Gospodarka

Budżet zaciskania pasa i stagnacji? Polska wchodzi w rok 2026 z gigantycznym deficytem

opublikowano:
„918 miliardów wydatków, 271 miliardów deficytu. Rząd cieszy się zsukcesu
Ministrowie rządu Donalda Tuska wydają się być bardzo z siebie zadowoleni (fot. PAP/Piotr Nowak)
Sejm uchwalił ustawę budżetową na 2026 r. - dochody wyniosą 647,2 mld zł, wydatki 918,9 mld zł, a deficyt 271,7 mld zł. Minister finansów Andrzej Domański zapewniał, że w budżecie zarezerwowano środki na bezpieczeństwo i kluczowe inwestycje. Opozycja te obietnice potraktowała sceptycznie. „To budżet stagnacji i zaciskania pasa. Budżet, który wpisuje się w filozofię „niedasizmu” – komentowała Paulina Matysiak, posłanka niezrzeszona.

Za uchwaleniem ustawy budżetowej na przyszły rok głosowało 233 posłów, a 197 było przeciw. Żaden poseł nie wstrzymał się od głosu. Ustawa trafi teraz pod obrady Senatu.

Rząd: dobry budżet

- Po dwóch latach rządów Donalda Tuska Polska to najszybciej rosnącą duża gospodarka Unii Europejskiej. Weszliśmy do grupy 20 największych gospodarek, zostaliśmy zaproszeni do przyszłorocznych prac Grupy G20. PKB rośnie w tempie zbliżonym do 4 proc., spada inflacja, bezrobocie pozostaje jednym z najniższych w UE. Złoty jest silny i stabilny, realnie rosną wynagrodzenia – tak minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zachwalał rządy Donalda Tuska.

Dodał, że przyszłoroczne dochody budżetu rosną o ponad 7 proc., czyli o ok. 44 mld zł. W budżecie zarezerwowano środki na obronność w wysokości prawie 5 proc. PKB i znalazły się w nim środki na finansowanie kluczowych inwestycji. 

Według Domańskiego rekordowe mają być też nakłady na politykę mieszkaniową. - To dobry budżet, budżet inwestycji i rozwoju – zaznaczył minister.

Premier Tusk cieszył się z przyjęcia ustawy budżetowej. Jego zdaniem „w trudnych czasach, wojenno-ryzykownych” jest to „dobry sygnał na najbliższe miesiące”. - Mam satysfakcję, to jest dobry moment dla Polski - ocenił szef rządu.

Opozycja: filozofia niedasizmu

Politycy opozycji nie podzielają entuzjazmu rządzącej koalicji. W komentarzach na platformie X próżno szukać pochwał. Politycy wytykają raczej rządowi, że „budżet na 2026 r. to katastrofa gospodarcza. Najwyższe zadłużenie w historii Polski”. 

"To budżet stagnacji i zaciskania pasa, a nie budżet, w którym widać chęć rozwiązywania problemów, z którymi mierzą się Polacy. I niestety to budżet, który wpisuje się w filozofię „niedasizmu” i braku wiary we własne siły rozwojowe" - punktowała rząd Paulina Matysiak, posłanka niezrzeszona.

Media społecznościowe

"Dobry budżet, Pan premier raczy żartować, 1/3 pieniędzy na każdy wydatek w przyszłym roku trzeba pożyczyć i tak jest już drugi rok z rzędu. Dług publiczny tylko za 3 lata waszych rządów, wzrośnie aż o 1,1 bln zł, zadłużamy się najszybciej w Europie" - zwrócił uwagę poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

"Najwyższe zadłużenie w historii Polski i skazanie naszych dzieci i wnuków na spłacanie tuskowego nieudacznictwa" - dodał jego partyjny kolega Marcin Warchoł.

