Gospodarka

Polacy strajkują w Holandii. „Nie dostajemy premii, mamy mniej wolnych dni”

opublikowano:
shopping-venture-53798_1280 ok
Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Kilkuset polskich pracowników tymczasowych, zatrudnionych przez agencje pracy, strajkuje w centrach dystrybucyjnych sieci supermarketów Albert Heijn w Holandii. Część protestujących mówi o zastraszaniu, informowano ich, że udział w strajku grozi zwolnieniem.

Jak informują holenderskie media strajk rozpoczął się w magazynach w Pijnacker i Geldermalsen, a następnie rozszerzył się na Oosterhout, Zwolle, Tilburgu oraz placówkę innej sieci - Jumbo w Bleiswijk.

Czy to wyzysk?

Strajkujący domagają się równego traktowania w miejscu pracy, a zwłaszcza identycznych stawek wynagrodzenia, dodatków i przerw takich jak pracownicy zatrudnieni bezpośrednio przez sieć AH.

- Nie dostajemy premii, które otrzymują pracownicy etatowi, mamy krótsze przerwy i mniej wolnych dni - mówi Paweł, który od 10 lat pracuje w centrum dystrybucyjnym w Pijnacker.

Według danych holenderskiego Głównego Urzędu Statystycznego (CBS), osoby pracujące przez agencje zarabiają średnio 37 proc. mniej niż pracownicy etatowi. Nawet jeśli uwzględniane jest doświadczenie i wykształcenie różnica sięga 13 proc.

Straszą ich

Polacy strajkują, mimo że obawiają się utraty pracy lub mieszkania, ponieważ zakwaterowanie często zapewniane jest przez agencje pracy. Część protestujących mówi o zastraszaniu, informowano ich, że udział w strajku grozi zwolnieniem lub przymusową relokacją. W kilku przypadkach pracownikom próbowano uniemożliwić wejście na teren zakładów. Pojawiły się też sygnały o sprowadzaniu tzw. łamistrajków z innych regionów.

Kierownictwo sieci Albert Heijn twierdzi, że nie jest stroną sporu, ponieważ dotyczy on agencji pracy i związków zawodowych, a nie samej sieci. Firma zapewnia, że stara się utrzymać ciągłość dostaw, choć w regionach Rotterdamu i Hagi mogą występować przejściowe braki w zaopatrzeniu.

źr. wPolsce24 za PAP (z Amsterdamu Patryk Kulpok)

 

Gospodarka

Czarnek pokazuje, jakim chce być premierem. Jest projekt ustawy, który ma obniżyć ceny beznzyny!

opublikowano:
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę (fot. wPolsce24)
Podczas porannej konferencji na jednej ze stacji paliw, były minister edukacji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną władzę za bierność wobec rosnących cen i braku poczucia bezpieczeństwa Polaków. Złożył również konkretną propozycję: czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa.
Gospodarka

Kierowcy odczują to w portfelach. Czeka nas drastyczna podwyżka cen paliw

opublikowano:
Ekspert prognozuje znaczącą podwyżkę cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polskie rafinerie opublikują jutro nowe cenniki. Portal Money.pl ostrzega, że najprawdopodobniej czeka nas drastyczna podwyżka cen.
Gospodarka

„Tusk to bankrut”. Szokujące dane o deficycie

opublikowano:
AWIK9260 Tusk ok
Rząd premiera Donalda Tuska idzie na rekord - deficyt finansów publicznych zaledwie po 60 dniach tego roku wynosi już 48,5 miliarda złotych.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24: poseł KO przyniósł do Sejmu ustawę napisaną przez lobbystów. Padło zaskakujące wyznanie

opublikowano:
Zrzut ekranu (289)
Podczas prac nad regulacjami dotyczącymi rynku aptecznego padły zaskakujące słowa. Poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz przyznał, że projekt przepisów, który przedstawił w Sejmie, nie jest jego autorstwa.
Gospodarka

Rząd Tuska zostawia polską fabrykę broni bez pomocy? Dlaczego brakuje zamówień?

opublikowano:
lucznik
Jako fabryka broni jesteśmy gotowi na produkowanie sprzętu, który jest niezbędny do obrony naszych granic. A tu nagle, z dnia na dzień dowiadujemy się, że tych zamówień nic nie będzie, że mamy sobie poradzić sami – mówi reporterowi wPolsce24 przedstawiciel związkowców z radomskiego „Łucznika”.