Gospodarka

Polska ma skarb na Bałtyku. Na drodze do jego wydobycia mogą stanąć Niemcy… i polskie miasto

opublikowano:
Łódź ratownicza na brzegu morza
Na dnie Bałtyku w rejonie Świnoujścia odnaleziono ogromne złoża ropy naftowej i gazu. (fot. Fratria)
Na dnie Bałtyku w rejonie Świnoujścia odnaleziono ogromne złoża ropy naftowej i gazu, które mogą stanowić doskonałą szansę na zwiększenie wpływów do polskiego budżetu. Problemem mogą jednak okazać się Niemcy, gdzie pojawiają się głosy domagające się zablokowania wydobycia surowców w tym regionie.

Wielkie odkrycie na dnie Bałtyku

Do odkrycia potężnych złóż kluczowych surowców energetycznych u polskiego wybrzeża Bałtyku, znanych jako „Wolin East”, doszło w ubiegłym roku. Dokonała tego kanadyjska spółka Central European Petroleum (CEP), która odnalazła pod dnem Bałtyku blisko 22 mln ton ropy naftowej oraz około 5 mld m³ gazu ziemnego możliwego do gospodarczego wykorzystania. Jest to największe tego typu znalezisko w tym regionie od zakończenia II wojny światowej.

„Wolin East” stanowi wielką szansę dla polskiej branży energetycznej, która już teraz liczy na znaczące korzyści z tytułu wydobycia surowców. Według szacunków złoże mogłoby pokryć nawet 4–5 proc. zapotrzebowania Polski na ropę naftową przez okres od kilku do kilkunastu lat. Zwłaszcza w dobie wysokich kosztów energii i paliw, a także wdrażania kosztownych rozwiązań wchodzących w skład unijnej polityki klimatycznej, tego typu odkrycie może przyczynić się do zwiększenia niezależności energetycznej Polski.

Rozpoczęcie wydobycia ze złóż planowane jest na przełom 2028 i 2029 roku.

Niemcy sprzeciwiają się inwestycji

Jednak na drodze do realizacji inwestycji mogą stanąć zarówno protesty po niemieckiej stronie granicy, jak i sprzeciw części lokalnych władz. W Niemczech już teraz aktywnie działają organizacje proekologiczne, które próbują powstrzymać rozpoczęcie prac wydobywczych. Powodem mają być potencjalne szkody środowiskowe, które w ich ocenie mogą negatywnie wpłynąć na lokalny ekosystem morski. W tym celu przygotowano specjalną petycję skierowaną do władz Unii Europejskiej, której autorzy domagają się zablokowania całej inwestycji. Obecnie pod dokumentem podpisało się blisko 88 tysięcy osób.

Również niemieckie władze samorządowe mogą odegrać istotną rolę w całym procesie. W niedługim czasie odbędą się wybory lokalne w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie, a kwestia planowanego wydobycia po polskiej stronie Bałtyku może stać się jednym z tematów kampanii. Według zapowiedzi organizacje ekologiczne będą próbowały nakłonić tamtejsze partie do „ochrony wybrzeża przed nowym projektem przemysłu paliw kopalnych”. Tym samym postulaty dotyczące ochrony Bałtyku przed potencjalnymi szkodami środowiskowymi mogą znaleźć się w programach części ugrupowań.

– Wciąż mamy do czynienia jedynie z odwiertem rozpoznawczym, z którego nie powstał jeszcze zatwierdzony projekt wydobywczy – i tak musi pozostać. Rząd federalny, władze landowe Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz Unia Europejska muszą wspólnie jasno stwierdzić: nie może dojść do nowego wydobycia ropy i gazu tuż przed Uznamem – argumentuje dyrektor jednej z organizacji prośrodowiskowych Sascha Müller-Kraenner.

Świnoujście pomoże Niemcom?

Do protestu mogą się włączyć także władze Świnoujścia, które już teraz wyrażają obawy dotyczące lokalnej turystyki oraz ochrony środowiska. W ich ocenie rozpoczęcie prac wydobywczych może negatywnie odbić się na atrakcyjności regionu.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że już wcześniej część organizacji proekologicznych próbowała zablokować inwestycję związaną z budową terminalu kontenerowego w Świnoujściu, która w ich ocenie miała zagrażać środowisku. Ostatecznie, pomimo początkowych opóźnień, przedsięwzięcie uzyskało zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Podobnie miało być z terminalem kontenerowym

Warto przy tym dodać, że również w tym przypadku sprzeciw wobec inwestycji w Świnoujściu płynął ze strony władz landu Meklemburgia-Pomorze Przednie. Część komentatorów twierdziła przy tym, że kwestie środowiskowe stanowiły jedynie oficjalny argument, natomiast rzeczywistym powodem sprzeciwu miała być obawa, że przedsięwzięcie zagrozi interesom największych niemieckich portów, takich jak Rostock czy Hamburg.