źr. wPolsce24 za PAP/X

 

 

 

Gospodarka

Skok na pieniądze podatników. Rolnicy i przedsiębiorcy ostrzegają

opublikowano:
2504439_3
Polską gospodarkę czeka seria kolejnych obciążeń fiskalnych. Rząd szuka dodatkowych wpływów do budżetu, podnosząc opłatę cukrową oraz zwiększając podatek CIT dla największych przedsiębiorstw. Jednocześnie w Senacie zlikwidowano przyjęte wcześniej przez Sejm rozwiązania dotyczące corocznej waloryzacji progów w PIT. Opozycja oraz przedstawiciele branży rolno-spożywczej i handlu ostrzegają: za nowe decyzje podatkowe ostatecznie zapłacą zwykli konsumenci.
Gospodarka

Trzecia fala cięć w gigancie IT i finansów. W Nordea morale na dnie

opublikowano:
Korporacyjna burza w Nordea
Jedyny taki przypadek w całym regionie. Skandynawski bank znów zgłasza zwolnienia grupowe (graf. AI)
Zwolnienia grupowe w łódzkim oddziale Nordea Banku pogłębiają kryzys wewnątrz zespołów. Pracownicy skarżą się na rosnący chaos organizacyjny, niekończące się spotkania zamiast realnej pracy IT oraz przerzucanie zadań zredukowanych etatów na pozostałą kadrę. W tle globalna restrukturyzacja za 190 milionów euro i powrót procesów na rynki nordyckie.
Gospodarka

Dramatyczny protest w kopalni Bogdanka. Górnicy złożyli trumnę przed zarządem

opublikowano:
 Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A.
„Tak źle jeszcze nie było”. Protest w Bogdance i widmo utraty płynności finansowej (fot. Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A./wPolsce24)
Mimo wzrostu wydobycia o kilkanaście procent, sytuacja ekonomiczna lubelskiej Bogdanki staje się krytyczna. Górnicy mówią „dość” obietnicom kolejnych ministrów i ostrzegają przed scenariuszem znanym ze Śląska. Jeżeli rząd nie przedstawi wiążących planów, protest może przybrać ostrzejszą formę.
Gospodarka

Żywe czy sztuczne chryzantemy? Sprawdzamy ceny i podpowiadamy, gdzie kupić najtaniej

opublikowano:
mid-26a27248
Ile zapłacimy za chryzantemy na Wszystkich Świętych 2026? Przegląd cen w dyskontach, kwiaciarniach i na targowiskach (fot. PAP/Art Service)
Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych to tradycyjny czas porządkowania grobów i zakupu kwiatów. Podstawowym elementem cmentarnych kompozycji od lat pozostają chryzantemy – zarówno te żywe w doniczkach, jak i trwałe kompozycje sztuczne. Sprawdziliśmy, jak kształtują się aktualne stawki na rynku, ile kosztuje pojedyncza wiązanka oraz gdzie warto szukać najkorzystniejszych ofert.
Gospodarka

Koniec tanich zakupów od 1 listopada. Unia Europejska wprowadza kolejne opłaty

opublikowano:
Kurier dostarczający paczkę
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Unia Europejska zaostrza zasady dotyczące taniego importu bezpośrednio z Azji. Od 1 listopada 2026 roku konsumenci kupujący na popularnych zagranicznych platformach zmierzą się z kolejną opłatą. Do obowiązującego od lipca cła w wysokości 3 euro dołączy nowa opłata manipulacyjna wynosząca 2 euro od każdej pozycji w przesyłce. Ta zmiana w istotny sposób wpłynie na opłacalność najtańszych zamówień i wymusi spore przekształcenia na rynku e-commerce.
Gospodarka

„Dosyć tego czarowania!”. Czarnek zapowiada potężny problem z ogrzewaniem

opublikowano:
2503270_6
Pustki w składach opałowych, paraliżujące podwyżki cen oleju grzewczego i wizja zimowych mrozów bez opału – w całej Polsce wybuchła panika węglowa. Podczas konferencji Prawa i Sprawiedliwości w Rybniku Przemysław Czarnek wygłosił dramatyczne ostrzeżenie przed nadchodzącym sezonem grzewczym. Zdaniem polityka Polaków czeka drastyczny wzrost cen węgla, pelletu i oleju, a realne braki surowca na rynku grożą ogólnokrajowym kryzysem grzewczym.