Niemiecka motoryzacja w potężnym kryzysie. Tysiące pracowników na bruku

Sytuacja finansowa legendarniej marki uległa gwałtownemu pogorszeniu. Marże Porsche, które przez lata utrzymywały się na wysokim, dwucyfrowym poziomie, w ubiegłym roku spadły do zaledwie 1,1 proc. Załamanie to jest wynikiem spadku sprzedaży na kluczowym dotychczas rynku chińskim oraz problemów związanych z nowymi cłami. Dodatkowo sytuację pogorszyło zahamowania strategii elektryfikacji, co kosztowało koncern miliardy euro.
Według doniesień „Manager Magazin” oraz dziennika „Bild”, prezes Michael Leiters może dążyć do likwidacji od 5000 do 6000 etatów do 2035 r. Obecnie kierownictwo negocjuje z przedstawicielami załogi drugi pakiet środków restrukturyzacyjnych, którego szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym tygodniu.
Kryzys w całej Grupie Volkswagen
Problemy Porsche to tylko wierzchołek góry lodowej. Cała Grupa Volkswagen ostrzega, że w ramach walki o konkurencyjność kosztową w całym koncernie może dojść do likwidacji nawet 100 tys. miejsc pracy. Zagrożone zamknięciem są również cztery zakłady produkcyjne w Niemczech.
Nastroje pogarszają niepowodzenia w ratowaniu istniejących etatów. Przykładem jest niemiecka fabryka komponentów, gdzie planowano produkcję dla systemu „Żelazna Kopuła” we współpracy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym. Inicjatywa ta, mająca chronić setki miejsc pracy, została zablokowana przez Katar.
Chińska ofensywa kontra niemiecka defensywa
Podczas gdy niemieccy producenci zmagają się z masowymi zwolnieniami i restrukturyzacją, ich azjatyccy rywale umacniają pozycję na Starym Kontynencie. Chiński gigant BYD nie tylko zwiększa sprzedaż, ale planuje już budowę swojej drugiej fabryki w Europie, wykorzystując moment słabości europejskich koncernów.
Obecnie Porsche i Volkswagen stoją przed wyzwaniem drastycznego cięcia kosztów, aby odzyskać rentowność w obliczu coraz silniejszej konkurencji i zmieniającego się rynku aut elektrycznych.
źr. wPolsce24 za Business Insider