Źr.wPolsce24 za Euronews

 

Gospodarka

Masz to auto? Wadliwa śruba grozi wypadkiem. Prawie 3 miliony VW i Audi pod lupą

opublikowano:
Volkswagen i Audi zbliżenia emblematów oraz uszkodzony element układu kierowniczego symbolizujący potencjalną awarię mocowania przekładni kierowniczej
Prawie 3 miliony aut Volkswagena i Audi pod lupą niemieckiego urzędu KBA z powodu możliwej wady układu kierowniczego (fot. Fratria/graf. AI)
Poważne problemy techniczne u niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego w Niemczech (KBA) prowadzi dochodzenie w sprawie potencjalnie wadliwego połączenia śrubowego w układzie kierowniczym. Sprawa może dotyczyć nawet 2,86 miliona samochodów marek Volkswagen i Audi na całym świecie. Pęknięcie skorodowanej śruby grozi utratą panowania nad pojazdem.
Gospodarka

Wydaliśmy 402 mln euro na żywność z Mercosur. Polskę zalewa fala żywności z Ameryki Południowej

opublikowano:
Mięso w sklepie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Od 1 maja 2026 roku tymczasowo obowiązuje umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Do Polski trafiła już żywność o wartości ponad 402 mln euro, czyli prawie 1,8 mld zł. Oto jak w praktyce wygląda napływ artykułów rolno-spożywczych z Ameryki Południowej i co oznacza on dla polskich rolników.
Publicystyka

Rząd: co za okazja, ta wojna nie może się zmarnować

opublikowano:
PiS zawiadamia prokuraturę. Tusk na celowniku
PiS zawiadamia prokuraturę. Tusk na celowniku
Niezależnie od tego, że rzeczywiście istnieje większe, czy mniejsze zagrożenie ze strony Rosji, to nie ulega wątpliwości, że rządząca koalicja bezwstydnie zajmuje się głównie tym, by je propagandowo wykorzystywać, zamiast przygotowywać na nie obywateli
Gospodarka

Koniec zakazu handlu w niedziele? Nieoczekiwany zwrot. Tego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Supermarkety otwarte w niedziele?
Supermarkety otwarte w niedziele? (fot. Schutterstock/ Erman Gunes)
Jedna z wielu niezrealizowanych przez Donalda Tuska obietnic wraca do resortu pracy z najmniej spodziewanej strony. Tym razem za pomysłem zakupów przez siedem dni w tygodniu opowiadają się tym nie konsumenci, właściciele sieci handlowych czy organizacje przedsiębiorców, lecz... sami pracownicy zrzeszeni w związku zawodowym. Mają jednak bardzo konkretne warunki.
Gospodarka

Wydajesz więcej niż zarabiasz? Urzędnicy nakładają drastyczny podatek

opublikowano:
Pieniądze leżące na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polscy urzędnicy skarbowi coraz wnikliwiej prześwietlają wydatki obywateli. Pod lupę trafiają nie tylko milionerzy, ale i zwykli podatnicy, którzy kupują auta czy mieszkania bez pokrycia w oficjalnych dochodach. Brak wiarygodnego wytłumaczenia źródła pochodzenia pieniędzy oznacza konieczność zapłaty drastycznego, 75-procentowego podatku sankcyjnego.
Gospodarka

Bruksela w defensywie. Chińskie hybrydy zalały rynek UE po nałożeniu ceł na elektryki

opublikowano:
ue bruksela
Wojna celna wchodzi w nową fazę. Chińskie hybrydy zagrożeniem dla europejskich gigantów (fot. A.Skwarczynski/Fratria)
Władze Unii Europejskiej oraz czołowi gracze sektora motoryzacyjnego z niepokojem obserwują najnowsze statystyki sprzedaży aut. Po tym, jak w 2024 roku Bruksela nałożyła cła antysubsydyjne na w pełni elektryczne pojazdy z Państwa Środka, chińscy producenci znaleźli inną furtkę do europejskiego rynku: samochody hybrydowe. Skala wzrostu jest bezprecedensowa – w 2022 roku w całej UE sprzedano zaledwie 659 klasycznych chińskich hybryd, podczas gdy w ciągu zaledwie pierwszych siedmiu miesięcy tego roku liczba ta poszybowała aż do 160 662 sztuk.