ich lider Janusz Terka
W całym kraju będą trwały protesty rolnicze (fot. wPolsce24)
Przez całą Polskę przetacza się fala rolniczych protestów. Wytwórcy rolni, sadownicy i hodowcy mają dość zaniechań rządu i nacisków europejskich decydentów , by zalać UE tanią, ale marnej jakości, żywnością z Ameryki Południowej.
Gospodarka

W nowym roku jest jeszcze drożej. Obserwujemy drastyczny wzrost kosztów utrzymania

opublikowano:
Rachunki Polaków wciąż rosną
Rachunki Polaków wciąż rosną (fot. wPolsce24)
Wraz z początkiem nowego roku w Polsce staje się zauważalny drastyczny wzrost kosztów utrzymania. Od stycznia Polacy zmagają się z wyższymi opłatami za wywóz nieczystości, energię oraz czynsze, co znacząco obciąża domowe budżety.
Gospodarka

Buda: Niemcy załatwili dla siebie wszystko co chcieli. Rząd im pozwolił

opublikowano:
Rolnicy protestują, a Niemcy zacierają rączki, bo kosztem Polski zarobią i nas zagłodzą
Protest rolników i mocne słowa europosła Waldemara Budy (fot. wPolsce24)
- Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że za kadencji PSL-u dojdzie do wprowadzenia umowy z Mercosurem, to ja bym nie wierzył. Ja bym był przekonany, że wyjdą z rządu, będą protestować, zrobią wszystko. A kompletnie nic nie zrobili. Jakbym miał określić to symbolicznie, to powiedziałbym sztandar wyprowadzić - mówił na antenie telewizji wPolsce24 były minister rozwoju i technologii Waldemar Buda.
Gospodarka

NA BIEŻĄCO. Trwa wielki protest rolników w Warszawie. To krzyk rozpaczy, na który rząd nie reaguje

opublikowano:
Trwa wielki protest rolników w Warszawie. Rolnicy protestują przeciwko polityce UE, rządowi i umowie z Mercosur
Rolnicy walczą o polską żywność (fot. wPolsce24)
Trwa protest rolników w Warszawie, który został zorganizowany w odpowiedzi na zatwierdzenie kontrowersyjne umowy handlowej z krajami Mercosur. Na miejscu są reporterzy naszej telewizji wPolsce24, którzy na bieżąco relacjonują wydarzenie.
Gospodarka

Elektrownia Dolna Odra wygaszana przez rząd. 700 osób na bruk, bezpieczeństwo energetyczne Polski zagrożone coraz bardziej

opublikowano:
Zrzut ekranu (159)
Wygaszenie elektrowni Dolna Odra to dramat dla Gryfina i fatalny kierunek działań w polskiej energetyce (Fot. Wiadomości wPolsce24)
Podczas gdy Polska przyspiesza proces zamykania kopalń i elektrowni węglowych, Niemcy otwarcie deklarują, że swoich kopalń zamykać nie zamierzają. Coraz głośniej wybrzmiewa więc pytanie: w czyim interesie działa polski rząd? Najnowszym przykładem tej polityki jest sytuacja Elektrowni Dolna Odra – jednego z kluczowych zakładów energetycznych w północno-zachodniej Polsce.
Gospodarka

Port Haller – nowa inicjatywa PiS. To powrót do myślenia o polskiej suwerenności gospodarczej!

opublikowano:
Materiał  poglądowy nie przedstawia ostatecznego projektu.
Wizualizacja portu przedstawiona przez posła Kacpra Płażyńskiego (fot. porthaller.pl)
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada nową inicjatywę strategiczną pod nazwą Port Haller – projekt, który ma być symbolem powrotu do ambitnej, państwowej polityki gospodarczej i realnej suwerenności Polski nad kluczową infrastrukturą. W czasach, gdy obecna władza chętnie oddaje kolejne obszary decyzyjności Brukseli i zagranicznym interesom, propozycja PiS wpisuje się w dobrze znaną, ale dziś wyjątkowo potrzebną logikę: silne państwo musi kontrolować własne porty, logistykę i dostęp do morza.