Kolejni górnicy stracą pracę. Polska Grupa Górnicza zapowiada masowe zwolnienia

PGG obecnie zatrudnia ok. 35 tys. pracowników. W zeszłym roku zwolniła ok. 1260 osób. Jak informuje TVN24, w tym roku planuje redukcję etatów o kolejne 5 tys. osób.
- Chcemy spowodować, aby ta redukcja zatrudnienia, która musi nastąpić w związku z mniejszym zapotrzebowaniem na węgiel, była przeprowadzona w sposób bardzo dobry, to jest odpowiedzialny społecznie i zgodnie z ustawą – powiedział prezes spółki Łukasz Deja. Chodzi o finansowane z budżetu państwa płatne urlopy górnicze i jednorazowe odprawy. Deja oszacował, że z tych narzędzi skorzysta ok. 3,6 tys. zwolnionych pracowników.
W poniedziałek przedstawiciele zarządu PGG potwierdzili, że od 1 kwietnia rozpocznie się zaplanowana na cztery lata likwidacja ruchu Wujek w kopalni Wujek-Staszic, a na 30 czerwca zaplanowano zakończenie wydobycia w ruchu Bielszowice kopalni Ruda. Wiceprezes ds. produkcji Marek Skuza przypomniał, że w kopalni Bielszowice pracuje obecnie ok. 2,2 tys. osób, a w kopalni Wujek, w której wcześniej relokowano dużą część załogi na ruch Staszic, ok. 800 osób.
Pytany o zainteresowanie jednorazowymi odprawami, w wysokości 170 tys. zł netto, Deja powiedział, że w grudniu w ankiecie zainteresowanie tym mechanizmem zadeklarowało 1,2 tys. pracowników. Obecnie, gdy zbierane są już deklaracje, jest to połowa tej liczby. Jego zdaniem ma to związek z tym, że ten mechanizm dopiero rusza i część osób chce obserwować, jak zadziała wobec pierwszych osób, które z niego skorzystają. Jego zdaniem w następnych transzach liczba chętnych będzie większa.
źr. wPolsce24 za TVN24











